Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 294 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 09 mar 2013 00:01 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Język polski jest 100 razy bardziej rozbudowany od angielskiego, ale u nich obowiązuje zawsze forma "she-cośtam", wiec np. "she-pegasus" byłoby ok. Po łacinie mogłoby być "pegasa", ale to jest chyba totalne słowotwórstwo.

Nie ma. Oni mają "Filly" dla określenie małej klaczy, "foal" lub "colt" dla ogierka, a u nas jest tylko "źrebak" dla obu płci.
Może być ewentualnie "klaczka". Ale to wszystko dotyczy gatunku konia, a nie kucyka.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 09 mar 2013 01:17 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Pegaza, minotaura, sfinksa. "Pegaza spojrzała" brzmi już nieco lepiej :)

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 09 mar 2013 09:37 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Heh, ja kiedyś zrobiłem rasę satyrów i miałem już problem z tym, czy "satyry" czy "satyrowie". Próbowałem też na "faun" ale nie lubię polskich słów z dwoma samogłoskami obok siebie ;) Dlatego też wymyśliłem własną nazwę, vermearianie (czyt. jak po ang. - wermirianie) ;)

Proponuje wymyślić sobie podobną nazwę, ew. użyć minotaurzyca, minotaurka, sfinksa (tak samo jak Raffael i Raffaela) i pegazica albo pegazka ;) Ale to jest trochę głupie i tak... Cholera, ciężki orzech... :roll:

SPIDIvonMARDER napisał(a):
Język polski jest 100 razy bardziej rozbudowany od angielskiego, ale u nich obowiązuje zawsze forma "she-cośtam", wiec np. "she-pegasus" byłoby ok.


Tam takie coś jest? :roll: Co raz mniej lubię ten język...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 10 mar 2013 13:24 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
No chociażby "wilczyca" to "she-wolf" ;) Brzmi obrzydliwie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 10 mar 2013 13:52 
Mechanista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sty 2008 17:52
Posty: 431
O ile pamiętam Sfinks był[a] kobietą, więc forma męska może być najwyżej problemem. Albo nie odmieniać ;] Miałam kiedyś taki problem z mantykorą [ ten mantykor? ] więc zostawiłam w 'normalnej' formie.
Obstawiam Pegazicę, choć brzmi dziwnie. Minotaurzycę(już trochę lepiej brzmi) tak jak Flavia. Lub dodanie 'samica'.
Można użyć wolfnes[s] chyba jako określenia kobitki. Tak jak dragones[s], tak przynajmniej w internetach robią. Ale internet ma swoje życie.

_________________
'Możesz poklikać pięć razy naraz'
-Medyk! Czy ja umrę?
-Niewykluczone.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 mar 2013 14:06 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Słowotwórstwo to fajna działka. Jeśli chodzi o samicę konia, to zawsze jest klacz i kobyła. Adriann, ta Twoja rasa satyrów jest rozumna czy nie? Bo np. u Tolkiena są orkowie, bo to jednak rasa rozumna, a mój Chandarava tworzył stworzenia noszące proste miano: orki. Rozróżniam to dlatego, że orki to sztucznie uzyskany gatunek, nawet niepłodny, natomiast orkowie tworzą już jakąś formę kultury.

Zasadniczo to minotaur jest blisko związany z bykiem (ταύρος). Może w takim razie zamień cząstkę z bykiem na z krową (αγελάδα). Ewentualnie, idąc w stronę łaciny, minovacca lub wręcz minobos (bos to łacińska wersja rzeczownika oznaczającego tak byka, jak krowę). Zresztą nasz język wykorzystuje rozgraniczenie na samice i samce, tak chyba będzie najłatwiej. Na pewno nie idź w "archeolożki" (kobieta-głowa rządu to premiera?).

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 mar 2013 16:54 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Dzięki za opinię. Póki co po pytaniu też na innych forach, stanęło na dodaniu do słownika worda deklinacji słowa "pegazica" ;)

pegazica (odmiana jak "zakonnica")
pegazicy
pegazicy
pegazicę
pegazicą
pegazicy
pegazico!

pegazice
pegazic
pegazicom
pegazice
pegazaicami
pegazicach
pegazice!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 mar 2013 17:02 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Satyrowie, jak najbardziej rasa rozumna. Nawet miała trochę przypominać elfów :P Dość niedawno tworzyłem nowe rasy i musiałem im zmieniać nazwy, gdyż dziwnie mało "rozumnie" brzmili. Zamiast Orobosi - Orobosowie, Miloci - Miltanie (Milotanie gorzej brzmi, jak miło tanie :P) itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 30 lis 2013 16:53 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Zapowiedź opowiadania. Jestem pewien, że skończę je przed końcem grudnia, gdyż mam odpowiednią zachętę do tego (polonistka, starsza pani, czekająca na następną część ;)). Oto fragmencik opowiadania.

Cytuj:
I wyrzucił dłonie przed siebie, a zaraz potem rozpiął ramiona.

Ściana rozwarła się ze strasznym rykiem tworząc szczelinę szerokości dwóch metrów. Sufit zatrząsnął się, na głowy wszystkich posypały się odłamki skał.

Isteres wbiegł przez utworzone przejście, odwrócił się i czym prędko je zamknął. Zdążył tylko usłyszeć wrzask zdumienia.

Czarownik znalazł się w małej, ciemnej pieczarze. Pięścią zamachnął w najbliższą ścianę, a ta, zanim została uderzona, rozpadła się. Po prostu skruszyła się na małe kawałki. Odłupane fragmenty kamienia i sypiący się pył Isteres odepchnął na tył, używając okrężnych ruchów ramion. Wymierzył ponownie, skała odpowiedziała tym samym. I znowu wymierzył. I znowu. Po każdym zamachnięciu się, odpychał odpadki za siebie. Kaszlnął, gdy odrobina prochu znalazła się w jego gardle. Parł dalej, przesuwając do przodu utworzoną przez siebie komorę. Wiedział, że w końcu skończy mu się powietrze. W pewnym momencie przystanął, oparł się o kolana, sapnął i ponownie kaszlnął, tym razem bardziej przejmująco.

Pora się stąd ulotnić, przeszło mu przez myśl, gdy wyprostował się. Swoją ulubioną kamizelkę miał ubrudzoną, podobnie jak twarz. We włosach i w brodzie czuł kawałki kamienia. Powoli uniósł dłonie w górę. Wypuścił powietrze z płuc. Przygotował się. Skupił umysł. Wyobraził sobie, co chce zrobić.

I wtedy rozprężył mięśnie palców.

Niemalże natychmiast zasłonił głowę jedną ręką, drugą trzymał wciąż w górze. Małe kawałki głazów upadły na około niego, gdy podskoczył. Wszystkie zaraz znalazły się pod jego stopami. Spojrzał w górę, nie opuszczając ręki. Nad nim, ale w odległości metra od jego ramienia, nieustannie, ale miarowo, spadał deszcz odłamków kamienia. Skoczył znowu, i upadł nieco wyżej niż stał, na podłoże z kawałków skały. Powtórzył te ruchy jeszcze kilka razy, zanim nagle zobaczył światłość. Ręką, którą dotychczas zasłaniał głowę, wytarł pot z czoła. A potem ponownie podskoczył.

W końcu odłamki przestały spadać, a zamiast nich nadszedł deszcz ziemi. Ją też odepchnął trzymanym w górze ramieniem pulsującym magią. Podskoczył tylko raz. Odczekał chwilę dłużej, a buty przykryła mu cienka warstwa ziemi. Opuścił dłonie, wyciągnął z przekopanej Mocą glebie najpierw prawą stopę, a potem lewą.

Westchnął ze zmęczenia. Znalazł się w nieco ponad dwumetrowym dole, którego krawędzie kończyły się źdźbłami trawy i wystającymi korzeniami. Podskoczył i złapał się jednego z nich. Wspiął się, stęknął i położył się na trawie. Przeturlał się kawałek i opadł całym ciałem na grunt.

Był wyczerpany. Leżał tak kilkanaście minut. Nic nie słyszał, nic nie czuł. Tylko zmęczenie i pulsujący ból głowy. A gdy on, efekt nadmiernego używania magii, w końcu ustąpił, usłyszał dziwny dźwięk. Parsknięcie. Lekko podniósł głowę i spojrzał przed siebie.

Zobaczył tuż przed sobą końskie kopyta.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 30 lis 2013 17:36 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Końskie kopyta... eheheh a nie kucykowe? xD


Brzmi troszkę to OverPower :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 30 lis 2013 18:20 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
SPIDIvonMARDER napisał(a):
Końskie kopyta... eheheh a nie kucykowe? xD


Brzmi troszkę to OverPower :D


To dobrze, czy nie za bardzo? xD


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 01 gru 2013 17:22 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Wszystko zależy, jak to opiszesz. Postacie i teksty OP na ogół są troszkę kiczowate, ale jeśli je dobrze umiesz, to czytelnicy wybaczą. I odwrotnie, świetne pomysły brzydko opisane nie mają wartości ;) Dlatego zobaczymy całość :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 16 gru 2013 16:43 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Przepraszam, co Wy ostatnio macie z tymi kucykami...? :))

Adrian, czekam na cały tekst. W razie czego piknij mi na mailu, z góry dzięki.

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 17 gru 2013 12:57 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Kucyki wymiatają :D


http://spidivonmarder.deviantart.com/ar ... -417935037

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 29 sty 2014 17:21 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
SPIDIvonMARDER napisał(a):


A propos kucyków... Pierwsza część "Książki kucharskiej" porusza tenże drażliwy temat 8-) . Możecie czytać, chociaż na razie drugiej części mam może 20%.

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 29 sty 2014 22:33 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4501
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
W jaki sposób "porusza"?

Obrazek

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 30 sty 2014 12:09 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Przeczytaj i sam oceń :)) . W sumie kucyki pojawiają się prawie na samym początku.

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 21 kwi 2014 14:07 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Interesuje mnie, w jaki sposób funkcjonowały kiedyś:

1) elektrownie,
2) uniwersytety.

Chodzi mi raczej o to, jak wyglądały pierwsze takie instytucje, bowiem do współczesnych elektrowni i uniwerków mam pewien wgląd. Pierwsze elektrownie Thomasa Edisona były (chyba) na prąd stały, w przeciwieństwie do dzisiejszych, które funkcjonują w oparciu o prąd zmienny. Z kolei pierwsze uniwersytety były raczej kompleksowe, tj. nie było podziału na medyczne, ekonomiczne, politechniki itp. i uczono w nich wszystkiego, co wtedy wiedziano.
W przypadku obu instytucji interesuje mnie: funkcjonowanie od strony organizacyjnej (hierarchia, podział obowiązków), wygląd (plany budynków, zdjęcia), raczej szczegółowe niż ogólne podejście do sprawy. Taka sytuacja.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 21 kwi 2014 18:29 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Z elektrowniami będzie mi trudno pomóc, niech wypowie się ktoś obeznany (co do prądu - masz rację, Edison strasznie lobbował przeciw Tesli i prądowi zmiennemu, pod tym względem był okropnym draniem). Myślę, że mogę doradzić z uniwersytetami.

Zacznijmy od początku: interesują Cię tylko uniwersytety, czy szkoły typu wyższego w ogóle? Akademia to przecież wynalazek grecki, a dokładniej: dziecko Platona. Akademeia (Ἀκαδημία) mieściła się w świętym gaju Akademosa (tak, tego od Dioskurów i Helci :P). Najważniejsza była dyskusja jako narzędzie dydaktyczne, a zajmowano się przede wszystkim matematyką, filozofią, naukami przyrodniczymi i retoryką. W odniesieniu do Thief'a można przyjąć, że Strażnicy zaadaptowali część ich technik.

Średniowieczne akademie i uniwersytety (przyjmuje się, że początek tego typu edukacji to koniec XI wieku i początek XII) zajmowały się przede wszystkim siedmioma sztukami wyzwolonymi, które tworzyły dwa etapy edukacji. Trivium składało się z gramatyki, retoryki i dialektyki (logiki). Dopiero po ukończeniu trivium można było przystąpić do studiowania quadrivium, tj. geometrii, astronomii, arytmetyki i muzyki. O ile szkoły greckie w starożytności przyjmowały kobiety, w średniowieczu studiowali tylko mężczyźni. Trivium i quadrivium to odpowiednio "trzy drogi" i "cztery drogi", zaś zwieńczeniem nauki mogło, ale nie musiało być studiowanie medycyny, prawa, teologii lub filozofii. Tu oczywiście w toporny sposób kreślę obraz europejskich uniwersytetów i akademii, na Bliskim Wschodzie wyglądało to zupełnie inaczej, ale nie chcę namieszać. Można przyjąć, że istniał kanon lektur, tj. każdemu duet Biblia i Arystoteles mógł zamknąć usta. W zakresie stylu nauki dominowała analiza tekstów i dyskusja oparta na zasadzie pro contra solutio, tj. postawienie problemu, podanie argumentów za i przeciw poparciu tezy oraz finalne wnioski. Tytułowanie było międzynarodowe: najpierw bakałarz, później magister (a zatem bakałarz był podległy magistrowi). Różnice polegały na przymiotnikach dookreślających. Wyjątek stanowiły prawo (doktor prawa) i medycyna (z physicus rozwinął się angielski physician, czyli polski fizyk, chociaż u nas raczej, zdaje się, obowiązywał medykus).

Kolejny element łączący Bractwo Opiekunów z tą formą kształcenia to organizacja: uniwersytety przypominały cechy, a zatem były w dużym stopniu samowystarczalne, a w każdym razie dość niezależne. Opierały się na zasadzie internatu (dormitoria i te sprawy), a studenci - żacy - zwykle łączyli się w grupy, by nie rzec bandy. Czytanie kronik i tym podobnych form kronikarskich z epoki to wielka uciecha, ponieważ często wybuchały burdy, a nawet regularne wojny gangów zrzeszających zwykle uczniów należących do danej narodowości. Z dokładnymi regułami było różnie, ale zawsze obowiązywał kanon zachowań, za wykroczenia groziły różne interesujące kary :). Co ważne, brudy prano u siebie: istniało oddzielne sądownictwo (jak u Strażników).

Sugeruję wczytać się w teksty z epoki, Ossolineum może mieć coś ciekawego. Strażnicy w swojej organizacji są bardzo wzorowani na systemie uniwersytetów, to powinno Ci pomóc. Szukaj wirtualnych spacerów. Poniżej podaję kilka linków, które mogą okazać się przydatne:

http://www.britannica.com/EBchecked/top ... ris-I-XIII
http://rpg.drivethrustuff.com/product/5 ... rm=scholar
http://www.promocja.uj.edu.pl/spacer-wirtualny
http://rpg.drivethrustuff.com/product/9 ... n-and-Gown
http://www.ed.ac.uk/polopoly_fs/1.20490 ... s_maps.pdf
http://www.rpg.drivethrustuff.com/produ ... rofessions
http://www.geos.ed.ac.uk/public/hsy/

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 21 kwi 2014 23:07 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Bardzo dziękuję Keeper, prawdopodobnie najbardziej przydadzą się linki pierwszy i ostatni. Generalnie jestem po lekturze Wikipedii - ładnie uzupełniłaś tamte informacje. Te "wojny gangów"... Korporacje studenckie i ziomkostwa robiły sobie nawzajem takie rzeczy? Coś jak rywalizacja czterech domów w Harrym Potterze? ;P

Keeper in Training napisał(a):
interesują Cię tylko uniwersytety, czy szkoły typu wyższego w ogóle?
Uniwerki.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 kwi 2014 15:28 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Hattori napisał(a):
Bardzo dziękuję Keeper, prawdopodobnie najbardziej przydadzą się linki pierwszy i ostatni. Generalnie jestem po lekturze Wikipedii - ładnie uzupełniłaś tamte informacje. Te "wojny gangów"... Korporacje studenckie i ziomkostwa robiły sobie nawzajem takie rzeczy? Coś jak rywalizacja czterech domów w Harrym Potterze? ;P


Gorzej! Burdy były na poziomie dziennym, często studenciaki nosili nielegalne dla nich sztylety i inne ostre przedmioty (wolno było posiadać tylko nóż typu kozik do ostrzenia piór), z których robili użytek. Koniecznie poczytaj teksty źródłowe, nawet te dotyczące polskich uniwersytetów. Amputacje kończyn, denaci, zhańbione białogłowy... Znajdziesz tam wszystko :twisted: .

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 kwi 2014 15:33 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Dzięki Flaviu, podrzuciłaś mi genialny pomysł do opowiadania :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 kwi 2014 16:27 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Hadrian napisał(a):
Dzięki Flaviu, podrzuciłaś mi genialny pomysł do opowiadania :D


O którym poście Flavii myślisz? Też chętnie sobie przypomnę, o co chodziło ;).

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 kwi 2014 17:12 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Chyba pierwszy raz pomyliłem imiona/nicki... Przepraszam, chodziło mi oczywiście o ciebie, panno Keeper! :oops: Dokładniej chodzi o bójki żaków ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kawiarenka
PostNapisane: 22 kwi 2014 17:31 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Hadrian napisał(a):
Chyba pierwszy raz pomyliłem imiona/nicki... Przepraszam, chodziło mi oczywiście o ciebie, panno Keeper! :oops: Dokładniej chodzi o bójki żaków ;)


Nic się nie dzieje, miło mi! I rodzaj poprawny nadano mi poprawny :twisted:... Że nauczyłam sobie to cenić, dowód poniżej:

Aen napisał(a):
Keeper in Trainig - Cieszę się, że przynajmniej Ty to czytasz, bo nie wiem czy pisać dalej (...). Tak czy siak, Keeper, to dla Ciebie chłopie. Indżoj.


I równocześnie serce rośnie, że komuś się można przydać. To doskonałe wieści, że temat wstał!

PS Powolutku poszukuję królików doświadczalnych do przetestowania fragmentów mojego Magnum Opus. Z góry ostrzegam, dużo analizy literackiej nie tylko mile widziane, ale wskazane, by nie rzec: konieczne.

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 294 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Teraz jest 11 gru 2017 01:09


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron