Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26 cze 2017 19:00 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2383
Lokalizacja: Pabianice
Brakuje tu takiego tematu, były jakieś książkowe ale dawno i nieprawda, do tego zanieczyszczone głupimi dyskusjami. Nie płaczemy tu, że Polacy nie czytają, wszyscy wiemy, że to dzisiaj niemodne. To temat dla tych, co czytają i chcą się podzielić opinią o dobrej książce :wes .

Obrazek

Końcówka XX w., człowiek, który przedstawia się jako zamieszkały w Tel Avivie emerytowany generał Mosze Inbar spisuje swoją historię na starej maszynie do pisania. Warszawa, lata 30. XX w., kiedyś nazywał się Mojsze Bernsztajn i był biednym "chudym Żydkiem" jakich pełno wtedy było w stolicy. Ojciec Bernsztajna wchodzi w układy z Janem Kaplicą, królem warszawskiego półświatka, powiązanego z sanacyjnymi władzami, kiedy nie ma z czego spłacić długów zostaje zamordowany przez Jakuba Szapirę, niepokonanego żydowskiego boksera i wiernego żołnierza Kaplicy. Szapiro postanawia zaopiekować się osieroconym Mojsze i stopniowo wprowadza go w "prawdziwe życie", które rozgrywa się na brudnych straganach, w burdelach i na ulicach gdzie dochodzi do starć między socjalistycznymi i żydowskimi bojówkami a polskimi faszystami, którzy poczynają sobie coraz śmielej. Szapiro to Żyd na miarę nowych czasów, jest gangsterem, je golonkę, pije wódkę i zażywa kokainę, dystansuje się od swoich pobożnych braci, nie przepada za Polską i Polakami, gardzi asymilantami, chce być królem tego miasta.

Szczepan Twardoch brawurowo opisuje Polskę u progu II wojny światowej, nie jest to jednak zmitologizowany, malowany obraz II RP jako wspaniałego kraju, który "gdyby nie wojna to...". No właśnie, gdyby nie wojna to może stałaby się totalitarnym państwem faszystowskim? Przecież wcale nie potrzeba było rządów nacjonalistów, żeby istniały osobne ławki dla Żydów na uczelniach, żeby istniała Bereza Kartuska gdzie bez sądu torturowano "wrogów państwa". Falangiści, obóz rządzący (ciekawy wątek Rydza-Śmigłego), socjalistyczne bojówki, wszyscy są przedstawieni jako bezwzględne siły dążące do dominacji po trupach. Świetnie przedstawieni są Żydzi, stary Naum Bernsztajn zamordowany przez Szapirę to archetyp Żyda-ofiary, ale mamy tu też twardego żydowskiego bandytę, który gardzi większością gojów, chce żyć w Polsce, ale polskiej kultury nie przyjmuje. Wspaniale Twardoch opisuje kobiety, które tak często padają ofiarami brutalnych, dominujących mężczyzn, ale przecież tak naprawdę innych mężczyzn nie chcą i przemoc podnieca je równie mocno jak facetów. Poszczególne postacie to majstersztyk, czy to potężny Szapiro, czy wzorowany na prawdziwym polskim gangsterze Kaplica, czy burdelmama Ryfka, czy tajemniczy Pantaleon, czy odpychający Radziwiłek, czy "polska kurwa" Anna, żaden wątek nie jest tu zbędny i wszystko się ze sobą ładnie zazębia.

Twardoch napisał trochę prostszą książkę niż zwykle, ale nadal jest to kawał dobrej literatury. Autor od "Wiecznego Grunwaldu" eksploatuje temat konfliktu jako głównej siły rządzącej światem, także w "Królu" dużo jest takiej egzystencjalnej rozkminy o świecie bez Boga, a nawet bez Człowieka (przez wielkie "C"). W tym świcie rządzi materia, rządzi przemoc i brutalny zwierzęcy instynkt, ludzie są zepsuci, bo świat jest zepsuty u swoich podstaw tzn. zepsuty z punktu widzenia humanitaryzmu (który jest tylko wymysłem słabych), bo obiektywnie to nie jest ani zły ani dobry. Z drugiej strony mamy tu też motywy wyrzutów sumienia i miłości, które w tym porządku świata nie mają większego sensu, więc może gdzieś w tym rozumnym mięsie powstał i Człowiek, może to jest największy konflikt na świcie, między zwierzęcym instynktem, który każe pożerać słabszych, a Człowiekiem, który się przeciwko zastanemu porządkowi buntuje.

Bardzo dobra książka i chyba bardzo na czasie, kaszalot Litani wciąż pływa po niebie i jest równie wielki jak w 1937 r.

Polecam i pozdrawiam Bodom Fronczewski :) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2017 19:59 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4528
Lokalizacja: Radlin
Nie wiem czy chodzi o beletrystykę, bo ja ostatnio bardziej w książkach naukowych siedzę. Wczoraj "łyknąłem" taką książeczkę Martina J. Rees'a "Nasz kosmiczny dom". Książka popularnonaukowa, raczej dla laików z dziedziny fizyki i astronomii, ukazująca we w miarę przystępny sposób ewolucję wszechświata, opisująca jego budowę w różnych stadiach jego rozwoju oraz opisująca przewidywania co do jego przyszłości, z końcem włącznie ;) Są wykresy, rysunki, trochę wzorów, ale nic strasznego. Mnie wciągnęło :)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2017 21:29 
Paser

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 219
Nareszcie jakiś temat, w którym jako tako mogę się wypowiadać, bo więcej pochłaniam książek niż oglądam filmów.
Jakiś czas temu przeczytałam "Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka" Cialdiniego. Beletrystyka to to nie jest, ale typowo naukowa pozycja też nie. Autor ukazuje różne metody manipulacji stosowane głównie w handlu, ale nie tylko tam można je spotkać.
Od tamtej pory staram się spojrzeniem pokazać chęć mordu, gdy tylko jakiś sprzedawca próbuje mnie (świadomie lub nie) nabrać na takie sztuczki.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 cze 2017 07:17 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3742
darkonia napisał(a):
"Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka" Cialdiniego.

W podobnych klimatach dawno temu czytałem i polecam "Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie polityce i małżeństwie" Paula Ekmana. Facet od lat zajmu się badaniem emocji i związanych z tym ekspresji mimicznych. O ile pamiętam twórca pojęcia mikroekspresji. Książa w zasadzie niezbędna dla kogoś kto pracuje w szeroko pojętym wymiarze sprawiedliwości ;) Jak ktoś chce może zacząć też od serialu sensacyjnego którego Ekman był współtwórcą - Lie to me.

Poza tym to ja podobnie jak Mav ostatanio najwięcej siedzę w "naukowej" literaturze służbowej więc nie będę was zanudzał i siebie znowu pozycjami tego rodzaju. Zamiast tego wspomnę o Mitologii nordyckiej - Neil Gaimana. Książka lekka, łatwa i przyjemna. W sam raz po całym tym naukowym bełkocie. Co najważniejsze jednak to bardzo ciekawa pozycja. Nordyccy bogowie mają coś w sobie. Wydają się bardziej ludzcy niż inni. Poza tym robią to co inni bogowie - chędożą, piją, knują, biją się i jeszcze raz knują ;) Ot takie Mity Parandowskiego w innych realiach.

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 cze 2017 10:46 
Ożywieniec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 mar 2014 20:14
Posty: 104
Skończyłam właśnie Osobliwy dom Pani Peregrine i rozpaczliwie poszukuję kolejnych dwóch części. Zanim dostanę się do biblioteki po Miasto cieni i Bibliotekę dusz (bo na obecność bibliotekarki w wiosce trafić ciężko), skończę pewnie jakiś czas temu zaczęte - Misery S. Kinga

_________________
.............


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 cze 2017 16:16 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2383
Lokalizacja: Pabianice
Piszcie o jakich książkach chcecie, mogą być popularnonaukowe i naukowe, mogą być i czytadła :) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 cze 2017 19:04 
Paser

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 219
Ostatnio mam fazę na science fiction i tak mi się przypomniała książka, która leży przeczytana na dnie półki, czekając na kolejną lekturę - "Szklany dom" Charlesa Strossa. Mogę polecić również lżejszą pozycję, klasyfikowaną jako powieść steampunkowa, trylogię "Lewiatan" Scotta Westerfelda, osadzoną w alternatywnych czasach pierwszej wojny światowej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 sie 2017 21:53 
Gniew-Amon
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2002 11:25
Posty: 1871
Lokalizacja: Cytadela
Osobiście mogę polecić Jaunting - Kinga. Bardzo ładna opowiastka o teleportacji.

EDIT: Przypomniała mi się jeszcze jedna zacna opowiastka: Krzysztof Boruń - Algi [ze zbioru Toccata, KAW, Warszawa 1980] - przedstawiona w postaci kolejnych wpisów do dziennika pokładowego historia załogi statku, na którym ktoś wytruwa algi - główne źródło pożywienia.

_________________
www.paweuek.cba.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 sie 2017 20:16 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2383
Lokalizacja: Pabianice
Obrazek

Ziemowit Szczerek - Tatuaż z tryzubem

Jak żyje się u wschodnich sąsiadów, którzy już od kilku lat żyją oswojeni z ciągle tlącą się wojną? Wojną, która w każdej chwili może znów zapłonąć żywym ogniem? Jak chłopakom się żyje na froncie? Jak tworzy się ukraińska świadomość narodowa i czym różni się stara Ukraina od tej nowej? Zachodnia od wschodniej? Czym różni się Ukraina od Polski? Czy różni się aż tak bardzo jak myślimy?

Ziemowit Szczerek odwiedza zarówno Kijów po Majdanie jak i stepowe równiny Donbasu, widzi dwie różne Ukrainy, a zarazem bardzo do siebie podobne. Reportaż to specyficzny, dużo tu takich przemyśleń w stylu Stasiuka (zresztą wydaje to moje ulubione stasiukowe wydawnictwo Czarne), autor nie stroni od przekleństw i cynizmu. Można powiedzieć, że obraz wschodu jest tu stereotypowy, ale Szczerek wcale nie patrzy na Ukraińców z wyższością człowieka Zachodu, wręcz przeciwnie, dla niego cała Europa wschodnia to obszar "postapokalipsy" i Polska nie jest tu wyjątkiem, tyle, że Ukrainie nie wyszło jeszcze bardziej. Sporo tu o historii Ukrainy, która pomaga zrozumieć jej teraźniejszość, a teraźniejszość bywa absurdalna tak jak malowanie wszystkiego co się da na niebiesko-żółte barwy, czy próby zmuszania rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy (którzy jednak nie uważają się za Rosjan) do nauki języka ukraińskiego, czego oni nie rozumieją, bo dla nich to jak gadanie po wiejsku. Podobał mi się też opis prorosyjskich (którzy wcale nie kochają Rosji, tylko tęsknią za ZSRR) mieszkańców ze wschodu, ponoć wszyscy wyglądają jak klony w ciemnych bazarowych dżinsach, smutnych czarnych kurtkach i ciasno przylegających do głowy czarnych czapkach.

To było moje pierwsze spotkanie z autorem, bardzo udane, muszę wziąć się jeszcze za "Przyjdzie Mordor i nas zje...". Można się czepiać, że za mało Ukrainy, za dużo Szczerka, że temat może nie aż tak głęboko ujęty jak byśmy chcieli, ale mimo wszystko polecam wielbicielom dobrej publicystyki i reportaży "z jajem". Dla zainteresowanych wschodem, Rosją, obszarem poradzieckim obowiązkowo.

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lis 2017 22:16 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2383
Lokalizacja: Pabianice
Obrazek

Świetna książka, polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°) .

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lis 2017 01:23 
Ożywieniec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 mar 2014 20:14
Posty: 104
Baśniobór cz.3 - Plaga Cieni <3

_________________
.............


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lis 2017 13:49 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
BodomChild napisał(a):
Obrazek

Świetna książka, polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°) .


Chcę taki! :o :))

eLPeeS napisał(a):
Poza tym to ja podobnie jak Mav ostatanio najwięcej siedzę w "naukowej" literaturze służbowej więc nie będę was zanudzał i siebie znowu pozycjami tego rodzaju. Zamiast tego wspomnę o Mitologii nordyckiej - Neil Gaimana. Książka lekka, łatwa i przyjemna. W sam raz po całym tym naukowym bełkocie. Co najważniejsze jednak to bardzo ciekawa pozycja. Nordyccy bogowie mają coś w sobie. Wydają się bardziej ludzcy niż inni. Poza tym robią to co inni bogowie - chędożą, piją, knują, biją się i jeszcze raz knują ;) Ot takie Mity Parandowskiego w innych realiach.


W podobnych klimatach czytałam ostatnio "Ewangelię według Lokiego" Joanne Harris, ale raczej mnie rozczarowała. Za dużo anachronizmów, książka ewidentnie pisana przez człowieka XXI-wieku, który nie ma pojęcia o historii (ach, ta Sigyn piekąca Lokiemu tarty. A już kompletnie rozbroił mnie opis Thora wywoskowanego na spotkanie z Thrymem :shock: ). Poza tym wszystkie postacie w książce są jakieś takie niesympatyczne: Loki jest zadufanym w sobie bucem, inni to debile, może poza Odynem, który przez większość książki ma wszystko w dupie. No i te zbuntowane nastolatki, cóż za ponadczasowy motyw...
Zakończenie mało optymistyczne, chyba miało szokować, ale w tym momencie cieszyłam się tylko, że to już koniec.

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 gru 2017 18:30 
Bełkotliwiec

Dołączył(a): 29 lis 2017 14:05
Posty: 4
Ja to czytam ostatnio neil tyson de grasse o kosmosie + carl sagan, najlepsze co może być dla fanów zagadek wszechświata. Ściągnąłem sobie za pośrednictwem https://drobnicamorska.pl tą książkę z zagranicy, z czego jestem bardzo dumny, że taka operacja od początku do końca mi się powiodła.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Teraz jest 27 kwi 2018 02:10


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron