Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 219 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Jakim trunkiem raczysz się najczęściej?
Whisky albo Burbon 5%  5%  [ 5 ]
Koniak, Brandy albo inny winiak 2%  2%  [ 2 ]
Likier, Miód albo Nalewka 2%  2%  [ 2 ]
Wódka 12%  12%  [ 12 ]
Tequilla 1%  1%  [ 1 ]
Rum 1%  1%  [ 1 ]
Wino 15%  15%  [ 16 ]
Piwo 34%  34%  [ 35 ]
Jeszcze coś innego ;) 6%  6%  [ 6 ]
Nie piję bo jestem dumnym abstynentem/nie lubię/mam chorą wątrobę 13%  13%  [ 13 ]
Nie piję bo nie mam 18 lat :( 11%  11%  [ 11 ]
Liczba głosów : 104
Autor Wiadomość
PostNapisane: 18 maja 2007 14:12 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3761
W ramach ożywiania forum temat typowo polski i dla niektórych może kontrowersyjny (jako, że TF czytają nieletni). Jeśli ktoś za taki uzna ten temat to niech go po prostu potraktuje jako wywiad środowiskowy do pracy dyplomowej ;)

Tak czy inaczej stało się. Było kiedyś o graniu pod wpływem a teraz będzie bardziej precyzyjnie. Jakie napoje wyskokowe w ogóle lubicie spożywać? Jeśli piwo to jakie? Pilsner, stout, lager? Jeśli wino to czy czerwone, szampan a może „siarkofrut” ;) W jakiej postaci „żłopiecie” tj. jakimi drinkami się lubicie uraczyć? Czy pijecie może tylko czystą, a może tylko long drinki? Przy jakich okazjach? Czy tylko u cioci na imieninach, czy może siedząc w fotelu bujanym a może na ławce w parku?

O ilościach nie mówimy bo wszyscy wiedzą, że w końcu stawiamy na jakość a nie na ilość ;)

Ja osobiście uważam się przede wszystkim za piwosza. Nie ze względu na to, że piję dużo piwa, ale ze względu na to, że lubię ten trunek i znam się co nieco na nim. Preferuję głównie piwa typu stout (Guinness, Murphy’s), które pijam przy różnych okazjach, ale głównie w Pubach o ile takie piwo jest tam serwowane. Do obiadku raz na jakiś czas lubię wchłonąć jakiegoś pilsa i tu w zasadzie zostaje mi tylko Pilsner Urquell. Poza tymi lubię też tzw. ice lagery jak Corona spożywane przy okazji jakiegoś meczyku w TV. Oczywiście nie pogardzę tez innymi dobrymi piwami - Dębowe Mocne, Żywiec, Lech.
Wódkę spożywam teraz jedynie w towarzystwie innych dodatków np. z RedBullem czy bardziej klasycznie w formie Scerwdrviera (wódka z sokiem pomarańczowym). Jeśli pijam gdzieś "czystą" to wybieram coś bardziej nietypowego jak Żołądkowa Gorzka czy Krupnik. Jako jednak, że czasem nie ma się wyboru – wesela itp. – to mam tylko jedną zasadę i prośbę do gospodarzy - zero Luksusowej. Wolę już wtedy wlać w siebie Z Czerwoną Kartką czy inną Niagarę ;)
Z pozostałych drinków nic oryginalnego – czasem w lokalu White Russian, Cuba Libre (tutaj tylko Bacardi Rum) albo Wściekły Pies. W domowych imprezowych pieleszach tzw. Kapitańskie. Czasem skuszę się też (trzy-cztery razy do roku ;)) na szklaneczkę Whisky jak Jack Daniels czy Johnnie Walker Black Label (od święta Gold Label). Co do Tequilli to muszę przyznać, że nie jestem wybredny i każda mi smakuje :) Likierów, nalewek, winiaków czy win nie trawię w ogóle. Jedną pochodną tych ostatnich jaką jestem w stanie przyswoić jest wino musujące potocznie zwane szampanem ;) i to tylko w Sylwestra.

Dalej! Wywnętrzać się i głosować. Każdy ma dwa głosy.

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 14:22 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 paź 2003 17:48
Posty: 1864
Lokalizacja: Wejherowo
Jestem abstynentem, bo po prostu żaden napój alkoholowy jaki próbowałem mi nie smakuje.

Z soft drinków najbardziej lubię Cherry Coke, ale najczęściej raczę się Colą Light ze względu na kalorie :P.

_________________
Überm Sternenzelt richtet Gott, wie wir gerichtet


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 14:46 
Mechanista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 mar 2007 22:14
Posty: 359
Lokalizacja: z Przyszłości
szit, nie ma dla mnie odpowiedniej opcji w ankiecie :/
do mojej osiemnastki zostało jeszcze zaledwie jakieś 70 kilka dni, ale nie pijam. próbowałem różnych alkoholi (dlatego nie jestem abstynentem), ale żaden mi nie smakował za bardzo. ew. jakieś wino czy szampan, ale z tych droższych, a i tak wolę tymbarka jabłkowo-miętowego :)

_________________
Wymyśliłem sobie na to sposób: będę udawał głuchoniemego.
J. D. Salinger, "Buszujący w zbożu"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 15:08 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 gru 2003 08:52
Posty: 4767
Lokalizacja: Poznań
Ja próbowałem piwa (ohydne), czystej (paskudna), wódki z sokiem (niezbyt dobra), szampana (prawie tak niedobry jak piwo), ajerkoniaku (niezły), wina (nawet niezłe, ale nie każde) ale i tak uważam się za abstynenta, bo nie lubię pić ;)

_________________
ObrazekObrazek
"No one reads books these days"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 15:33 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 mar 2005 22:31
Posty: 1871
Ja tam jestem wyjątkowo wybredna :P:. Jak mi coś nie smakuje, to w życiu mnie nikt nie namówi, no chyba, że mam zły humor i ochotę się nawalić :)) ;).

Zaznaczyłam "piwo", choć pijam również inne alkohole, jednak ten wypada najczęściej. Pije piwo typowo po damsku - czyli jak faceci uważają - "psuję" je sokiem malinowym, bądź jak sie trafi to imbirowym ( mniam :P ), albo po prostu kupuję Gingersy, Reddsy i inne takie - ALE: nie znoszę "gotowych" piw malinowych - smakują jak piwo z perfumami xD, ani tych dziwnych cytrusowych wytworów. Więc jak Redds to jabłkowy, a Gingers - tradycyjny i cynamonowy :P. Lubię też ciemne piwa - najlepiej jeśli mają słodkawy posmak, jakiś czas temu spróbowałam jakiegoś takiego litewskiego chyba, a było też takie nazwane po prostu "Irish Beer" - bardzo smaczne ^^.

Siarkofruty... to hit nastoletnich wypadów do pobliskiego monopolowego...szkoda gadać, omijać szerokim łukiem xD Ale za to jakże bogaty mamy język polski w synonimy tegoż słowa :-D.

Wódka..hmm...nigdy nie lubiłam samej "czystej", więc zawsze jest do tego jakiś soczek. Lubię żurawinówki i nawet niedawno smakowała mi "Żołądkowa Miętowa" - bo tak za przeproszeniem "nie wykręca" jak niektóre "łódki"

Z drinków lubię takie zakręcone połączenie: Likier jajeczny + cola - w odpowiedniej proporcji lub jak kto lubi - tylko, że cholernie słodkie, nie próbowałam z diet coke jeszcze :P. Ogólnie czasami najdzie mnie ochota na likier - ostatnio był to Baileys - pychotka ^^ ale nie warto go schładzać - jakoś wtedy niespecjalnie smakuje :|

Inne drinki hmm... "wściekły pies" może być - jeden taki kieliszeczek stawia no nogi jak sie człowiek trochę "ubzdryngoli", następne już nie :P. Kiedyś piłam coś co się nazywało "zemstą barmana" - zresztą nie na darmo - tylko dla wytrzymałych żołądków :D - mieszanka wina, piwa i wódki z czymś tajemniczym - o dziwo - smaczne - ale bardzo niebezpieczne :p.

Rum - no cóż, sam jakoś mi nie podchodzi - ale już herbatka z takim "prądem" zimą, na nartach, ach! xD

Ostatnio miałam też przyjemność spróbować litewskiego specjału - Suktinisa - nazywanego przez Polaków [spoil]sukinsynem[/spoil] :D W ogóle miody pitne są u mnie jak najbardziej na plus :).

A wino jak to wino - też sie czasem posączy, ale jakiś specjalnych faworytów nie mam, poza jednym - różowym Carlo Rossi :)

No to chyba tyle na razie :P

_________________
"And then there's THIS asshole..."
Zobacz, w co jeszcze gram:
•••Mój profil na Steamie!•••


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 16:30 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3761
grim_reaper napisał(a):
ostatnio był to Baileys

Jakiś czas temu znajomy polecił mi drinka z tym cudem. Nazywa sie toto Irlandzki Samochód Pułapka i w swojej budowie i formie spozycia podobne jest do U-boota. Do kufla ciemnego irlandzkiego piwa (najlepiej Guinness) wkłada się kieliszek w połowie napełniony Whisky (też najlepiej irlandzka) i w drugiej połowie właśnie Baileysem. Ponoć cud miód ultramaryna, ale jakoś nie mogę trafić na bar gdzie by to serwowali a sam sie nie porwę bo składniki trochę drogie :)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 16:55 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 gru 2006 22:12
Posty: 517
Lokalizacja: Południowa Dzielnica
Ja mam juz 18 lat wiec sie napawam moimi ulubionymi napojami. Oczywiscie alkoholikiem nie jestem. Lubie sie od czasu do czasu napic dobrego piwa np. Lech, Zywiec czy Carlsberg.Chetnie pije takze wino, czesciej czerwone ale biale tez moze byc. Raczej nie jestem wybredny jesli chodzi o gatunki. Natomiast wodka to tylko czysta, jeden ruch i juz po krzyku i tylko na najwiekszych imprezach.Musze w koncu skads czerpac energie. :))


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 20:11 
Mechanista

Dołączył(a): 05 sty 2006 18:57
Posty: 351
Drogi eLPeeSie, kochani forumowicze :)
Być może nie jest to powód do zadowolenia ale tak czy owak amatorem (na pewno nie zawodowcem) pewnych trunków jestem. Nade wszystko przedkładam piwo jasne pełne, ale i nie poskąpię spożycia piw mocnych i ciemych. Gdybym był człekiem majętnym zapewne gustował bym w takich produktach jak Guiness, Corona, ale z uwagi na to, że nie jestem - gustuję w Żywcach, Tyskich, Lechach a nade wszystko w ... Warce Specjal :) Jest w tym piwie coś co każe mi przełożyć ochotę na działanie i pospieszne przejście się do najbliższego sklepu.
Inne napoje alkoholowe zwyczajnie mi nie służą: piję od czasu do czasu bimber by Teść & My , lecz powstała skądinąd choroba żolądka nie pozwala mi się cieszyć tak pospolitymi, acz wspaniałymi delikatesami :)
Wódkę staram się omijać z powodów zdrowotnych (zalega mi po spozyciu takie niezbyt miłe jej wspomnienie w przełyku)
Wina stały się li tylko wspomnieniem młodocianych seansów alkoholowo-towarzyskich.... i dobrze.

Za chwilę otworzę ostatnią już dzisiejszego wieczora Warkę i będę usiłował delektować się jej każdym łyczkiem ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 21:17 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 sty 2005 10:16
Posty: 2532
Lokalizacja: Statua postępu
Osobiście preferuję wódki ze średniej półki. W swojej kolekcji NNWP (Nigdy Nie Wyciągane z Pudełka) mam kilka okazów szczególnych wódek np. Chopina z 1996 roku.
Wina pijam rzadziej, najczęściej w sytuacji, gdy mnie zaszczyci z wizytą jakaś koleżanka. Typ i gatunek napoju dostosowany do preferencji gościa. Również posiadam kilka eksponatów NNWP.
Z piw (o ile to można nazwać jeszcze piwem), piję tylko te żółte cytrynowe np. Lemon Beer lub podobne. Ale coraz trudniej to znaleźć w sklepie.

Staram się codziennie wypić drinka w celach zdrowotnych na lepsze krążenie. "Ja to mam silny charakter. Piję codziennie od 10 lat i jeszcze się nie uzależniłem".

[spoil]Ponieważ mieszkam na wsi to są pewne możliwości, żeby w łatwy sposób "wytworzyć" produkty z dwóch pierwszych wymienionych przeze mnie grup (stąd zaznaczenie w ankiecie "Jeszcze coś innego"). Wszelakie wina są proste do wytworzenia i nie nastręczają szczególnych trudności. Z pierwszą grupą jest więcej kombinowania. Dzięki takiemu rozwiązaniu mam pewność, że to co piję nie jest z przemytu ani zrobione ze śmieci. Dodatkowo mogę sam regulować "proces wytwórczy" i wpływać tym samym na walory smakowo-zapachowo-procentowe. Pewnym eksperymentem było coś co pieszczotliwie zostało nazwane "gazem płynnym" gdyż nieznacznie dymiło (aka: parowało na sposób widoczny) po nalaniu do kieliszka. Również ciekawe eksperymenty udały się z pokrzywą + skrzypem polnym oraz mikstura z liści orzecha włoskiego. Gdybym weszedł w posiadanie receptury na zrobienie piwa, to pewnie też bym "poeksperymentował chemicznie".[/spoil] :)

Dowcip tematyczny:
- Jaki jest szczyt rasizmu?
- Pić whisky Black & White w dwóch oddzielnych szklankach.

_________________
Kupię Azjatkę - najlepiej Japonkę (może być używana)

Suma całkowitej ilości Informacji we Wszechświecie jest stała i jest równa 0 (zero)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 maja 2007 23:28 
Poganin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 lis 2006 13:33
Posty: 726
Lokalizacja: Tychy
Zaznaczyłem "piwo". Zdecydowanie. Uwielbiam ten napój. Nie ma to jak obejrzeć sobie meczyk w TV popijając piwko i jedząc paluszki albo posiedzieć w knajpie przy litrowym kuflu i raz po raz zaciągać się papierosem. Achhhhh...
Piję prawie wyłącznie Tyskie, czasem Pilsnera lub Dębowe. Pozostałe alkohole to sporadycznie. Czasem kumpel przywozi ze Słowacji jakiegoś Jacka Danielsa albo Tequile to raczymy się. Na czystą przeszła mi ochota po kilku akcjach żołądkowych :] Czasem jakiś likier można posmakować.
A więc podsumowująć: piwo, piwo i jeszcze raz piwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 maja 2007 00:15 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2006 14:23
Posty: 550
Lokalizacja: Żywiec/Kraków/Londyn
Nie zaznaczylem nic bo to co pije zalezy od:
a) ile juz wypilem
b) ile mysle ze wypije
c) kto za to placi

Przykladowo...
bar -> piwo (2-6)
plener -> wino (1-2) [ tanie :P ]
impreza -> cokolwiek powyzszego razy dwa + wodka (0,25-0,5)
ale jak dziadek chce ze mna szczelic sobie drogi koniaczek to nie odmowie, bo jego :twisted:

jedyny drink jaki lubie to Krwawa Mary :) ale jest troche drogi


edit: ooo i do obiadow lubie pic rozowe carlo rossi za ~15zl jest zajebiste sam nawet czasem kupuje (ale zwykle wole jak ktos mi kupi).

_________________
Ten link cię ZJE jeśli go klikniesz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 maja 2007 01:20 
Arcykapłan

Dołączył(a): 10 paź 2003 21:15
Posty: 1420
Lokalizacja: Piła
Ja preferuję piwo, przeważnie Tyskie, parę razy zdarzyło się napisać posta po duuużym piwie, ale Piotr wybaczył, więc chyba nie byłem wulgarny i mnie nie zbanował.
Temat jest akurat potrzebny, żeby forum się ożywiło, eLPeeS, to tak może do komputera,po szklaneczce piwka :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 maja 2007 07:06 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 maja 2003 07:47
Posty: 1716
Lokalizacja: Civitas Kielcensis
Do wódy się zraziłem kilka lat temu i teraz omijam ją z daleka :dob

Dobre winko bardzo lubię, najczęściej do obiadu.
Dwa lata temu przekonałem się do piwa, teraz to mój ulubiony trunek. Ale TYLKO ze szkła, piwo z aluminium smakuje mi 2x gorzej.
Ostatnio najlepiej mi smakuje Okocim Palone, prawie jak Gines, tylko że słodsze :)

PS. Przy okazji przypomniał mi się napis jaki znalazłem kiedyś na etykiecie "szampana" za 5zł, nie pamiętam już jakiej "marki":
Napój winopodobny musujący o smaku owocowym.
:P

_________________
Brothers in arms & beer...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 maja 2007 10:22 
Poganin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2003 07:36
Posty: 747
Lokalizacja: Szczytno
Raczę się najczęściej oczywiście piwem... ale nie pogardzę i innymi trunkami :) ostatnio jestem wszystko "pitny" ale nie lubię wódki, za tanimi winami też nie przepadam.
Popić potrafię ale okazyjnie, do alkoholu mnie nie ciągnie,a ostatnio to już wogóle raczej rzadkość bym coś wypił ;)

dr Gregorius napisał(a):
Do wódy się zraziłem kilka lat temu i teraz omijam ją z daleka Do bani


Tak to jest jak się przepije wódką ;) też tak kiedyś miałem i do tej pory po przepiciu jej prawie że nie ruszam :)

_________________
ts.net.pl - Darmowy Serwer i darmowe kanały TeamSpeak3 dla Każdego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 maja 2007 10:54 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3761
dr Gregorius napisał(a):
Ale TYLKO ze szkła

Zgadzam się. U mnie pierw jest butelka potem pokal/szklanka/kufel i dopiero na końcu pucha. Swoją drogą widzieliście kiedyś wódkę w puszcze? Nie? A ja nawet smakowałem takie coś. Paskudztwo!
Przy okazji mam dodatkowe pytanie do piwoszy. Czy wyrabiacie polską normę spożycia piwa? :) Wiem, że jeszcze w zeszłym roku liczba ta oscylowała w granicach 90l na osobę. Ja jak zacząłem sobie podliczać tak na oko to wyszło mi że w przedziale od lutego do lipca 2006 wyrobiłem prawie 120% normy. Sesje jednak trzeba odreagować ;)
dr Gregorius napisał(a):
prawie jak Gines

Ja Ci dam "Gines" :twisted:
Henry napisał(a):
to tak może do komputera,po szklaneczce piwka

Skuszem siem :)

PS Jak Leming zaczął opowiadać co tam się u niego dzieje to mi się przypomniała historia, którą opowiadał kiedyś jeden leśniczy pracujący w okolicach obwodu kaliningradzkiego. Otóż w lesie mieszkała sobie rodzina Borsuków (to jest nazwisko ;)). Zajmowali się oni jak przystało na prawdziwych mieszkańców tamtych okolic pędzeniem bimbru. Cały swój "sprzęt" do produkcji mieli "zakitrany" po partyzancku w lesie. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że kilka lat temu, jak były straszliwe susze w ciągu lata, patrolujący z powietrza ten rejon ekipa zauważyła dym z ich instalacji. Myśląc, że to zalążek pożaru zrzucili im na fabrykę kilkanaście (kilkaset?) litrów wody. Ponoć nie było co zbierać 8-)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 maja 2007 11:12 
Poganin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 lis 2006 13:33
Posty: 726
Lokalizacja: Tychy
eLPeeS napisał(a):
Czy wyrabiacie polską normę spożycia piwa?


Wiadomo :) 90l na osobę to wychodzi piwko co 2 dni.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 maja 2007 11:47 
Paser

Dołączył(a): 24 paź 2006 21:37
Posty: 207
Wszystkiego nie próbowałem, ale z tego co miałem, piwo jest najlepsze. Wódka, wino, różne "Bayley's"y (czy jak to się pisze) są wg. mnie po prostu okropne. Ale najgorsze co kiedykolwiek miałem to tequila, niby z "wyższej" półki ale to po prostu nie szło, nawet z tymi różnymi "zabawami"

Jak na te piwo, Tyskie, Heineken, czasem coś innego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 maja 2007 21:09 
Strażnik Glifów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 paź 2002 17:23
Posty: 4355
Lokalizacja: Szczytno
Ależ wy jesteście wybredni. Prawda jest taka, że napoje alkoholowe nie są od tego żeby miały być smaczne. ;) One są po to żeby można było przy ich pomocy poprawić sobie humor. :wes A im więcej się ich pije tym smaczniejsze zaczynają się wydawać. :hyh No może oprócz niektórych piw, ale to, dlatego że mają za mało "%"... ;)

Ja jak większość preferuje piwo,:piw bo to stosunkowo tani a jednocześnie smaczny trunek. Nie lubię tylko bardzo gorzkich piw, bo to żadna przyjemność pić takie siki. :zdg

_________________
:chase: :shoot: :guard:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 maja 2007 21:20 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3761
Jednak dużo przyjemniej poprawia się humor czymś... przyjemnym ;) Wtedy przyjemność się potęguje :hyh

PS Gorzkie piwo to nie siki. Siki to piwo rozwodnione, mdłe bez mocy. Goryczka zaś to efekt chmielu dodanego do piwa 8-)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 maja 2007 21:37 
Strażnik Glifów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 paź 2002 17:23
Posty: 4355
Lokalizacja: Szczytno
Ho-ho-ho znawca się znalazł. :P Wiem z czego robi się piwo, ale masz rację. Źle się wyraziłem... :zab

_________________
:chase: :shoot: :guard:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 maja 2007 21:51 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3761
Piwoszem zwę się, jak już mówiłem, nie tylko dlatego że żłopię piwsko :) Wroga trzeba poznać a potem lać go w mordę ;)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 maja 2007 23:26 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2333
Lokalizacja: Łódź
No cóż, za młodu w liceum była wódka, potem jakby częściej piwko, a od jakiegoś czasu tylko wino, a i to raczej sporadycznie. Starośc nie radość, panowie :)

_________________
Dark Radiant Tips!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 maja 2007 06:54 
Miastolud
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2007 15:45
Posty: 43
Lokalizacja: zpici
Bandit napisał(a):
Ależ wy jesteście wybredni. Prawda jest taka, że napoje alkoholowe nie są od tego żeby miały być smaczne. ;) One są po to żeby można było przy ich pomocy poprawić sobie humor. :wes A im więcej się ich pije tym smaczniejsze zaczynają się wydawać. :hyh No może oprócz niektórych piw, ale to, dlatego że mają za mało "%"... ;)

Ja jak większość preferuje piwo,:piw bo to stosunkowo tani a jednocześnie smaczny trunek. Nie lubię tylko bardzo gorzkich piw, bo to żadna przyjemność pić takie siki. :zdg


Kazdy si najdze swoje na napojoch alkoholowych. Dla mnie je to zachwycajaci smak wina czi piwa i relaxaczny efekt alkoholu. Ile ludzi tyle gust. Ale czesto zalezi od usposobienia i sytuacji, jak sie len chce opic tak jecham besprosrednie z ostra lub ked je wynimoczna okolicznosc, musze dac sliwke...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 maja 2007 10:19 
Strażnik Glifów

Dołączył(a): 22 sty 2006 15:13
Posty: 743
Słów kilka ode mnie.

Z piw preferuję słowackiego Złotego Bażanta (szkoda, że został wykupiony przez Heinekena) oraz Miller Genuine Draft (za ten niepowtarzalny smak).
Z winami mam małe doświadczenie, za to lubię sączyć wszelkiego rodzaju drinki ze szczególnym uwzględnieniem Jagermeistera z colą i lodem. Wszystko, rzecz jasna, z umiarem i stosowną elegancją ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 maja 2007 12:39 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 mar 2005 22:31
Posty: 1871
A tak a propos tego tematu, mam fajną stronkę zapisaną w ulubionych :-D :

http://nowy.polski.slownik.pijacki.ez.pl/Slownik.html

_________________
"And then there's THIS asshole..."
Zobacz, w co jeszcze gram:
•••Mój profil na Steamie!•••


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 219 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Teraz jest 13 gru 2018 17:43


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron