Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 523 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona

Czy wierzysz w Boga?
Nie 37%  37%  [ 22 ]
Tak 63%  63%  [ 38 ]
Liczba głosów : 60
Autor Wiadomość
PostNapisane: 19 sie 2016 13:32 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Jeżeli Boga nie ma, a w Niego uwierzysz, to nie będziesz mieć załamania nerwowego, bo po śmierci nie będzie niczego. Jeżeli Bóg jest, a w Niego nie uwierzysz, to w piekle spotka cię coś gorszego niż załamanie nerwowe. :roll:

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016 15:58 
Szaman

Dołączył(a): 22 kwi 2009 09:44
Posty: 1116
Lokalizacja: Okolice Szczecina
Zaryzykuję, że nie będę wierzyć w Boga, i obym nie zmiękł na starsze lata. Zgodnie z moją wiedzą Bóg jest od tego by się ukazywać innym (Bóg jest wszechmogący), duchów to się nie dotyczy (nie słyszałem żeby były wszechmogące).

Co do wiary w duchy to inaczej sprawa wygląda, zdrowy rozsądek nakazuje mi jednak rozważyć istnienie duchów, a nawet uznanie że duchy istnieją, między innymi w związku z pewnym wydarzeniem w (maju?) 2013 roku na ok. 1 km przed bramą Królewską w Szczecinie (w aucie byłem) po wpatrzeniu się w niebo (na prawo) jak przejeżdżało się przez ulicę Emilii Plater..

Ja osobiście oddzielam Boga od duchów.

BodomChild napisał(a):
Bezwzględne odrzucenie istnienia Boga (albo boga) też jest raczej naiwne.


Tak się składa, że nie zrobiłem tego odrzucenia w sposób bezwzględny.

_________________
Bugi Thiefa 2 v1.07 - http://www.it-he.org/theef2.htm

Opisy przeciwników Garretta - http://www.ttlg.com/dave/forums/history ... mplett.htm


Ostatnio edytowano 16 paź 2016 08:42 przez bob, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016 17:26 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2009 09:53
Posty: 253
Lokalizacja: Knw
bob napisał(a):
Co do poprzedniego postu to mam rozumieć że politeizm jest prawidłowością a monoteizm nieprawidłowością? Jest przecież bardzo dużo gwiazd podobnych do słońca...


Owszem, we Wszechświecie istnieje pewnie miliony gwiazd takich jak nasze Słońce, ale to właśnie ta konkretna gwiazda (Słońce) jest odpowiedzialna za to, że na Ziemi są odpowiednie warunki do życia. Gdyby jej zabrakło to gatunek ludzki (i nie tylko) przestałby istnieć. Chodziło mi więc raczej o czysto naukowe podejście ;) .

Hattori napisał(a):
Jeżeli Bóg jest, a w Niego nie uwierzysz, to w piekle spotka cię coś gorszego niż załamanie nerwowe. :roll:


Chcesz mi powiedzieć, że np. plemiona afrykańskie, które modlą się do jakichś swoich glinianych bożków czy Indianie żyjący w lasach Ameryki Południowej zostaną po śmierci potępieni za to, że nie wierzą w tego właściwego Boga? Wtedy ten Bóg byłby naprawdę okrutny i niesprawiedliwy.
Osobiście uważam, że jeśli istnieje jakaś "Siła Wyższa" która będzie rozliczać nas po śmierci, to nie będzie ważne to czy byłeś osobą wierzącą, chodziłeś do kościoła, modliłeś się itd. tylko to, jakim byłeś człowiekiem dla innych. Znam sporo niewierzących osób, które są dobrymi, przyjaznymi ludźmi. Czy miałyby zostać potępione tylko za to, że nie wierzą w Boga?

W mojej ocenie każda religia to zło, które było, jest i będzie powodem wielu wojen i konfliktów między ludźmi.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016 17:49 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4493
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
demonax napisał(a):
(...)naprawdę okrutny i niesprawiedliwy.
(...)

Niektóre religie własnie takiego boga przedstawiają i tutaj robi się problem :bj: Choćby judaizm preferuje boga surowego.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016 18:56 
Szaman

Dołączył(a): 22 kwi 2009 09:44
Posty: 1116
Lokalizacja: Okolice Szczecina
Chrześcijaństwo wydaje mi się być najbardziej takie logiczne jak porównuję te 3 religie monoteistyczne (judaizm, chrześcijaństwo i islam) wraz z kilkoma religiami politeistycznymi (główne z Azji) - nie oceniam tego dogłębnie analizując to, lecz na mniej-więcej głęboko.

Mimo tego że dopatrzyłem się najwięcej logiki w chrześcijaństwie to nie mam zamiaru by skusić się właśnie na chrześcijaństwo. Jakbym ujrzał Boga z nieba dającego mi objawienie w stylu, że tylko chrześcijaństwo jest słuszną drogą to uznałbym to za coś wiarygodnego i bym stał się gorliwie religijny, jak dotąd nie ujrzałem Boga z nieba dającego mi objawienie.

_________________
Bugi Thiefa 2 v1.07 - http://www.it-he.org/theef2.htm

Opisy przeciwników Garretta - http://www.ttlg.com/dave/forums/history ... mplett.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016 19:12 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 207
"W cokolwiek wierzysz, zostało wymyślone dla kontroli
Po cóż jest wiara na Ziemi, jeśli nie dla zaślepienia wolności."

Tak mi się skojarzyło.

_________________
Nie czytaj tego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sie 2016 15:05 
Bełkotliwiec

Dołączył(a): 10 sie 2016 19:47
Posty: 3
Wierzę, że istnieje. Odp. w ankiecie i jakieś 35% ankietowanych odpowiedziało "nie". Sporo. Sądziłem, że Polska to kraj ludzi głębokiej wiary. Jestem ciekawy co na ten temat myśli fotograf ślubny Gdynia kolega moi z branży w której pracuję.


Ostatnio edytowano 07 mar 2017 13:37 przez Kostek32, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sie 2016 09:35 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4493
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Kostek32 napisał(a):
Wierzę, że istnieje. Odp. w ankiecie i jakieś 35% ankietowanych odpowiedziało "nie". Sporo. Sądziłem, że Polska to kraj ludzi głębokiej wiary.


Ludzi głęboko wierzących jest garstka, sam znam ledwie paru. Zdecydowana większość to "wierzący, nie praktykujący", a więc osoby, które jako tako wierzą w boga, ale nie wnikają... co często jest po prostu kwestią tradycji i przyzwyczajenia, a także wierzyć się zaczyna w chwilach trudności. Ogromna część też chodzi do kościoła, bo babcia/matka każe.

Natomiast osób nie tylkpo wierzących, ale także żyjących według chrześcijańskich, chrystusowych ideałów to już jest zupełnie elitarna minigrupka :)

Potwierdzają to też statystyki kościelne, odnotowujące zdecydowany odpływ ludzi z kościołów. Pamiętajmy, że to, że ktoś wykupuje u księdza ślub kościelny nie znaczy, że głeboko (lub w iogóle) wierzy w boga. Ślub kościelny to po prostu fanstystyczne show z rewelacyjną oprawą.

Podkreślam, że jednak jest pewne, nieduża częśc osób prawdziwie wierzących. Nieduża. A że wiara jest cnotą, to tłumaczy, czemu jest ich niewielu.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sie 2016 13:53 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2002 18:07
Posty: 3649
bob napisał(a):
Chrześcijaństwo wydaje mi się być najbardziej takie logiczne jak porównuję te 3 religie monoteistyczne (judaizm, chrześcijaństwo i islam)


Jednak nie wytrzymałem :-) A co jest bardziej logicznego w chrześcijaństwie?

_________________
Thiefmaniak najgorszego sortu o zdradzieckiej mordzie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 sie 2016 14:53 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
demonax napisał(a):
Chcesz mi powiedzieć, że np. plemiona afrykańskie, które modlą się do jakichś swoich glinianych bożków czy Indianie żyjący w lasach Ameryki Południowej zostaną po śmierci potępieni za to, że nie wierzą w tego właściwego Boga? Wtedy ten Bóg byłby naprawdę okrutny i niesprawiedliwy.
Osobiście uważam, że jeśli istnieje jakaś "Siła Wyższa" która będzie rozliczać nas po śmierci, to nie będzie ważne to czy byłeś osobą wierzącą, chodziłeś do kościoła, modliłeś się itd. tylko to, jakim byłeś człowiekiem dla innych. Znam sporo niewierzących osób, które są dobrymi, przyjaznymi ludźmi. Czy miałyby zostać potępione tylko za to, że nie wierzą w Boga?

Jeżeli ludzie z plemion, o których mówisz, w ogóle nie mają możliwości poznania i w konsekwencji przyjęcia chrześcijaństwa, to nie mogą zostać potępione za odrzucenie czegoś, czego nie znają.
Co do drugiej części wypowiedzi, to w dużej części się zgodzę. :) Wg Ewangelii sądzeni będziemy z miłości. Moim zdaniem prawdopodobnie lepiej wypadną ci, którzy niespecjalnie wierzyli, a za życia spełniali sporo chrześcijańskich założeń, niż ci, którzy rzekomo mocno wierzyli, a nie przynosiło to niczego dobrego.

demonax napisał(a):
W mojej ocenie każda religia to zło, które było, jest i będzie powodem wielu wojen i konfliktów między ludźmi.
A w mojej ocenie zło dzieje się najczęściej wtedy, gdy nie spełnia się założeń dobrego systemu wartości. Dotyczy to zarówno hipokrytów, jak i tych, którym system wartości w życiu w ogóle nie jest na rękę. :) Przynajmniej z chrześcijaństwem tak jest, bo np. gorliwe spełnianie pewnych założeń islamu pozostawiam bez komentarza.

SPIDIvonMARDER napisał(a):
Podkreślam, że jednak jest pewne, nieduża częśc osób prawdziwie wierzących. Nieduża. A że wiara jest cnotą, to tłumaczy, czemu jest ich niewielu.
Hehe, ciekawe stwierdzenie. :P

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 sie 2016 00:17 
Ożywieniec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 mar 2014 20:14
Posty: 91
Szwagierka stwierdziła, że to w co ja wierzę to gó*no nie wiara - pomyliło jej się z religią ...
Teściowa stwierdziła że grzeszę.

A ja po prostu wierzę w siłę stwórczą, w siłę wyższą, w energię myśli. Nazwijcie sobie to jak chcecie :P
Kiedyś przeczytałam "potęgę podświadomości" i tak już mi zostało. Z 20 lat będzie. I sprawdza się ;)

_________________
.............


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2016 17:45 
Ożywieniec

Dołączył(a): 10 maja 2005 20:51
Posty: 81
Nie istnieje.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2016 18:20 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Dowód? :)

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2016 18:30 
Ożywieniec

Dołączył(a): 10 maja 2005 20:51
Posty: 81
Taki dowód że nie widać go, nie słychać go, nie smakować go, nie dotykać go i nie węszyć go.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 00:08 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 lip 2009 18:15
Posty: 1327
Lokalizacja: Tarnów
Świetny dowód. Niestety z góry przyjąłeś, że naturalizm jest prawdziwy. Żeby twój wywód był pełny musisz jeszcze udowodnić naturalizm. Powodzenia!

_________________
Człowiek żyje by być szczęśliwy
Szczęście zaś to tylko chęć życia
Jesteśmy więc po to by chcieć tu być
Bo oprócz trwania nie mamy nic innego


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 00:19 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
b3s3 napisał(a):
Taki dowód że nie widać go, nie słychać go, nie smakować go, nie dotykać go i nie węszyć go.

Czyli dokładnie tak samo, jak na przykład z bakteriami. Niemożność doświadczenia czegoś za pomocą zmysłów nie dowodzi niczego.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 12:03 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2002 18:07
Posty: 3649
Drobiazg w kwestii dowodzenia. Swoją drogą bakterie są namacalne, można je nawet zobaczyć gołym okiem.Oczywiście te niektóre bakterie tylko niektórzy ludzie zobaczą.

_________________
Thiefmaniak najgorszego sortu o zdradzieckiej mordzie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 14:14 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
timon napisał(a):
Fajna ciekawostka. Ja w każdym razie nie twierdzę, że niemożność dowiedzenia czegoś jest dowodem na istnienie tego (argumentum ad ignorantiam), bo nie jest. Twierdzę jedynie, że nie można tego z miejsca wykluczyć (znów - argumentum ad ignorantiam). W dodatku odwołując się wyłącznie do czegoś takiego, jak zmysły, jak to zrobił b3s3.

timon napisał(a):
Swoją drogą bakterie są namacalne, można je nawet zobaczyć gołym okiem.Oczywiście te niektóre bakterie tylko niektórzy ludzie zobaczą.
Zgoda, istnieje przynajmniej jeden wyjątek. Wyjątków tego typu prawdopodobnie nie ma jednak w czymś takim, jak np. budowa atomu - jeżeli są, proszę o oświecenie. Ale na razie trzymajmy się bakterii. W większości przypadków do stwierdzenia istnienia danego gatunku konieczne jest użycie specjalistycznego sprzętu, np. mikroskop. Jeżeli zobaczymy na własne oczy Thiomargarita namibiensis, to możemy stwierdzić jedynie, że ta konkretna bakteria istnieje, ale nie będzie to dowód na to, że istnieją jeszcze inne gatunki bakterii. Dlatego cały czas uważam, że odniesienie się tylko do podstawowych zmysłów człowieka (akurat w tym przykładzie wzrok) jest niewystarczające.

Swoją drogą, jak można w nazwie bakterii umieścić "margarita"? :P W każdym razie, dzięki Timon za ciekawe informacje.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 19:34 
Ożywieniec

Dołączył(a): 10 maja 2005 20:51
Posty: 81
W mojej opinii autor tego tematu ma rację - polać mu za to (napisać miałem to już w poprzedniej wiadomości).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 20:17 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 207
Idę złożyć ofiarę Przedwiecznemu.

_________________
Nie czytaj tego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 20:28 
Bełkotliwiec

Dołączył(a): 13 sty 2004 20:21
Posty: 4
darkonia napisał(a):
Idę złożyć ofiarę Przedwiecznemu.


Czyli co to znaczy?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 20:35 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2330
Lokalizacja: Pabianice
Zawsze mnie to zadziwia jak ludzie bardzo pragną mieć tego boga i nadać temu wszystkiemu jakiś sens, później wyskakują z takimi głupotkami jak "udowodnij mi, że Bóg nie istnieje". Na nieistnienie Ewoków też nie mam żadnych dowodów i co z tego? Czy ktoś to na serio rozważa? Czemu z Bogiem ma być inaczej?

Oczywiście można wchodzić w filozoficzne rozważania na temat absurdalności istnienia jako takiego, a jeśli już doszło do takiego absurdu jak moje istnienie, to równie dobrze może istnieć i jakiś bóg. Tylko po co?

Nie powiem, zdarzały się moim życiu dziwne zbiegi okoliczności, poczucie, że jakaś opatrzność nade mną czuwa, że jest jakiś cel, że nic złego mi się nie stanie, ale obawiam się, że to zwykłe wytwory mojego umysłu, który w ten sposób jakoś radzi sobie z poczuciem bezsensu istnienia.

PS

Kapłani powtarzają, że Bóg mnie kocha. Myślę, że gdyby mnie kochał, to dałby mi przynajmniej 180 wzrostu, złośliwy starzec :? .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 21:12 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 lip 2009 18:15
Posty: 1327
Lokalizacja: Tarnów
Hattori napisał(a):
Czyli dokładnie tak samo, jak na przykład z bakteriami.


Bakterie są fizyczne, co oznacza, że da się dostrzec ich bezpośrednie oddziaływanie za pomocą zmysłów. W przypadku Boga tak nie jest. Chyba, że uwzględnimy jego aktywność przez uzdrawiania czy inne cuda. Problem w tym, że nie są to zjawiska powtarzalne, więc metoda naukowa tego nie wychwyci, więc sceptyk tego nie uzna.

BodomChild napisał(a):
Na nieistnienie Ewoków też nie mam żadnych dowodów i co z tego? Czy ktoś to na serio rozważa? Czemu z Bogiem ma być inaczej?


Zawsze mnie zastanawiało dlaczego ateiści (z Russellem na czele) stosują taki argument. Tzn. czemu podają np. Ewoków albo czajniczki w kosmosie. Na pytanie czy istnieje jednooki kulawy Chińczyk, albo czy istnieje atom bromu w kosmosie większość ludzi powie, że tak. Dlaczego więc Boga porównuje się do Ewoków i jednorożców, a nie do Chińczyka czy atomu? Dzieje się tak ponieważ ci ateiści którzy zadają te pytania zakładają, że Bóg nie istnieje, więc jako przykład dają coś skrajnie nieprawdopodobnego. Rzeczą niezwykle wartą uwagi jest sposób w jaki oceniamy czy coś istnieje bądź nie. Dokonujemy szybkiego rachunku prawdopodobieństwa i stwierdzamy, że na przykład czajniczek jest robiony przez ludzi, koszt wysłania czegokolwiek w przestrzeń kosmiczną jest ogromny, więc istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że czajniczka nie ma w kosmosie, bo nikt nie ma interesu by go tam zanieść. Tak samo sądząc po populacji Chin możemy stwierdzić, że ta liczba jest na tyle duża, że jakiś jednooki kulawy Chińczyk się znajdzie. Jednak żadnego z powyższych nie moglibyśmy stwierdzić gdybyśmy nie mieli danych. Znając środowisko, strukturę, częstość występowania i wiele wiele więcej możemy oszacować prawdopodobieństwo istnienia ogromnej ilości rzeczy. Cóż więc zrobić z Bogiem? Nie mamy w końcu żadnych danych. Jedynym wyjściem jest się poddać i stwierdzić, że taką metodą jaką stosuje się do bytów fizycznych, w przypadku bytów transcendentalnych nie powiemy nic. Nawet to, że nie istnieją. Jakież więc przesłanki prowadzą do nieistnienia Boga?

BodomChild napisał(a):
Nie powiem, zdarzały się moim życiu dziwne zbiegi okoliczności, poczucie, że jakaś opatrzność nade mną czuwa, że jest jakiś cel, że nic złego mi się nie stanie, ale obawiam się, że to zwykłe wytwory mojego umysłu, który w ten sposób jakoś radzi sobie z poczuciem bezsensu istnienia.


Niewiara w Boga też jest wytworem twojego umysłu. Różnica jest taka, że ten jest akurat uprzywilejowany. Nie mówię, żeby za każdym zbiegiem okoliczności doszukiwać się boskiej interwencji, ale z nastawieniem, że wszystko co przeczy mojemu poglądowi jest złe i zafałszowane, bo mój pogląd musi być prawdziwy, nigdy nie dojdziesz do prawdy.

_________________
Człowiek żyje by być szczęśliwy
Szczęście zaś to tylko chęć życia
Jesteśmy więc po to by chcieć tu być
Bo oprócz trwania nie mamy nic innego


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 gru 2016 21:36 
Bełkotliwiec

Dołączył(a): 13 sty 2004 20:21
Posty: 4
Czy należy dla równowagi założyć ankietę o tym, czy istnieje diabeł?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 gru 2016 00:15 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Można by, ciekawe, jaka byłaby rozbieżność wyników w porównaniu z tą.

BodomChild napisał(a):
Zawsze mnie to zadziwia jak ludzie bardzo pragną mieć tego boga i nadać temu wszystkiemu jakiś sens, później wyskakują z takimi głupotkami jak "udowodnij mi, że Bóg nie istnieje". Na nieistnienie Ewoków też nie mam żadnych dowodów i co z tego? Czy ktoś to na serio rozważa? Czemu z Bogiem ma być inaczej?

Nie tyle pragną mieć Boga, co raczej chcą poznać odpowiedzi na pytania, w przypadku których klasyczna nauka pozostaje bezradna.
Wydaje mi się, że argumentu ad ignorantiam jako pierwsi zaczęli używać antyteiści, tylko że nie zwrócili uwagi na to, że atakowani mogą go wykorzystać w taki sam sposób. :)

Daweon napisał(a):
Hattori napisał(a):
Czyli dokładnie tak samo, jak na przykład z bakteriami.

Bakterie są fizyczne, co oznacza, że da się dostrzec ich bezpośrednie oddziaływanie za pomocą zmysłów.

Nie da się. Nie bez wspomagania. Dopóki nie powstały mikroskopy, ludzie nie mieli pojęcia o ich istnieniu, bo ich nie widzieli.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 523 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona

Teraz jest 22 lip 2017 23:39


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron