Strona 1 z 1

T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 23 stycznia 2017, 16:44
autor: page
Skończyłem właśnie playthrough T2X i muszę przyznać, że jest to dodatek lepszy, niż pamiętałem. Kiedyś miałem ból d**y o główną bohaterkę, dziwne nibyegipskie klimaty i mało wciągającą fabułę. Teraz również dostrzegam pewne wady, ale bledną one przy uznaniu dla twórców. Może powiem po kolei.

Po pierwsze jestem pełen podziwu za skonstruowanie długiej na trzynaście misji kampanii, w której mapy niewiele się powtarzają, są różnorodne i generalnie łączą się w pewną logiczną fabułę. To jest jednak ogromny materiał, nieznacznie krótszy od podstawowej kampanii T2 i trzymający co najmniej porządny poziom do samego końca - no, może do przedostatniej misji, gwoli ścisłości. Choć część map jest krótka i mało skomplikowana, bardzo rzadko miałem uczucie niedosytu.

Na pewno mankamenty zostały częściowo zamaskowane nowymi modelami, teksturami i różnymi bajerami odróżniającymi T2X od oficjalnych kampanii. Nowy protagonista, nieco inny arsenał z kryształem żywiołów na czele, trochę nowinek graficznych - dzięki temu cały czas skupiałem się na tym, że "to i tamto" jest nową zawartością, zazwyczaj dobrze wykonaną, co jednak odwraca uwagę od niedociągnięć. Już pierwsza "prawdziwa" misja w muzeum jest dobrym przykładem: z jednej strony można narzekać na prosty układ, z drugiej jednak mnogość eksponatów i towarzyszących im opisów wydłuża nam przyjemność z nocnego buszowania po tym pięknie wyposażonym gmachu. Wszystko, co nie jest modelem strażników (srs, wyglądają strasznie w całym T2X), jest przyjemne dla oka i nieźle wpasowuje się w estetykę Thiefa.

Poza tym zauważyłem, że nawet proste mapki oferują kilka satysfakcjonujących sekretów, ciekawych zastosowań dla strzał linowych lub chociaż wejść na dach - wszystkie bardzo pożądane przez fanów gry i każdorazowo podnoszące ocenę. Dla mnie takie momenty są highlightami i najdłużej zostają w pamięci.

Na pewno wiele pracy włożono w przygotowanie zarówno animowanych cutscenek, jak i rysowanych briefingów przed misjami. Te drugie wyglądają BARDZO porządnie i w ogóle nie odstają od poziomu z OMs. Słuszna decyzja. Voice acting wypadł trochę gorzej i szczególnie Zaya - swoją drogą mało interesująca i nieco naciągana postać - nie przekonuje mnie i nudzi swoimi kwestiami. Nie zmienia to jednak faktu, że przyłożono się do tych trójwymiarowych filmików i zwłaszcza ten z Keeperami dał mi jakąś satysfakcję.

Chociaż Zaya, Kedar i Malak w żadnym razie mnie nie interesują, przygoda prowadzi nas do ciekawych miejsc. Podobają mi się etapy w Sunnyport i nasłanie młotodzierżców na przemytników, lubię też szukanie starych notatek Kedara czy prawie zapomnianych artefaktów w bastionach nieumarłych. Co z tego, że główny bohater cały czas jest w oczywisty sposób manipulowany i jego działania nie mają wielkiego znaczenia - liczy się to, co przeżyjemy po drodze, a w tym dodatku mało który etap wydaje się fillerem. Przynajmniej w moim odczuciu.

Jeśli chodzi o osadzenie kampanii w uniwersum Thiefa, zostało to moim zdaniem przeprowadzone całkiem nieźle. Strażnicy nadal się obijają i plotkują na warcie, pracownicy hotelu rywalizują o posadę (kolejne łudzące podobieństwo do First City Bank and Trust), liczne czytanki informują nas o ukrytych skarbach czy po prostu o gęstniejącej sytuacji w Sunnyport i The City. Niektóre misje są najpewniej hołdami dla starych klasyków - Down Among the Dead Men przypomina o Kościelisku, The Redistribution Game powtarza motywy Gildii Złodziei czy S&R, a The Cure mocno nawiązuje do pierwszego widzenia Katedry (może też nieco do Kołyski z T3). Czy to źle? Nie sądzę: czerpanie ze starych wzorców pozwala nam czerpać dodatkową przyjemność dzięki skojarzeniom, a podążanie za szlakiem oficjalnych kampanii gwarantuje różnorodność misji. Może nie każdy gracz cieszył się z szukania Kuli Św. Basmusa w ohydnym mauzoleum, ale dzięki takim misjom dodatek jest bardziej urozmaicony i wciągający.

Trochę szkoda, że końcówka jest taka licha - wcześniejsze powiązanie fabuły T2X z Truartem sugerowało, że Zaya miała jakiś pozakulisowy wpływ na wydarzenia drugiej części. Okazuje się jednak, że równie dobrze tej dziewczyny mogłoby po prostu nie być - wydaje mi się, że jej ostateczny wróg nie stanowił prawdziwego zagrożenia ani dla Pogan, ani dla Mechanistów, czy w ogóle dla kogokolwiek. Może się mylę, ale tak to odczułem. Niemniej możliwość spotkania Szeryfa we własnej osobie i wzbogacanie naszej wiedzy o Epoce Metalu nawet o małe detale bardzo cieszy, w końcu to są istotne elementy tak ważnego dla nas fikcyjnego uniwersum.

Czy Koleżanki i Koledzy grywają jeszcze w T2X? Jak oceniacie ten dodatek obecnie?

Re: T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 23 stycznia 2017, 17:00
autor: bob
Ocena moja wysoka jest dla tego dodatku, T2X jest tylko trochę gorszy od Thiefa 2, Thief 1 oczywiście na czele 8-) . Końcówka oczywiście ma pewne braki i z tego powodu Thief 2 ma dla mnie przewagę nad T2X. Odrobinę nielogiczne było to, że gra się Zayą wtedy, gdy akcja ma się toczyć pomiędzy Thiefem 1 a Thiefem 2, to by było więc tak jakby najpierw był facet, potem kobieta i znowu facet :| , można było równie dobrze zachować Garretta i wtedy jak wiem dodatek by był jeszcze bardziej wartościowy.

A ja? Nie grałem ostatnio w T2X, zamiast tego badałem drugiego Thiefa poprzez granie (szczególnie misja "Jak w Banku", z pominięciem DromEda).

Re: T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 23 stycznia 2017, 18:19
autor: darkonia
Najsłabszym punktem jest niewątpliwie słabe aktorstwo ludzi od głosów.
Z drugiej strony, bardzo podobał mi się filmik przemieniania Kedara w służącego, chociaż to jego niedorobienie, że powtarzał w kółko "Panie", jest dość mocno naciągane. Katalizator żywiołów również okazał się ciekawym pomysłem.

Re: T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 23 stycznia 2017, 20:19
autor: raven4444
O fajnie się pracowało przy spolszczeniu :D

Re: T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 23 stycznia 2017, 22:27
autor: Spidey
Oj, tak. Wspomnienia. :-D Samej kampanii już za to za bardzo nie pamiętam. Będzie na po sesji. :luk

Re: T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 26 stycznia 2017, 17:43
autor: page
Mi też filmik z przemianą Kedara całkiem się podobał, można powiedzieć że twórcy umiejętnie mnie poruszyli jego niemocą i cierpieniem :D No ale sama Zaya chyba wcześniej powinna była zakwestionować motywację Malaka, mi od samego początku jego "patronat" nie pasował...

Re: T2X - czy ktoś jeszcze gra?

: 09 lutego 2017, 21:39
autor: Mixthoor
page pisze:Czy Koleżanki i Koledzy grywają jeszcze w T2X? Jak oceniacie ten dodatek obecnie?
http://thief-forum.pl/viewtopic.php?p=132852#p132852
http://thief-forum.pl/viewtopic.php?p=131534#p131534