Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 01 kwi 2013 12:21 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 paź 2006 10:45
Posty: 1539
Lokalizacja: Kraków
Flavia napisał(a):
Właśnie znalazłam dziewczynę i mam nadzieję, że cała akcja nie skończy się tak, jak przewiduję :roll:

:)) Przepraszam, musiałem.

Średnia ocen to 9.3 na Gry-OnLine. Ciekaw jestem bardzo czy jest to adekwatne do jakości produkcji.
Zerknijcie na to:
http://www.kominek.in/2013/03/20-argume ... -infinite/

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 12:57 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2413
Lokalizacja: Pabianice
Flavia napisał(a):
Po pierwsze nie trafia do mnie cała ta "amerykańska" otoczka. Gry są dziełem fikcji i wolę, gdy jako takie są ahistoryczne i apolityczne. A jak już muszą, to niech przynajmniej robią to w dyskretny sposób, a nie strasząc twarzami Ojców Założycieli na każdym rogu.


Bo to antyutopia, ma pokazać utopijną ideę w krzywym zwierciadle. W przypadku Infinite to jest chyba antyutopia dotycząca amerykańskiego imperializmu, wszechmocnego rządu i wielkiego "wybranego" narodu. We wszystkich Bioshockach to było, w jedynce był dyktatorski kapitalizm i obiektywizm Ayn Rand, w dwójce kolektywizm i wielkie eksperymenty społeczne (komuna, kibuce itp.).

Flavia napisał(a):
Nie zrozumcie mnie źle, gdyby akcja gry miała miejsce w jakimś wyśnionym polskim mieście, a na rogach straszyłby Poniatowski, Kościuszko czy inny Piłsudski, wkurzałabym się tak samo, jeśli nie jeszcze bardziej.


To by było świetne! Nowy Bioshock w antyutopijnym lekko cyberpunkowym świecie przyszłości, gdzie Wielka Polska katolicka rozciąga się od morza do morza :rad . Walczyłoby się m. in. z husarią napakowaną cyberwszczepami :jez .

Narobiliście mi smaku (szczególnie Judith) a ja nie mogę w to zgrać :smu . Zamknąć ten watek! :cen :mru

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 13:10 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2333
Lokalizacja: Łódź
Co do stylistyki i tła: Ken Levine od dawna mówił, że historia, w tym historia Ameryki to jest jego hobby. Więc albo grasz w jego gry i liczysz się z tym, że coś takiego znajdzie w nich swoje przełożenie, albo je omijasz. Równie dobrze można by kupować japońskie gry i narzekać na odwołania do ichniejszej mitologii albo elementy mangowe.

http://youtu.be/u8Ldu6okEfY?t=2m43s

_________________
Dark Radiant Tips!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 15:43 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
To wszystko można przekazać dyskretnie, jak w pierwszym Bioshocku, gdzie jedni mogli delektować się nawiązaniami do Ayn Rand, a inni opowiadać własną historię. Co do Infinite... Przysięgam, jeśli zobaczę jeszcze jednego Waszyngtona, odstrzelę mu łeb.

Z dobrych stron, gra wreszcie się rozkręciła i jest o wiele przyjemniej ;) Moja teoria odnośnie zakończenia się zmieniła, ale wciąż mam nadzieję na zaskoczenie.

Z ciekawości, Judith, to 12 godzin trwała gra z przetrząsaniem każdego kąta, czy taka "aby do przodu"?

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 16:50 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3761
Ukończyłem (jakieś 13h z przeszukiwaniem większości zakamarków). Jak dla mnie 9- na 10. Klimat, fabuła, postać Elki i finał - genialne. Ostatni raz czułem się podobnie po obejrzeniu Shutter Island. Totalny mindfuck :) Czemu więc nie 10/10? Mam wrażenie, że kosztem w/w twórcy trochę po macoszemu potraktowali elementy FPS. Wyszła z teg, jak pisałem w innym wątku, bardziej przygodówka z elementami strzelaniny niż rasowy FPS. Jeśli chodzi o giwerki, urozmaicenie przeciwników, minigierki (których totalnie brak a rozgrywka aż się prosi żeby coś tam upchnąć małego) trudność walki czy moce to czuję ewidentny krok w tył w stosunku do poprzedniego Bioshocka. Szkoda bo to jednak FPS i doszlifowanie tych elementów odebrałoby argumenty wszelkiej maści malkontentom. Tym nie mniej gra warta swojej ceny. Tyle, że aby się o tym przekonać trzeba ją ukończyć - ze zrozumieniem i zaangażowaniem :)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 18:28 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2333
Lokalizacja: Łódź
Ale tu nie chodzi o to, żeby było dyskretnie, tu jest jedna, konkretna, mocna historia do przekazania, i to nie opowieść kształtowana przez gracza, tylko przez Bookera i Elisabeth. A nie "wybory moralne", sandboksy i co tam jeszcze sobie gracze dopowiadają w głowach.

Mechanika to taki doszlifowany Bio1, steruje się płynniej, ale nie jest specjalnie rozbudowana, to dość typowa strzelanka. Mam wrażenie, że twórcom przestało zależeć na tym, żeby trzymać się Bio1 i jego piętna w postaci "duchowego spadkobiercy System Shocka", co grze wyszło tylko na dobre. W zasadzie gdyby nie było vigoru to gra nic by na tym nie straciła.

12 godzin potrzeba mi było na granie za pomocą karabinu i snajperki, czyli dość ostrożne, nie zbierałem wszystkiego co popadnie, ale w miarę uważnie się rozglądałem.

_________________
Dark Radiant Tips!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 19:20 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2007 13:00
Posty: 864
Lokalizacja: Kielce
12h dla ukończenia na trudnym + 40 krążków i z 20 tych filmików znaleziono. Bronie piszczał oraz karabin. Trzeba by dodać do tego tak z 3h aby odkryć wszystko. Za tydzień zabieram się właśnie do takiego przeczesania całej gry na poziomie 1999.
Ja akurat nie uważam BIO za rasowego FPSa a raczej takiego fabularnego który więcej kładzie na opowieść a nie na nawalanie wszystkiego co się rusza.

Jak dla mnie zakończenie jest takiej klasy że nie ma szans aby domyślić się wcześniej go.

BTW Jakieś pomysły na DLCki? Ale to może na tę chwilę zostawić ten temat bo no będą kusić i tak te spoilery które pojawią się w ilościach hurtowych.

A ma może ktoś Songbird edition? Mam pytanie co do figurki. Ja to w ogóle faila zrobiłem z zamówieniem bo dawno temu kupiłem z season passem i ominęły mnie te bonusy wszystkie inne. A klucz i tak się spóźnił 17 godzin.

_________________
Jedyny motyw graficzny na telefon w klimacie Thiefa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 21:05 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
Judith napisał(a):
Ale tu nie chodzi o to, żeby było dyskretnie, tu jest jedna, konkretna, mocna historia do przekazania, i to nie opowieść kształtowana przez gracza, tylko przez Bookera i Elisabeth. A nie "wybory moralne", sandboksy i co tam jeszcze sobie gracze dopowiadają w głowach.

Ale ja nie mówię o historii Bookera i Elisabeth, tylko Rapture vs. Columbia ;)
Zresztą wybory moralne akurat są obecne w BI.

raven4444 napisał(a):
12h dla ukończenia na trudnym + 40 krążków i z 20 tych filmików znaleziono. Bronie piszczał oraz karabin. Trzeba by dodać do tego tak z 3h aby odkryć wszystko. Za tydzień zabieram się właśnie do takiego przeczesania całej gry na poziomie 1999.

To z moim przetrząsaniem każdego kąta zejdzie pewnie 24 h :))

Kurcze, napaliliście mnie na to zakończenie. Ale jak się rozczaruję... :evil:

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 21:26 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2006 19:31
Posty: 295
Lokalizacja: North Ashfield
Właśnie przeszedłem Bioshock 2. I muszę przyznać, że gra jest wyśmienita, podobnie jak jedynka. Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że chyba nawet jest od pierwszej części ciut lepsza. ;)

Niesamowite jest też to jak Unreal Engine 2.5 (!) został dopracowany, że produkcja graficznie (IMO) wygląda lepiej niż Dishonored! Czy niektóre inne gry na UE 3.0.

Dwójka troszkę długo się rozkręca, aż sam się zastanawiałem czy będą tu jakieś wybory moralne dostępne. Ale się niezawiodłem. :D Jedyne co mnie zdumiało, to poświęcenie zaledwie 2-3 siostrzyczek i jednoczesne zrobienie ze mnie jakiegoś złego czy cuś. Przecież ja całą resztę dziewczynek uratowałem, więc o co cho? Zrobili ze mnie na siłę potwora.

Ogółem świetna gra, która po przejściu pozostawia gracza z emocjami...

Teraz czas na Infinite! :D

edit: przejście dwójki zajęło mi 17 godzin (o ile Steam nie kłamie); oczywiście z zaglądaniem w każdy kąt
edit2: przez GfWL trochę się namęczyłem zanim grę upatchowałem i zainstalowałem polską łatkę, wrr...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 kwi 2013 21:34 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2333
Lokalizacja: Łódź
Flavia napisał(a):
Ale ja nie mówię o historii Bookera i Elisabeth, tylko Rapture vs. Columbia ;)
Zresztą wybory moralne akurat są obecne w BI.


Ale historia tego miejsca i jego geneza nierozerwalnie wiąże się z bohaterami. Jak przejdziesz i będziesz uważać, to się dowiesz o co chodzi :) Nacisk na spokojniejsze fragmenty i "łażenie po muzeum" jest nie bez powodu.

A z wyborami moralnymi daj spokój, już w poprzednich częściach ich naiwność obrażała Twoją inteligencję, a tutaj na szczęście masz jeden, dwa gesty, bez większego znaczenia. Dobrze że na dłuższą metę zrezygnowali z tej mechaniki, bo samo założenie było kretyńskie.

_________________
Dark Radiant Tips!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 kwi 2013 01:00 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2006 19:31
Posty: 295
Lokalizacja: North Ashfield
Jestem już po ponad dwóch godzinach gry i cóż mogę napisać... wow!

Ta gra jest prześliczna. Od samego początku grafika budzi uznanie, ale od momentu kiedy jesteśmy już tam na górze... grałem ze szczęką na podłodze. Ta atmosfera, ten dźwięk, te koliberki... :> Coś pięknego... Ostatnio to mnie chyba grafa w Wiedźminie 2 tak urzekła. W przecież ciężko na mnie jest zrobić wrażenie.

Jest też pierwszy poważniejszy zgrzyt: brak możliwości zrobienia save w dowolnym momencie. :( To mnie naprawdę wkurzyło! Jestem osobą która jak przechodzi grę, często jej stan zapisuje. Zazwyczaj w miejscach gdzie jest coś fajnego do zwiedzania, przed cinematikiem, etc. A tu? Tylko i wyłącznie auto-save. :/ A przecież w jedynce i dwójce normalnie były save'y. I komu to wadziło?!

Nic to, gram dalej. Mam nadzieję, że umożliwią robienie save'ów w dowolnym momencie w jakimś patchu, albo DLC. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 kwi 2013 17:09 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2007 13:00
Posty: 864
Lokalizacja: Kielce
Znalazłem jak dla mnie śliczny config do sweerfxa, dodaje cukierkowości co akurat moim zdaniem bardzo pasuje http://sfx.thelazy.net/games/preset/274/

_________________
Jedyny motyw graficzny na telefon w klimacie Thiefa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 kwi 2013 18:33 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
Pasować pasuje, ale mnie by szlag trafił :zdw

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 kwi 2013 23:04 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2003 23:21
Posty: 2800
Mnie tam za cholerę nie pasuje, za bardzo po oczach daje. Jeden gość zrobił podobny zabieg w Skyrimie,tropikalny mod + podrasowany config ENB = pseudo średniowieczny Far Cry. Tylko po co?

_________________
Jeśli lubisz mroczne tajemnice i zamki...
Zapraszam do obejrzenia zrzutów z powstającej Fanmisji


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 kwi 2013 08:45 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2007 13:00
Posty: 864
Lokalizacja: Kielce
Ojtam, ja już się przyzwyczaiłem do używania wszędzie gdzie mnie banem nie straszą (BF3, GW2) SweetFXa. Mam skrzywienie do takiej grafiki przepakowanej bloomem, hdrem i w ogóle takiej oczojebnie kolorowej.

BTW dzięki za link do modu Skyrima którego jak widać przegapiłem :).

_________________
Jedyny motyw graficzny na telefon w klimacie Thiefa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 kwi 2013 08:55 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2333
Lokalizacja: Łódź
Przede wszystkim widzę, że te ustawienia wpływają też na takie rzeczy jak głębia ostrości czy blur, więc wolałbym jednak z tego nie korzystać. Jak twórcy sobie zaplanowali gdzieś jakiś krótszą odległość widzenia, to dalej mogą być babole, a po co to oglądać :)

_________________
Dark Radiant Tips!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 kwi 2013 12:03 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
O, nawet mój ulubiony serwis napisał coś o Bioshocku :-D
http://www.cracked.com/blog/5-awesome-flaws-in-new-bioshock-game/

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 kwi 2013 19:12 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2006 19:31
Posty: 295
Lokalizacja: North Ashfield
OK, przeszedłem Bioshock Infinite. Nie chcę wyjść na głupka, ale...

Polecicie jakieś miejsce, gdzie znajdę wytłumaczenie zakończenia? :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 kwi 2013 20:25 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2007 13:00
Posty: 864
Lokalizacja: Kielce
O mnie nawet bo mnie to zakończenie tak męczyło że przesiedziałem na nie jednym forum.

Nie grałeś a chcesz zagrać? Nie rób sobie krzywdy i nie czytaj tego!


Spojler:
W skrócie Booker to Comstock a Ela to Anna.

Poruszona jest kwestia teorii jakoby przy podejmowaniu każdej decyzji wszechświat się dzieli na na takie w których podjęto inne decyzje.
DeWitt to właśnie osoba z jednego takiego wymiaru a Comstock to ta sama osoba z innego. To samo masz z Lutece, oboje to ta sama osoba tylko Robert jest z innego niż Rosalinda.

Dobra jest moment po bitwie gdzie DeWitt ma wsiąść chrzest i tu wszystko zaczyna, 2 decyzje o 2 wszechświaty, Booker odrzuca chrzest i jest Bookerem lub przyjmuje i staje się Comstockiem. I tu od niego zacznijmy, potężna przemiana, bogobojny patriota który poznaje Rosalindę Lutece i dzięki niej pomocy buduje Kolumbię, tam też Lutece wynajduje urządzenie zdolne otwierać wyrwy między wymiarami i ściąga swojego męskiego siebie z innego wymiaru. Comstock szaleje sobie Kolumbią tworząc mit baranka ale staje się bezpłodny. I dzięki pomocy Lutece może sprowadzić swoją prawdziwą córkę do siebie z innego wymiaru. Teraz skok do DeWitta, żona umiera podczas porodu przez co popada w alkoholizm, długi rosną i pojawia się Robert "oddaj dziewczynę a długi zostaną spłacone" i Anna ląduje w Kolumbii ale podczas transferu przez wyrwę traci palec i jak dla mnie wtedy zyskuje swoje moce. Comstock z Anną kontynuuje propagandę, Lady nie chce ukrywać prawdy o dziecku więc zostaje usunięta, Lutece jako wiedzący zostają też usunięci przez sabotaż ale uszkodzona maszyna nie zabija ich a pozwala im się pojawiać w dowolnym wszechświecie. Lutece pojawiając się w NY podczas ataku przez Liz i chcą odkręcić wszystko, ściągają DeWitta do wymiaru Comstocka, on doznaje uszkodzenia pamięci (wyrwy, szok, utrata córki), jakakolwiek próba przypomnienie powoduje krwawienie z nosa i ból głowy, wie że jak przyprowadzi dziewczynę to spłacone zostaną jego długi. Liz o tym dowiaduje się dopiero po rozwaleniu syfona który blokował jej moce, teraz może przenosić się po dowolnych wymiarach i też tworzyć własne. Tak samo Booker nie był raz na Kolumbii, moment jego śmierci i przejście przez drzwi to kolejna wycieczka na Kolumbię, weź moment rzucenia monetą i zobacz ile już było kresek, każda z nich to kolejna wizyta Bookera tak samo dla mnie sygnał wybijany przy wejściu to liczba ile razy już Booker był na Kolumbii czyli 122. Infinite - nieskończone wymiary - nieskończone drzwi - nieskończone drogi.
Po rozwaleniu syfonu Liz dowiaduje się wszystkie, tego że ona to Anna, tego że DeWitt to jej ojciec, tego że Comstock to DeWitt. DeWitt nie wie tego do momentu kiedy Ela przenosi go aby zniszczyć Comstocka, wtedy dociera do niego to że to on ochrzczony. I teraz jak dla mnie niewiadoma, niby przechodzimy do miejsca chrztu z Liz ale ale ona nie ma broszki i sam Booker zwraca uwagę że to nie ona nie widać też aby przechodziła przez drzwi. Śmierć Bookera w wymiarze w którym staje się Comstockiem wymazuje wszystkie "wyspy na oceanie" w których istnieje Comstock, Kolumbia i Ela. Znika Liz zostaje tylko Anna ale czy na pewno to nie wiadomo, mogła zostać na wyspie a ta Liz co topiła Bookera to stworzona przez nią kopia bo przecież mogła manipulować światami a i też jedno co z tego co widzę ludzie nie zauważyli, decyzja przejścia przez ostatnie drzwi powinna spowodować utworzenie się wymiaru w którym Booker nie przeszedł przez nie. Kolejna latarnia na morzu światów - kolejne drzwi. Infinite wszystko się toczy nonstop, nic nie ma końca. Jak obejrzałeś napisy końcowe to znalazłeś się znowu w pokoju ale Anna była w tym wymiarze była Anną... A Liz może cieszy się życiem w ukochanym Paryżu ;)

A i też nie widać aby znikła Liz podczas ostatniej sceny.

Jak chcesz więcej to to forum polecam http://forums.2kgames.com/forumdisplay. ... Discussion

Mam problem z ogarnięciem czemu mogliśmy użyć batysfery zaprogramowanej na genom Ryana, szczególnie że kombinacje że on jest synem Anny nie pasują wiekowo oraz tym że jest on imigrantem z Rosji


W ogóle sobie bloga stawiam na nogi i mam zamiar właśnie na nim jako pierwszy art ogarnąć całe zawiłości fabuły. Podrzucę linka jak ogarnę to.

_________________
Jedyny motyw graficzny na telefon w klimacie Thiefa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 kwi 2013 22:49 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2006 19:31
Posty: 295
Lokalizacja: North Ashfield
Wydaje mi się, że zakończenie jest bardziej tragiczne. Kiedy widzimy znikające Anny, zniknięcie każdej towarzyszy uderzenie w klawisz fortepianu (w muzyce). Ostatni dźwięk wydaje się potwierdzać usunięcie każdej wersji Anny i każdej wersji Bookera. Jest to jedyny sposób, aby powstrzymać wszystkie wersje Comstocka. Aby do nich nie dopuścić. I aby nie doprowadzić do ataku Elisabeth na Nowy Jork, itd.

Pewnym jest, że Elizabeth musi zabić Bookera zanim dojdzie do jego ponownych narodzin. Poprzez chrzest. I teraz zabawa w stałą i zmienną...
Stała: każdy Booker który bierze udział w bitwie Wounded Knee i ją przeżywa, pojawi się na chrzcinach.
Zmienna: Booker zostaje ochrzczony, pojawia się prawdopodobieństwo zamiany w Comstocka oraz kupna Anny. Albo Booker odrzuca chrzest, spędza 20 lat w alkoholizmie, zajmuje się hazardem, piętnuje się za sprzedaż dziecka i na dłoni wypala sobie jej inicjały.
Chrzest jest tutaj tym kluczowym wydarzeniem, po którym dwojako może potoczyć się dalej historia.

Abstrahując już od zakończenia dodam tylko, że przyczepiłbym się jedynie w tej grze do sposobu przekazania informacji. Najpierw dostajemy bardzo niewiele, by na koniec dostać od razu wszystko w ogromnej dawce. Szczerze powiedziawszy, to największą zagwozdkę miałem dlaczego/jak Booker miałby się stać Comstockiem. Dopiero po lekturze forum okazało się to oczywiste, a moim zdaniem powinienem to wydedukować w samej grze. ;)

Polecam poczytaj wątek na tym forum:
http://www.neogaf.com/forum/showthread.php?t=533205
Rzuca więcej światła na niektóre sprawy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 kwi 2013 00:03 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
Noo, wreszcie mam to za sobą. Przyznam ze skruchą, że grałam w to głównie dla tego niesamowitego zakończenia, którym wszyscy się zachwycali iii...
częściowo miałam rację ;)
Tzn. tego, że Elizabeth jest córką Bookera domyśliłam się gdzieś w okolicach Hall of Heroes, o tym, że Booker to Comstock zaczęło mi świtać przy końcu... Ale to mogło mieć coś wspólnego z faktem, że próba sprawdzenia, ile mi jeszcze zostało zawiodła mnie nieco zbyt daleko ;)
Niemniej to, czego się nie domyśliłam wystarczyło, aby zrobić wrażenie. Co do reszty...

Po fabule tego kalibru spodziewałabym się, że będzie przeżyciem. Tymczasem okazała się... grą. Świat przedstawiony jest całkiem ładną dekoracją, ale ani przez chwilę nawet nie stara się udawać prawdziwego świata. Bohaterowie są niemal całkowicie pozbawieni osobowości, w dodatku oba wiodące wątki fabularne - czyli bunt w Columbii i historia Bookera/Elisabeth powiązane są tak słabo, że równie dobrze można by jeden wywalić. No i też nie bardzo podoba mi się tempo - najpierw coś się działo, potem długo długo nic, no i na końcu jak pięścią w zęby. Nie wierzę, że nie dało się tego lepiej przekazać, choćby zamiast tych głupich, nic nie wnoszących nagrań, których w pewnym momencie nawet nie chciało mi się słuchać.

Wciąż nie mogę przejść do porządku nad brakiem możliwości zapisu. Jest mnóstwo momentów, w których chciałabym zrobić z niej użytek, a nie mogłam z przyczyn bliżej niewyjaśnionych i gdy tylko omsknęła mi się noga musiałam znosić wszystkie nieprzyjemne konsekwencje.

Amerykańskość przestała mi przeszkadzać gdzieś tak w połowie. W końcu jak się gniewać na dekorację, gdy interakcja z nimi sprowadzona jest niemalże do zera?

Wspomniałam o niemożności zapisu?

No i naprawdę wkurzały mnie te rozgałęzienia mające udawać, że poziomy nie są liniowe. Czy twórcy uważają, że jesteśmy aż tak głupi?
W sumie nieliniowy moment, kiedy mogliśmy pobiegać sobie po mieście i pozałatwiać sprawy był jeden i był to najlepszy moment w całej grze. Prawie jak... chyba każdy poziom w pierwszym Bioshocku?

Niemożność zapisu w dowolnym miejscu.

Największym grzechem gry jest natomiast to, że jest zwyczajnie nudna. Idziemy jak po sznureczku - bam! - rozwalamy grupkę przeciwników, przy czym spokojnie możemy obejść się z dwiema-trzema broniami i dwoma plazmi... vigorami. Chciałam nawet sprawdzić inne, ale z vigorami jakoś nigdy nie miałam okazji, a broń wylatywała z ekwipunku jak tylko skończyła się amunicja. Zresztą na co komu różnorodność, gdy większość przeciwników da się zdjąć jednym strzałem ze snajperki? Fajne natomiast były niektóre "pomoce" wzywane przez Elizabeth, jednak ich ciągłe miganie na ekranie momentami bardziej wkurzało i rozpraszało, niż pomagało.
W dodatku nie ma nawet głupiego urozmaicenia w postaci minigierek.

raven4444 napisał(a):
Mam problem z ogarnięciem czemu mogliśmy użyć batysfery zaprogramowanej na genom Ryana, szczególnie że kombinacje że on jest synem Anny nie pasują wiekowo oraz tym że jest on imigrantem z Rosji

Może w tej wersji wydarzeń nie była ona zaprogramowana na genom Ryana ;)

Ogółem: bardzo ciekawa gra, ale żałośnie mało grywalna and tis the biggest sin of all ;)

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 kwi 2013 00:23 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2006 19:31
Posty: 295
Lokalizacja: North Ashfield
Zacząłem przechodzić tę grę ponownie w trybie "1999". Nie dajcie się nabrać, nazwa tego trybu to ściema! Nadal nie można zapisywać gier w dowolnym momencie, jak w 1999. Nadal "używalne" przedmioty połyskują by je znaleźć, czego nie było w 1999, itp. itd.

Tryb 1999 to po prostu trudniejszy "Hard" i nie ma nic wspólnego z charakterystyką gier na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. :)

Tak mnie teraz naszło, że to zakończenie jednak było happy-endem (częściowo). Skoro Booker został zatopiony w momencie wyboru chrztu, czyli całkowicie wyeliminowaliśmy Comstocka, to nie ma już kto jego córki porwać/kupić. Czyli ten Booker, który nie zdecydował się na chrzest żyje sobie nadal normalnie z Anną! Ta zaś, nigdy nie straci palca, nigdy nie będzie miała tych zdolności, będzie zwykłą dziewczyną o normalnym dzieciństwie. Co chyba sugeruje zakończenie po creditsach.

I wydaje mi się, że Booker wtedy był też świadomy tych wydarzeń w Kolumbii (z przyszłości). Jak się przechodziło między światami by załatwić broń od Chińczyka dla Voxów, widać było ludzi którzy jakby utknęli między światami. Czy może bardziej trafnie - uzyskali świadomość tego, że zginęli (przez te zabawy z wyrwami). Dla mózgu te dane są tak mylące, że objawem niepożądanym tego jest krwawienie z nosa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 kwi 2013 12:48 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2007 13:00
Posty: 864
Lokalizacja: Kielce
Przechodzę właśnie Bioshocka jedynkę
Spojler:
i tak słychać śmierć Songbirda, tylko ja to usłyszałem w innym miejscu, już po śmierci Filtzpatricka jak wchodziłem do Atrium, nie może być to naturalny dźwięk bo tylko raz się pojawia. Ma taką samą jakby to powiedzieć linię melodyczną jak z Infinite i tyle samo trwa.

Fajny ester egg i widać że fabula Infinite była nakreślona już jakiś czas temu a i też info że że do tego samego wymiaru się przenieśli co znajduje się Rapture które znamy.

_________________
Jedyny motyw graficzny na telefon w klimacie Thiefa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lip 2013 18:41 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2007 13:00
Posty: 864
Lokalizacja: Kielce
Dziś rano na mej gębie pojawił się uśmiech gdy przeczytałem co 12MB pacz do Infinite wnosi. Ot jedna linijka, dodane wsparcie do DLC, teraz właśnie pobiera mi się pierwsze DLC. Niestety zwykła arenka http://www.youtube.com/watch?v=gC-BTqx2RI8

Ale za to trailer kolejnego prezentuje się miodnie:

http://www.youtube.com/watch?v=4Zh4oTD0ofA

_________________
Jedyny motyw graficzny na telefon w klimacie Thiefa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lut 2014 10:23 
Mechanista
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 mar 2013 23:14
Posty: 399
Ukończyłem kilka dni temu BSI, a wczoraj DLC fabularne BaS.

Co do BSI, to gra mnie bardzo wciągnęła, była to pierwsza moja styczność z uniwersum Bioshocka, i przez to ciężko mi ocenić grę oczami weterana serii. Niby ludzie, którzy znają BS 1 i BS 2 narzekali na Infinite, że słabe, że coś tam. Nie potrafię niestety zweryfikować prawdziwości ich racji. Dla mnie osobiście gra była naprawdę dobra, zważając już na sam fakt, że mnie pochłonęła, i ukończyłem ją w jeden dzień. xd

Fabularnie z pewnością zagmatwana, ale jak się trochę poczyta na forach, obejrzy filmiki na YT etc., to zakończenie się ogarnie.

DLC część pierwsza to z grubsza przedstawienie historii Comstocka, który nie został wymazany.

Jestem ciekaw, czy Booker ukazujący się w drugiej części to kolejny członek klubu podróżników w czasie, czy też wymysł Liz. Wolałbym zdecydowanie to pierwsze.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Teraz jest 13 gru 2018 17:41


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron