Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Jak oceniasz misję?
6/6 Przełomowa misja, kamień milowy pod każdym względem. 0%  0%  [ 0 ]
5/6 Czołówka swojej kategorii. Bardzo dobra! 50%  50%  [ 3 ]
4/6 Misja dosyć dobra, posiadająca ciekawe elementy ale również znaczące wady. 50%  50%  [ 3 ]
3/6 Misja przyzwoita, spełniająca minimalne wymogi. Przeciętniak. 0%  0%  [ 0 ]
2/6 Słaba misja, posiadająca poważne wady i powielony pomysł. 0%  0%  [ 0 ]
1/6 Szkoda czasu na ściąganie takich śmieci. Trzymajcie się od tej misji z daleka! 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 6
Autor Wiadomość
PostNapisane: 28 mar 2020 13:28 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4848
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Tytuł: Feast of Pilgrims
Typ: T2
Autor: Random_Taffer & marbleman
Data wydania: 24.03.2020
Język: angielski

Opis: Misja konkursowa z okazji 20-lecia Thiefa 2. Misja dachowa. Miasto + kompleks Młotodzierżców.

Do pobrania z:
http://www.southquarter.com/tma20ac/
https://drive.google.com/drive/folders/ ... QwMV2p73XP

Wątek na forum TTLG
Link do tematu konkursowego na TTLG
Strona misji na Thief Guild

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nowa T2FM:
PostNapisane: 28 mar 2020 20:22 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2008 21:42
Posty: 833
Lokalizacja: Swarzędz
Tytuł misji jest zły w pierwszym poście i nazwa tematu nic nie ma. A ta misja to Feast of Pilgrims.

A sama misja to numer 2 w konkursie jak dla mnie. To po prostu Life of the Party na sterydach. Misja dachowa z naprawdę wieloma miejscami do których można się włamać. Tylko zamiast Angelwatch mamy katedrę Hamerytów.
Bardzo ciekawy jest OBJ z szukaniem alchemicznych składników żeby zrobić wymianę z demonem. 9\10 dla mnie, pełna profeska, jak najbardziej polecam.

SPIDI: dzięki, poprawione


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 kwi 2020 20:48 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2403
Lokalizacja: Gdańsk
Nie podzielam zachwytu Zaratula. Jak dla mnie misja za bardzo kopiuje przestarzałe rozwiązania architektoniczne z The Life of the Party - poza kilkoma wyjątkami w postaci ładnych wnętrz niektórych posiadłości.

Trudności sprawia poruszanie się (nie nawigowanie! to jest akurat łatwe dzięki bardzo dokładnej mapie) przez parę nieintucyjnych przejść, np. żeby dostać się do katakumb, należy zeskoczyć z drewnianej platformy, co jest trudne do wykonania bez utraty punktów życia. By wrócić z powrotem na dachy, trzeba wdrapać się na grobowiec, potem mur i strzelić strzałą linową w cieniutki bok platformy. Nie wyglądało to jak prawidłową drogę do celu. Zaś finałowa katedra to jeden wielki zawód - ogromna, ale pusta biblioteka z kilkoma przyległymi pomieszczeniami.

Dubbing Garretta woła o pomstę do nieba - aktor mówi tak bełkotliwie i z tak dziwnym akcentem, że nie da się tego słuchać. W kilku miejscach pojawiły się problemy dźwiękowe, a mianowicie słyszeli mnie przeciwnicy, którzy nie powinni mnie słyszeć z takiej odległości.

Na plus mogę zaliczyć dodatkowy objective z demonem, chociaż przyznam, że nie chciało mi się już biegać po tej planszy w poszukiwaniu ostatniego składnika. Fajny był też easter egg na cmentarzu oraz objective z podrzucaniem do skrzynki przemytników. Generalnie cała misja to dobry pomysł na odświeżenie The Life of the Party, ale dość nijako wykonane. Całość oceniam na 7,5/10, więc nie tak źle, ale raczej nie zamierzam do niej wracać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2020 21:16 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 313
5/6
Jak to już napisali przedmówcy - taka kopia Life of The Party. Najważniejsza wada to hardkorowy parkour, trzeba się naskakać i przy okazji nie zlecieć z hukiem na ziemię.

@Hadrian
Złodziej to nie Garrett. Jeśli wykupisz dodatkowe zlecenia (za darmo), masz tam opcjonalne zadanie wykraść Karrassowi mechaniczne oko, którym chce on wkupić się w łaski Złodzieja (notatka w księdze).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 kwi 2020 00:27 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2403
Lokalizacja: Gdańsk
darkonia napisał(a):
@Hadrian
Złodziej to nie Garrett.


Tak, już mnie poprawiono na Thief Guild. Rzeczywiście, z jakiegoś powodu gdy pisałem tę opinię to wyleciał mi z głowy ten fakt.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 maja 2020 12:17 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4848
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
2,5 godziny w grze, jakieś 3-4 w rzeczywistości i dopiero dotarłem do kompleksu Młotodzierżców. Ta misja jest potęęężna!

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 maja 2020 11:34 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4848
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Uuuu... już to mam za sobą! Misja bardzo wymagająca intelektualnie i zręcznościowa. est wielka. jest świetna. Niesamowicie drobiazgowo zaprojektowana, pełna życia, z ciekawą fabułą i przebogata pod właściwie każdym względem.
Aż do przesytu...

Ale od początku.

Mamy tutaj do czynienia z Life of the Party na koksie, sterydach i amfetaminie równocześnie. Obszar do zbadania jest przepotężny, a także dokładnie wypełniony dającymi się eksplorować obiektami. Dosłownie, skaczemy do dachu do dachu i okna do okna, gdzie na odcinku stu metrów mamy kilka mieszkań do obrobienia.
One są oczywiście ciekawie zaprojektowane, z niebanalnym rozkładem i kształtem pomieszczeń, łączą różne style i są nafaszerowane mini historiami poszczególnych lokatorów. Mówią nam o tym teksty, ale również ślady libacji lub zakrwawione zwłoki. Za zamkniętymi drzwiami i na widocznych w dole ulicach też trochę się dzieje. To miasto żyje i chyba własnie się morduje, gdyż ilość słyszanych krzyków przypomina gry takie Myth the Fallen Lords ;)

Dostęp do wielu pomieszczeń jest nieoczywisty i pomimo spędzenia tutaj dużej ilości czasu, nie udało mi się wszystkich namierzyć, a do niektórych widocznych z daleka dostać. Może były tylko tłem? Może nie... nie miałem już siły tego sprawdzać. Po zaliczeniu wszystkich celów, w tym dodatkowych, oraz znalezieniu 4/10 sekretów... uznałem, że już mi wystarczy. I tak ominąłem 1,5 tysiąca lootu!

To chyba pewna uniwersalna wada dużych misji. Przesyt. Tutaj wszędzie było dużo wszystkiego, daleko, trzeba było wielokrotnie się wracać z jednej części do drugiej, pokonując tor przeszkód skoków z parapetów na parapet. To momentami było frustrujące.
Tak samo można by się spierać, czy niektóre okna miałyby w takim razie sens, skoro wychodziłyby na ścianę lub okno sąsiada tak blisko, że mogliby sobie podać ręce.
Nawet, jak po pierwszym odpaleni spojrzałem na mapę, to się nieco przeraziłem i odłożyłem na kilka dni FMkę, aby zebrać więcej many. Jest gigantyczna i to trochę obezwładnia.

Nie chcę tutaj przytaczać wszystkich detali, które były dobre, jakieś drobiazgi gorsze... ale na pewno FMka zawierała pełen pakiet profesjonalnych cech. Od mapki, przez intro, aż po cele poboczne i fajny sposób ich zdobycia (darmowy list do kupienia). Z kolei nieco mnie rozczarowały krypty, niektóre mieszkania miał lepszy potencja po tym, jak ciężko było tam się dostać, podłoże gdzieniegdzie raziło swoja akustyką. Równocześnie warto docenić, że śpiący luzie często nie słyszeli tego, co działo się w sąsiednich obiektach,nawet przy niewielkiej odległości. Gdyby słyszeli, to nie tylko byłaby ciężka i mozolna, no i nie mogliby się nigdy wyspać.

Z kolei super detalami był strażnik z wiadrem na głowie, dwa mieszkania ze schodami dookoła kuchni (ale chciałbym takie mieć!), dograne dialogi, msza... wiele by wymieniać.

PODSUMOWANIE
Ocena: 9
Grywalność: 8
Audio: 9
Video: 10

Plusy: mnóstwo detali, ogrom, zadania,
Minusy: na niektóre miejsca chyb już zabrakło czasu, gdyż odcinały się prostotą, czasem parkour wkurzał, potrafiła przynudzić

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lip 2020 22:46 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 sty 2004 11:28
Posty: 2597
Lokalizacja: Dublin
Właśnie ukończyłem. Generalnie misja na plus. Z pięciu, w jakie grałem z misji konkursowych, ta póki co trzymała najbardziej klimat oryginalnej gry. (choć fabularnie to chyba się z nią kłóciła - kradzież oka Garreta... (btw. to nie spojler, tylko jedno z zadań - dla tych, którzy nie grali)).

Generalnie lubię biegać po dachach, choć jest to często bardzo frustrujące na tym silniku - każdy sam wie, jak nogi się ślizgają, kiedy skaczemy z belki na belkę i zaliczamy chodnik. Może Raven kiedyś coś z tym zrobi w kolejnych poprawkach New Dark'a... ?

W misję wkręcałem się bardzo powoli - nie uderza na początku. Zwiedzanie miasta trochę przeraża na początku - nie wiadomo, którą drogą pójść, bo poruszanie jest mocno ryzykowne na każdym kroku, ale ogólnie nie jest to misja, w której się wielce gubiłem - bywały gorsze.
Z eksploracji, to brakowało mi jednak więcej łażenia po gzymsach. Architektura jest OK, ale nie powala urodą tak jak np. Endless Rain. Nawet ta katedra ledwo daje radę. A wizualnie jeszcze, to przydałaby się choć delikatna mgiełka - bo tak to miasto wygląda płasko. Było by jeszcze lepsze nawiązanie do Life of the Party.

Sporo czasu minęło od mojego grania w The Builders Paradise czy Into the Odd, więc ciężko mi ją umiejscowić gdzieś względem nich, ale chyba jednak tamte miały w sobie coś bardziej twórczego - ta misja jest po prostu potężna i tak zwyczajnie po prostu dobra.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lip 2020 20:05 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2403
Lokalizacja: Gdańsk
Juliusz napisał(a):
W misję wkręcałem się bardzo powoli - nie uderza na początku. Zwiedzanie miasta trochę przeraża na początku - nie wiadomo, którą drogą pójść, bo poruszanie jest mocno ryzykowne na każdym kroku, ale ogólnie nie jest to misja, w której się wielce gubiłem - bywały gorsze.
Z eksploracji, to brakowało mi jednak więcej łażenia po gzymsach. Architektura jest OK, ale nie powala urodą tak jak np. Endless Rain. Nawet ta katedra ledwo daje radę. A wizualnie jeszcze, to przydałaby się choć delikatna mgiełka - bo tak to miasto wygląda płasko. Było by jeszcze lepsze nawiązanie do Life of the Party.

Sporo czasu minęło od mojego grania w The Builders Paradise czy Into the Odd, więc ciężko mi ją umiejscowić gdzieś względem nich, ale chyba jednak tamte miały w sobie coś bardziej twórczego - ta misja jest po prostu potężna i tak zwyczajnie po prostu dobra.


Nareszcie ktoś z opinią oddającą moje mieszane uczucia. Spodziewałem się wygranej tej misji w konkursie, ale i tak nie rozumiem tych wszystkich zachwytów. Patrząc na reakcje na post Juditha na ThiefGuild pod misją "The Painter's Wife", nie sposób zacząć myśleć, że w zagranicznej części fandomu Thiefa panuje swoista gigantomania, czyli im misja większa, zajmuje graczowi dłużej czasu by ją przejść i prawdopodobnie stworzenie jej zajęło więcej czasu niż innym twórcom - tym lepiej.

Coś jak w czasach XIX-wiecznego akademizmu, kiedy nagradzano pieczołowitość i trud włożony przez malarza w dzieło. A przecież nie o to chodzi w sztuce.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lip 2020 21:02 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2448
Lokalizacja: Łódź
Właśnie tak się zastanawiałem, czy by się nie zabrać za zwycięzcę konkursu, ale zobaczyłem Random_Taffera jako autora... Z tego co pamiętam, facet jest wyszczekany i ma gigantyczne ego. Szkoda że nie zainwestował tych punktów w level design, bo od Godbreakera się odbiłem.

Swoją drogą czy to aby nie on się tłumaczył, że wrzucał utwory Briana Eno do swoich FMek żeby popularyzować jego muzykę? Coś mi się tak kojarzy :)) Trzeba mieć tupet, naprawdę.

Natomiast gigantomania o której mówisz to chyba trend w grach w ogóle, zobacz jak sprzedają się gry Ubisoftu. Najwyraźniej jest mnóstwo ludzi, którzy lubią sandboksy zabierające masę czasu. Jakość rozgrywki to już jakby inna kwestia.

_________________
Builder Compound Asset Pack – models and textures for TDM


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lip 2020 18:25 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4848
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Wiecie, to są wszystko kwestie trochę względne :sword: Osobiście bardzo lubię duże FMki i wydaje mi się, że mógłbym wskazać przynajmniej kilka wybitnych przykładów, jak King's Story, 7 Sisters czy Dracula/Nosferatu. Fakt, że jeśli ta przestrzeń jest zbytnio nafaszerowana jakimiś przeszkodami lub odwrotnie, wypełnia ją pustka... to mamy klapę i nudę. W niektórych FMkach rozwiązuje się problem skrótami lub na tyle umiejętnie sugeruje trasę graczowi, że nie musi co chwilę wracać do punktu startu.

Feast of Pilgrims radzi sobie z tym nieźle, ale przyznaje, nie genialnie, nie doskonale. Nie brakowało momentów, kiedy z irytacją orientowałem się, że czeka mnie jakiś potężny powrót albo widząc daleki, daleki cel trochę ogarniała mnie rezygnacja.

Co do wyniku, to widziałbym tę FMke w pierwszej trojce, choć faktycznie pierwsze miejsce jest nieco kłopotliwe do oceny.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Teraz jest 22 paź 2020 07:13


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj: