Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 lut 2009 08:00 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
W tym roku, już całkiem niedługo, będę miał swoją 18 i uznałem tę okazję właściwą do pewnych rozterek.


Patrzę na zdjęcie swojej klasy. Niektórzy wyglądają jakby już dawno mieli magisterkę za sobą, inni że martwią się, czy znajdą odpowiednie liceum.

10 lat temu
Ci wszyscy ludzie byli zupełnymi dziećmi. Zbierali Pokemony, bili się na przerwach, bali się starszych chłopaków z 6 klasy.
Chłopcy bawili się na przerwach w Komandosów, dziewczynki udawały, że skoro są wyższe od nich to i sto razy mądrzejsze.

Gdy patrzę na to zdjęcie... to przy większości osób nie potrafię sobie wyobrazić dziecięcych twarzy. Że ta dziewczyna o takim mądrym spojrzeniu "pani magister" jeszcze kilka lat temu (ile to jest kilka lat dla historii wieku?) nosiła warkoczyki, aparat na zębach i zastanawiała się, czemu mama nosi stanik a ona nie.
Inny przykład, facet, 180 cm wzrostu, bary szerokie jak drzwi, twarz Terminatora... dopiero co używał golarki do operacji na pluszowym misiu.

To tym trudniejsze do wyobrażenia, że te kilka ostatnich lat naszego życia nas całkowicie przeobraziło.
Dlatego takie ciekawe jest oglądanie czyiś starych legitymacji.
Dziewczyna, która ma najbardziej imponujące, naturalne czarne loki na świecie, jeszcze w II gimnazjum była szatynką i miała idealnie prostego kucyka.
Tak nagle jej się zmieniły hormony.
W portfelu mam swoje zdjęcie z początku i końca gimnazjum... mało kto wierzy, że ten Kubiś Puchatek jest teraz długowłosym, chudym jak szkielet metalem.

A za 10 lat?
Gdy będziemy mieli po 28?

Otworzę gazetę, a na pierwszej stronie:
"Złotka zdobyły kolejne złoto, Mistrzostwa Świata dla Polski! Decydującego seta zdobyła Karolina S."
"Gratulujemy Oliwii S. wygrania konkursu Chopenowskiego"
"Krzysztof K., to nasz kandydat na posła!"
"And the World Press Photo goes to... Julia G. from Poland!"

A czemu i nie:
"Sensacyjne odkrycie w Dolinie Królów! Polski archeolog Jakub O. odnalazł mumię Echnatona!"

To równie niesamowite, że Ci ludzie, z którymi teraz chodzę do klasy, z którymi gadam na przerwach, z którymi się kłócę, współpracuję, śmieję się i bluzgam... że zaraz oni mogą zostać kimś znacznym, nawet kimś wielkim. Patrzę na takiego gościa śpiącego na lekcji... i wiem, że za 10 lat będę go widział na meczach polskiej ligi koszykówki. Że ta dziewczyna rysująca kwiaty na matmie być może będzie moim adwokatem, a ta bardziej z tyłu napisze książki, które "będę musiał sobie kupić!".

Ale także, że oni niemalże wszyscy założą rodziny. Że faceci po studiach pójdą do pracy w biurze, że będą kupować meble dziecięce. Że dziewczyny zajdą w ciąże i urodzą.
Że oni wszyscy się tak zmienią.


To niezwykle fascynujące, motyw przemijania i zmian.
Dlatego też tak bardzo podobały mi się "Mgły Avalonu" Marion Zimmer Bradley.

A co wy o tym myślicie?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 10:38 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 gru 2003 08:52
Posty: 4767
Lokalizacja: Poznań
Moim zdaniem jesteś zbytnim marzycielem: część nie pójdzie na studia, względnie pójdą na jakieś zaoczne albo prywatne, bo na państwowe się nie dostaną, część odpadnie, albo się poprzenosi na łatwiejsze kierunki. Wzależności od tego czy chodzisz do lepszego czy gorszego liceum będzie takich osób więcej lub mniej.

_________________
ObrazekObrazek
"No one reads books these days"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 10:56 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2003 23:21
Posty: 2741
Bardzo ładnie, poetycko trochę, to wszystko ująłeś. Uderza mnie w Twoim dojrzewaniu siła pozytywnego myślenia, nie zrozum mnie źle - to ogromna zaleta, trzeba się tylko strzec, aby nie zgubić gdzieś w "drodze życia" takiego nastawienia. Napiszę straszny truizm, życie nie jest usłane różami, jak to śpiewał pewien artysta "w życiu piękne są tylko chwile". Właśnie z tych chwil trzeba czerpać pozytywną siłę i "dziecięce spojrzenie" na świat. Takie spojrzenie pozwala nam realizować się w dorosłym życiu, czerpać z niego radość i dawać ją spotykanym przez nas ludziom.
Trzymaj tak dalej, wybiegaj myślami w przyszłość, realizuj swoje marzenia i nie zapominaj o minionych dniach. To daje siłę i pewność :ok
Ja w tej chwili również przechodzę podobny okres do Twojego, choć różnica wieku jest znaczna :-) Pewne zdarzenie spowodowało, że przewartościowałem swoje dotychczasowe życie i czuję się z tym bardzo dobrze :-D

_________________
Jeśli lubisz mroczne tajemnice i zamki...
Zapraszam do obejrzenia zrzutów z powstającej Fanmisji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 11:02 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2006 14:23
Posty: 550
Lokalizacja: Żywiec/Kraków/Londyn
Masz pecha mam troche pesymistyczny nastroj po kolejnej zmarnowanej nocy.

Za 10 lat? Ok. Czesc (mniejsza lub wieksza) twojej najblizszej rodziny/przyjaciol bedzie martwa, nigdy ich juz nie zobaczysz. Bedziesz mial za soba 10 lat rozczarowan doroslym zyciem. Jesli dobrze pojdzie, bedziesz mial stala parnerke, ale zanim do tego dojdzie jedna lub wiecej dziewczyna w ktorej sie zakochasz a ona potraktuje cie jak nic nie wartego smiecia. Bedziesz zalowal bardzo wielu rzeczy i nic na to nie poradzisz.
Ludzie z twojej klasy podziela twoj los. Moze ktos z nich zginie (z mojej klasy licealnej nie zyja dwie osoby a mam 21 lat). W zaleznosci od tego na ile beda zdolni utrzymac sie na powierzchni kilkoro z nich moze miec dobrze platne prace (i nie, to nie zalezy od szkoly). Jedna szansa na milion ze ktos z nich stanie sie slawny.


A co najlepsze, kazdy nastepny rok mija znacznie szybciej niz poprzedni i ani sie obejrzysz a spojrzysz w tyl i przyznasz mi racje.


Nie wszystkie z powyzszych musza sie stac ale prawdopodobienstwo ze stanie sie wiekszosc jest wystarczajaca aby uznac te rzeczy za powszechne.

_________________
Ten link cię ZJE jeśli go klikniesz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 11:32 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
Ja w ogóle nie rozmyślałem przed moją 18, i tak za dużo czasu tracę na nie prowadzące do niczego rozważania, więc 18 urodziny nie były dla mnie niczym szczególnym. Jedyne o czym pomyślałem to "Wow! Mogę iść do sklepu monopolowego i legalnie kupić sobie butelkę wódki ale jestem zajebiście dorosły!" i tyle. Można stać się psychicznie dojrzałym mając 16 lat, a niektórzy nie dorastają nawet w wieku 50.

No i z tymi myślami to bliżej mi do Dreena niż do SPIDIEGO ;) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 11:44 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 lut 2009 10:11
Posty: 302
Lokalizacja: Gdańsk
Tak to czytam i myślę każdy z was ma rację, przynajmniej po części. Może być dobrze, średnio albo i kiepsko. wszystko zależy od wyborów dokonywanych przez nas i innych ale nie musi być tak:
Dreen napisał(a):
Bedziesz zalowal bardzo wielu rzeczy

Moim zdaniem żałować należy tylko w przypadku wyrządzenia krzywdy. Nie należy żałować własnych wyborów bo co to da. Myślenie w kategoriach jak bym tam poszedł w lewo a nie prosto to może w gówno bym nie wlazł nie ma sensu. Wycierasz buty i idąc dalej patrzysz pod nogi. Wyciągaj wnioski, ucz się rozwijaj ale nie żałuj.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 14:39 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 mar 2005 22:31
Posty: 1871
Moja 18-stka przeszła dla mnie praktycznie niezauważona, nie miałam wielkiej imprezy z hukiem, w nowo otwartym klubie w mieście, tylko skromny rodzinny obiad. Potem życie toczyło się tak samo, aż do momentu, kiedy trzeba było wybrać sobie studia.

Z mojej licealnej klasy na studia poszło względnie mało osób, z tego co się orientuję, patrząc na profile na naszej-klasie ( tak, utrzymuję stały kontakt jedynie z moją koleżanką z ławki i najlepszą życiową przyjaciółką, poza tym nasza klasa była kompletnie niezgrana, stąd to wynika ). Ja nie dostałam się na ten kierunek, na który chciałam, trudno powiedzieć jakby się potoczyło moje życie, gdyby mi się udało, może nadal byłabym w PL? A może właśnie nie? W każdym razie przeklinam trochę to, że moje studia obecnie są mało warte, zresztą nawet nigdy specjalnie nie rozwijałam wiedzy z nich wyniesionej. Poza drobnymi wyjątkami.

W czasie gdy jeszcze studiowałam rzeczywiście zmarło kilku członków mojej rodziny, w tym mój tata, co już chyba będzie się odbijało echem przez całe moje dorosłe życie...Ale z drugiej strony zahartowało mnie troszkę, jeśli można tak powiedzieć.

Na studiach zaczęłam też poznawać przyjemności posiadania internetu, bo wcześniej go nie miałam, co też patrząc na to wstecz, radykalnie zmieniło moje życie.

Patrząc na kolegów i koleżnki jeszcze z liceum czasem im zazdroszczę, a czasem nie, część z nich już założyła rodziny, mają swoje mieszkania, domy, to i pewnie dobrą pracę, a ja mam już 25 lat i w sumie jeszcze niewielu rzeczy się dorobiłam, prócz chyba wrzodów na żołądku ze stresu ;)

Ale myślę, że jeszcze wszystko przede mną, a mieć 18 lat to móc jeszcze wiele dokonać Spidi, i wiele [spoil]spieprzyć[/spoil], także życzę, żeby każdy mógł nabyć tyle tylko doświadczeń ile może. Jakich, to już nie zawsze zależy od nas.

_________________
"And then there's THIS asshole..."
Zobacz, w co jeszcze gram:
•••Mój profil na Steamie!•••


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 14:42 
Poganin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lis 2003 15:03
Posty: 706
Lokalizacja: Toruń
Zgadzam się z niektórymi przedmówcami. Masz wprost niesamowicie optymistyczne podejście do życia :ok Fakt, to ważne. Ale nie mniej ważna jest świadomość, że w życiu nie wszystko pójdzie tak łatwo, jak teraz wygląda, jak się chce. Trzeba być przygotowanym na porażki, by się nie załamać i dalej wierzyć w siebie, w swoje ideały i że tak naprawdę świat jest bardziej cudownym niż przerażającym miejscem. I staraj się zachować równowagę we wszystkim co robisz. To moja recepta na życie, która w moim przypadku się sprawdza.
speede napisał(a):
Wyciągaj wnioski, ucz się rozwijaj ale nie żałuj

Zgadzam się , tym bardziej, że często to, co pozornie złe, okazuje się dla Ciebie najlepsze.
Poza tym rok temu też miałam taki refleksyjny okres bo była "zmiana kodu, 3 z przodu" :-) Mam nadzieję, że za te 12 lat będziesz miał podobnie optymistyczne myśli (no, może bardziej dojrzałe ;) ), ponieważ wtedy jest to chyba pierwszy przełom, kiedy często rozgoryczenie bierze górę.

_________________
Sowy nie są tym czym się wydają...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 17:31 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Cóż... mój optymizm się bierze może z tego, że tak naprawdę, to w życiu nic złego mnie nie spotkało.. no może poza totalnym brakiem akceptacji ze strony środowiska (jakoś do dzisiaj siedzę sam w ławce). Z rodziny większość pomarła przed moim narodzeniem (od strony ojca to znam może dwie osoby), w domu nigdy się nie przelewało, ale i głodni nie chodziliśmy.
Drechy mnie nigdy na ulicy nie obiły :P
A co do optymizmu w sparwie znajomych, to chodzę do liceum, z którego raczej większość uczniów pokończyła studia i wielu zrobiło całkiem imponujące kariery (posłowie, artyści, "Tancerze z Gwiazdami" i w ogóle).

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 18:17 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2279
Lokalizacja: Łódź
Bezpieczniej jest założyć, że się nie zostanie w życiu nikim wielkim, wyzbyć się introwertyzmu i przesadnego rozpamiętywania. Nadmierne myślenie ma to do siebie, że paraliżuje wszelkie działanie i jest jedynie pięknym marnotrawstwem czasu. Jeśli wsłuchiwać się w siebie, to na tyle, żeby mieć poczucie, że to co robisz jest zgodne z twoim rozeznaniem i sumieniem. Lepiej poszukać sobie niszy na świecie, spróbować znaleźć dziedzinę (albo dwie ;), do której ma się talent - przynajmniej jest większa szansa, że będziesz robić to co lubisz. Sam optymizm na nic się nie zda, jeśli nie jest podparty działaniem :)

No i podstawowa sprawa, co można wiedzieć o życiu w wieku 18 lat? Z mojej perspektywy patrząc - mniej niż nic. W okolicach trzydziestki - powiedzmy, że odrobinę :)

_________________
Dark Radiant Tips!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 22:06 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
Judith napisał(a):
Bezpieczniej jest założyć, że się nie zostanie w życiu nikim wielkim, wyzbyć się introwertyzmu i przesadnego rozpamiętywania. Nadmierne myślenie ma to do siebie, że paraliżuje wszelkie działanie i jest jedynie pięknym marnotrawstwem czasu.


To jest prawda, ja cały czas z tym walczę. Nigdy akurat nie zakładałem, że zostanę kimś wielkim, ale jest ze mnie taki trochę "filozof" ;) . Ostatecznie to do niczego nie prowadzi, a ja mam wrażenie, że sporo w moim (na szczęście krótkim) życiu zmarnowałem :? .

Judith napisał(a):
Sam optymizm na nic się nie zda, jeśli nie jest podparty działaniem :)


Optymizm jest przereklamowany :luk .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 22:18 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4505
Lokalizacja: Radlin
Po prostu rozpierdala mnie takie negatywne nastawienie. Najlepiej niech niektórzy już teraz pójdą się powiesić. Ja rozumiem jakieś wypadki losowe, ale za swoje nieudacznictwo się płaci więc logiczne, że jak coś spierdolisz, to dostaniesz po dupie. Nie od życia, tylko od siebie samego. Więc nie gadajcie mi, że życie to pasmo rozczarowań. Jeśli tak jest tzn, że dajesz ciała. Przykład pierwszy lepszy - dużo ludzi marudzi, że nie ma roboty w naszym kraju, a jak jest to za grosze, że praca jest taka owaka, to nie pasuje, tamto itd... Praca jest, ale nie 5 metrów od domu, nie od razu z 5000zł na starcie po studiach, nie od razu z służbowym laptopem, komórką i samochodem, nie od razu z dodatkami do pensji itd. Niestety trzeba trochę sie nabiegać, pokombinować, wykorzystać znajomości (niestety, taka prawda), szukać roboty adekwatnej do umiejętności i wykształcenia (ilu ja już takich ściemniaczy spotkalem). A niektórzy to pośla CV do dwóch firm, nie przyjmą ich i wielce narzekają, że nie ma roboty, że życie w tym kraju do dupy jest, a tak naprawdę sami sobie są winni. Może myslicie, że wyolbrzymiam, ale wyobraźcie sobie, że niestety nie :?

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 22:39 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 mar 2005 22:31
Posty: 1871
Spróbuj zrozumieć, Mav, że czasami trudno jest przełamać negatywne nastawienie do życia, jeśli ono Cię nie rozpieszczało, pesymistę jest bardzo trudno przekonać do zmiany myślenia. Jasne, że jak się zniechęcisz do, na przykład, poszukiwania pracy, to sam sobie szkodzisz, bo nie działasz i tracisz szanse, ale po prostu czasami ma się gorszy okres w życiu i tylko przypadek/znajomości mogą Ci uratować dupsko, za przeproszeniem.

_________________
"And then there's THIS asshole..."
Zobacz, w co jeszcze gram:
•••Mój profil na Steamie!•••


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2009 23:14 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
Maveral napisał(a):
Najlepiej niech niektórzy już teraz pójdą się powiesić.


Eee tam, wolę żyć na złość innym... :twisted:

Maveral napisał(a):
Przykład pierwszy lepszy - dużo ludzi marudzi, że nie ma roboty w naszym kraju, a jak jest to za grosze, że praca jest taka owaka, to nie pasuje, tamto itd... Praca jest, ale nie 5 metrów od domu, nie od razu z 5000zł na starcie po studiach, nie od razu z służbowym laptopem, komórką i samochodem, nie od razu z dodatkami do pensji itd.


Nigdy się pracy nie bałem i robiłem już różne rzeczy, chociaż jeszcze młody jestem. Zgodzę się, praca jest, tylko ludzie się zrobili wybredni.

Maveral napisał(a):
Więc nie gadajcie mi, że życie to pasmo rozczarowań.


A kto tak gada? Po prostu niektórzy mają bardziej krytyczne podejście do świata i tyle. Nie siedzę w kącie i nie tnę się żyletką, ale też nie zachwycam się jakie to życie jest miękkie i różowe :? .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lut 2009 12:15 
Gniew-Amon
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2002 11:25
Posty: 1870
Lokalizacja: Cytadela
Z tego co pamiętam, przed moją osiemnastką raczej nie zastanawiałem się co będę robił w przyszłości. Miałem nastawienie filozoficzne - carpe diem ^^ Sama "supersłodka" osiemnastka miała być jak z programu na mtv, a i tak skończyło się na kilku flaszkach z najbliższymi kumplami u jednego z nich w domu...

Patrząc na znajomych wtedy kolegów i koleżanki chciałoby się powiedzieć - te debile kiepsko skończą... jednakże kazałoś szto niet, połowa klasy z LO poszła na dzienne, połowa na zaoczne :) Paweuek jak w tym przysłowiu "głupi ma zawsze szczęście" poszedł na studia... przypadkiem ;) Dostał się na uczelnię, na którą złożył papiery tylko "dla jaj by zobaczyć co się stanie" i okazało się, że tylko tam go przyjęli i... idzie mu nieźle ;) Jeśli już o to chodzi poleciłbym szanownemu koledze obranie drogi umysłu ścisłego - jeśli lubisz chociażby majsterkować albo dobrze sobie radzisz z matematyką studia techniczne mogą [ choć nie muszą ] Ci się spodobać. Największą brednią według mnie jest coroczne zmienianie wydziału "bo jest za trudno i wykładowcy są chamscy". Cóż, jest tak wtedy, gdy masz za wielu studentów na pierwszym roku i połowa musi zostać siłą zniechęcona do dalszej nauki. W takich przypadkach możesz skorzystać z mojego motto: zesraj się, a nie daj się! ^^

A jakie nauki i obserwacje można przekazać młodszemu koledze? Po pierwsze nie daj się stresowi, to prowadzi do powikłań zdrowotnych. Po drugie będziesz już teoretycznie dorosły, więc zanim zrobisz cokolwiek, zastanów się dwa razy - lepiej chwilę pomyśleć czy jest sens zrobić coś, niż potem tego żałować. Nie znaczy to że nie masz prawa do "spontana" ;) Po trzecie nie przesadzaj z uczuciami, w tym wieku nie wiąż się z nikim "na poważnie", najpierw skończ szkołę i studia, o kobietach myśl później "jak podrośniesz" :D The last but not least - śpiesz się kochać ludzi gdyż szybko odchodzą. Nigdy nie zmarnujesz czasu jeśli spędzisz go z rodziną lub przyjaciółmi.

Staraj się zawsze postępować rozważnie o ile to możliwe, nie żyj w stresie, a jeśli upadniesz, szybko powstań, bo Cię bydło zadepcze. Be cool! 8-)

_________________
www.paweuek.cba.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lut 2009 15:50 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Jestem miłośnikiem historii i skończonym humanistą, więc ścisłe odpadają :P

A co związków uważam, że może i w moim wieku jest za wcześnie. Ale studia na dowolnym etapie są IMO odpowiednim momentem, na bramie tego na poważnie. Jesli się będzie tak "czekalo", aż się dorobi, pracy, domu, samochodu, kompa, bullterriera, to się okaże, że pierwsze dziecko ma się po trzydziestce.
A to o wiele za późno z bardzo wielu powodów.
A poza tym... serce nie sługa, nie czeka sobie na stabilizację, tylko kocha kiedy uzna za stosowne. A znam wiele małżeństw (np. moi rodzice, już są ponad 20 lat ze sobą), co pierwszą randkę miało w ogólniaku.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lut 2009 23:24 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
SPIDIvonMARDER napisał(a):
A co związków uważam, że może i w moim wieku jest za wcześnie.


Jeśli jesteś odpowiedzialny i nie planujesz od razu ślubu i gromadki dzieci to nie jest za wcześnie. Nie jestem jednak ekspertem w tych sprawach, więc nie powinienem zabierać głosu :)) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 09:07 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 lut 2009 10:11
Posty: 302
Lokalizacja: Gdańsk
SPIDIvonMARDER napisał(a):
A co związków uważam, że może i w moim wieku jest za wcześnie. Ale studia na dowolnym etapie są IMO odpowiednim momentem, na bramie tego na poważnie.


Nie jest za wcześnie, należy tylko mieć świadomość, że im człowiek dojrzalszy i poważniejszy tym większa szansa, że związek też będzie poważny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 12:00 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
No dobra nie jest za wcześnie ;)

[ Dodano: Pią 27 Lut, 2009 12:01 ]
Tak myślicie? Bo ja ciągle do kogoś wzdycham i bałem się, że coś jest nie tak.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 15:15 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
SPIDIvonMARDER napisał(a):
Tak myślicie? Bo ja ciągle do kogoś wzdycham i bałem się, że coś jest nie tak.


Pewnie, że jest coś nie tak. Powinieneś zaliczać na dyskotekach, a nie wzdychać ;) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 15:19 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2006 14:23
Posty: 550
Lokalizacja: Żywiec/Kraków/Londyn
Doswiadczenia nigdy za malo SPIDI. Zwlaszcza w takich sprawach :D

Maveral, nie zrozumiales mnie. Wychodzac z nastolectwa prawie kazdy normalny czlowiek ma wyidealizowane pojecie o swiecie i swoim i innych miejscu w nim, ktore pozniej okazuje sie falszywe. Taki juz jest czlowiek. Moj post nie byl narzekaniem tylko troche pesymistycznym spojrzeniem na rzeczywistosc. Twoj post odnosi sie do ludzi ktorzy potrafia tylko mowic jak to jest zle ale nic z tym nie robia. Ale wiekszosc normalnych ludzi jednak cos z tym robi i idzie do przodu, w tym ja. Jak nie idziesz do przodu to sie garbisz i zostajesz trollem.

_________________
Ten link cię ZJE jeśli go klikniesz.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 16:20 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Niestety nie wszyscy mają wyidealizowane pojęcie o świecie, wiele osób ma je zniesmaczone.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 16:54 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
Dreen napisał(a):
Wychodzac z nastolectwa prawie kazdy normalny czlowiek ma wyidealizowane pojecie o swiecie i swoim i innych miejscu w nim, ktore pozniej okazuje sie falszywe.


He he, to ja chyba nie byłem normalny, bo od dzieciaka miałem pesymistyczne podejście, w podstawówce byłem BARDZO nielubiany, więc może to też trochę na mnie wpłynęło. Ostatecznie nawet na dobre mi to wyszło, bo chodziarz spodziewałem, że w życiu spotka mnie wszystko co najgorsze to później było sporo "miłych rozczarowań", czasy liceum wspominam jako wspaniały okres. Teraz jest jakby gorzej, właściwie to tak "byle jak", ale zawsze się tego spodziewałem, nie było żadnego szoku.

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2009 23:03 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4505
Lokalizacja: Radlin
BodomChild napisał(a):
chodziarz

Za takie błędy też bym cię nie lubiał :)) ;)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lut 2009 00:04 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2350
Lokalizacja: Pabianice
Maveral napisał(a):
BodomChild napisał/a:
chodziarz

Za takie błędy też bym cię nie lubiał :)) ;)


:oops: :oops: :oops:

Wiem, że "chodziarz" i "chociaż" to dwa słowa które znaczą coś zupełnie innego. Nie mam pojęcia o czym myślałem, kiedy to pisałem :)) , może o Korzeniowskim? ;)

Ale siara :wst , błędu jednak nie będę poprawiał bo jest zabawny :-) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Teraz jest 16 gru 2017 04:20


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron