Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 255 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 lut 2012 17:59 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2011 18:18
Posty: 234
Lokalizacja: Doki, Zatopiona Cytadela
:-D :-D :-D :-D :-D
Serio? Genialne! A on był trzeźwy? :P


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2012 19:23 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lip 2011 12:31
Posty: 298
Lokalizacja: Lublin
Trzeźwy, jak najbardziej. W całej posiadłości Gerwazjusza nie ma ani jednego pijanego strażnika (chyba, że źle szukałem :) ).

_________________
Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła - Chan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2012 21:23 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2011 18:18
Posty: 234
Lokalizacja: Doki, Zatopiona Cytadela
Ani jednego pijanego strażnika? :shock:
Wow! Nie potrafię sobie tego wyobrazić. :twisted: :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2012 22:34 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
TMA
Pamiętam, jak kiedyś u Truarta byłem w podziemiach. Tam chyba było jakieś "oficjalne" zejście do nich... Jeśli tak, to był przy nim (na dole) strażnik - a właściwie policjant. No i ten policjant stoi sobie na wprost tego wyjścia. Tyłem do mnie. Chcę się przedostać dalej, na parter. Robię quicksejwa i idę do niego, ogłuszyłem i idę nieco dalej - ale coś mi nie wyszło, nie pamiętam dokładnie o co chodziło wtedy. W każdym razie musiałem wczytać quick'a. Wczytuję, idę ponownie do strażnika. Wyciągam pałkę, zbliżam się, już chcę wziąść zamach...

A on mówi: "Not again!"
I się nie odwraca, ani nic. Czeka na :bj:.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2012 19:12 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2011 18:18
Posty: 234
Lokalizacja: Doki, Zatopiona Cytadela
:D :-D
Jego pamięć działa wtórnie! Pamięta wszystko, nie ważne czy wczytasz quick save'a czy nie. :-D
Hm... A może?... AMNEZJA? :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lut 2012 21:25 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lip 2011 12:31
Posty: 298
Lokalizacja: Lublin
Grając dziś w fanmisję do T2 "TDS City Project" zaczął gonić mnie strażnik miejski z łukiem. Trochę przed nim pouciekałem, aż końcu gdy on stał pod bramą do Doków, a ja obok domu mieszczanina, postanowiłem go zlikwidować strzałą ogniową. I tak się złożyło, że on akurat szykował się do wystrzelenia strzały, kiedy ja się szykowałem. Wystrzeliłem nieco przed nim. Cała dziwaczność scena polegała na tym, że obie strzały zetknęły się ze sobą w powietrzu (ognista eksplodowała) i nie trafiły w cel. Wyobrażacie sobie?

_________________
Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła - Chan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lut 2012 18:18 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2011 18:18
Posty: 234
Lokalizacja: Doki, Zatopiona Cytadela
Łał! :shock:
Ten strażnik miał ogromne szczęście! :-D

Przypomniało mi się, jak kiedyś grałam z przyjaciółką w FM do T3. Hm... To chyba była 3. część Cabal... Tak czy siak, natknęłyśmy się na jednego ze strażników... Nie był to ani Opiekun, ani Strażnik Miejski. Właściwie to nie pamiętam jak się na nich mówiło... Chodzi o to, że gdzieś było napisane, żeby lepiej się do nich nie zbliżać, ponieważ są niebezpieczni... Zaczęłyśmy się za nim zakradać, ale on niestety się zorientował. Ja patrzę co on wyprawia, a on nagle zza siebie wyciąga strzałę ogniową i kieruje nią w nas. Wystrzelił. I trafił... :shock: :?
Feler całej sytuacji polegał na tym, że my byłyśmy blisko niego... Więc gdy on strzelał, wybuch zranił i jego i nas. Tylko, że on nie miał tyle szczęścia co my i sam się siebie pozbył. :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lut 2012 19:27 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Trzecia Cabal... To chyba Czarna Straż (Blackguards). Ale faktycznie, mieli do dyspozycji praktycznie każdą broń (i łuk, i miecz), ale przez to nie zawsze łapali się, co lepiej wyciągnąć 8-) . Cóż... "Dzieci, nie próbujcie tego w domu".

_________________
"(...) Garrett had the humbling realisation that he'd smothered more girls than he'd kissed. A good deal more. An embarrassingly good deal." - RedNightmare, "Half-Full"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2012 18:51 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2011 18:18
Posty: 234
Lokalizacja: Doki, Zatopiona Cytadela
:-D

Masz rację, faktycznie to była Czarna Straż! A co do broni to, to też fakt. Mieli łuk i miecz, a do tego nawet ogniowe strzały. :P
Przez to nie dało się przewidzieć co wybiorą, gdy nas zobaczą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2012 23:19 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Polska wersja TG w Antologii ma to do siebie, że teksty są często pourywane w taki sposób, że jedne zdanie zaczyna się w środku drugiego. Gra trochę na tym traci, ale ja nie o tym.
Przeczytajcie to ze zrozumieniem:
Załącznik:
screenshot84.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2012 23:38 
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lip 2011 12:31
Posty: 298
Lokalizacja: Lublin
Co fakt, to fakt. W "Down in the Bonehoard" też można natrafić na błąd związany z tekstem, bodajże w pamiętniku jednego z członków grupy Feliksa.

_________________
Ten, któremu starczy odwagi i wytrwałości, by przez całe życie wpatrywać się w mrok, pierwszy dojrzy w nim przebłysk światła - Chan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lut 2012 20:45 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Takie błędy przewijają się przez całą grę, być może w TMA też. W Kościelisku jest jeszcze o tyle ciekawie, że teksty różnią się zależnie od poziomu trudności. Co więcej - im wyższy, tym więcej informacji! Dodatkowe info na hardzie i expercie dotyczy tamtych dwóch klejnotów, które są obowiązkowe dla tych poziomów. Ciekawy zabieg...

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 kwi 2012 22:05 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Było to bodajże w Nadrzeczu.
Skradam się. Strażnik reaguje dźwiękiem na jakiś nieudany krok. Oczywiście nie zwalnia i za chwilę mówi "Uhh... maybe sssjust rats...".
Robię kolejny krok, który również usłyszał. I mówi (bardzo stanowczo i wręcz krzykliwie!): "That didn't sound like rats!!"

Fajna kombinacja.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 kwi 2012 19:32 
Paser

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 219
Od ładnych paru lat nie grałam w T1 i T2(bo nie działały), ale ostatnio zainstalowałam (i cosik się porobiło i działa) Thief Gold i kulturalnie słuckwaham strażników przed bramą u Bafforda, w pewnym momencie celuję w ich stronę z łuku i zaczynają mnie gonić, przy czym wcześniej skakałam prawie przed nimi i nic. Uciekam, ale po prostu nie można ich było w spokoju zostawić - w końcu mnie załatwili na samym początku rundy - nie wiem czy będziecie się z tego śmiać czy płakać.
Ta sama misja - w piwnicy pomieszczenie z kwadratowym zbiornikiem wodnym, wchodzę do wody i Garrett się drze i nie żyje nagle ( :| chyba skręcił kostkę).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 kwi 2012 19:57 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Kilka historyjek ode mnie :-D

Gildia Złodziei, piwnica Reubena

Posprzątałem posiadłość (z łupów oczywiście, nie ze strażników :P) i schodzę po schodach do piwnicy. Otwieram drzwi i patrzę na klatkę z pająkiem... Do głowy mi wpada niezły pomysł na zabawę! Gaszę pochodnie, czekam, aż usłyszę chodzącego sługę i otwieram klatkę z pająkiem. Sługa mnie zauważa, krzyczy i ucieka do góry, ja w tym czasie wskakuję do cienia. Pająk wychodzi z klatki i zaczyna gonić nieszczęśnika, jednak ten zdążył uciec na schody! Biegnie po złodziei, którzy zaraz schodzą na dół, zaczynają się bić z pająkiem! Pająk niestety (a może stety?) i morduje ich po kolei, po chwili zjawia się długi sługa, a potem kolejny strażnik... Gdy pająk w końcu mnie odkrył, dobiłem go łukiem :)

Przy robieniu tej jatki kilka razy Garrett zabił się... Nie do końca otwarte drzwi, wychylenie się z framugi na dłuższą chwilę, puszczamy Q i Garrett wylatuje jak z procy i zabija się na kratach celi z pająkiem...

Skalny Targ, pod Wieżą Zegarową

Idę ze Starej Dzielnicy odwiedzić Cothrona. Młotki mnie lubią, witają się ze mną, a ja udaję się do zbrojowni. Po jej obrobieniu wychodzę przez balkon... i co widzę? Jatkę między Młotkami, a Poganami, do której włączają się i zbiry i straż i mieszczanie... Zeskakuję z balkonu i dla jaj włączam się do jatki. Tylko, że tu jest coś nie tak... Młotki zaczynają mnie tłuc, zbiry, poganie, straż i wszyscy, którzy tu byli. 3 sekundy i ded. WTF?!

Muzeum Wieldstrom, wejście

-Jak leci, Sinclair?
-Ach, dobrze... Ale...
-Znów to samo? Znów masz to przeczucie?!
Garrett przekrada się obok.
-Mam wrażenie, że coś się wydarzy, że ktoś mnie obserwuje, nawet teraz...
Garrett przystaje. Spogląda na Sinclaira i uśmiecha się. Wyciąga bombę błyskową i rzuca między strażników. Tak dla jaj.

Posiadłość Konstantyna, sala z mieczem
-No dobrze, zostało tylko zabrać miecz i się ulotnić - mówię do kolegi.
Wystrzeliwuję strzałę linową w sufit nad mieczem. Lina opada...
-Shit! Za nisko!
Druga strzała leci w ścianę.
-WTF?! Znów?!
Trzecia trafiła nie w drewno.
-O kur...
Dopiero czwarta wbiła się i upadła dobrze. Wskakuję na nią, wspinam i... przez pozostałe liny mam utrudniony skok na te obręcze...
Pierwsze podejście - spadam jak piłka do kosza, prosto w obręcze.
Drugie - ześlizguję się w ostatniej chwili na ziemię.
Trzecie - nie trafiam w obręcz, zabijam się na podłodze.
Czwarte - nie chwyciłem się...
Piąte - Lecę, ląduje, tracę równowagę i spadam...
Dopiero chyba z ósme przyniosło oczekiwany rezultat. Chwyciłem miecz. Skaczę na balkon... i nadziewam się na ostrze strażnika.
-WTF?!?!

Posiadłość Gerwazjusza (Zwiad...), foyer
Zapisuję grę szybkim zapisem w chwili, w której strażnik otwiera drzwi naprzeciwko...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 maja 2012 18:46 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
adriannn napisał(a):
I, gwoli ścisłości, Lord Bukary był w liście gości na przyjęcie w Strażnicy Anioła ;)
Cytat ze Złodziejskich Zagadek.

Mocno się zdziwiłem, kiedy grałem w TDS, już po wstąpieniu w szeregi Forum. Początek misji: Tunele Pogan. Rozmowa bandytów na samym początku, tych, co szukali złota.
Jeden z nich nazywał się Bukary.

Nie ma to jak easter-eggi dla rodzimych fanów :-D

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 maja 2012 08:05 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Może i tak, ale Lord Bukary NAPEWNO był też na przyjęciu ;) Więc, proszę, nie śmiej się z mojej nie znajomości T3 :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 maja 2012 12:44 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Co ty, nic z tych rzeczy.

SPIDIvonMARDER napisał(a):
Może i rzucił parę komentarzy, ale fakt, że nie ześwirował po Bonehoardzie i itd., to moim zdaniem musiał być na to jakoś przygotowany.
Tym razem Spidi.

Taaaak. Możecie się śmiać, ale za pierwszym razem, kiedy dotarłem do "sal kojącego głosu"... spanikowałem. Nie wytrzymałem psychicznie. Zacząłem biec na oślep. I, nie wiedzieć czemu, trafiłem prosto na róg Kwintusa.
A misja się skończyła, bo to był Normal.

Żałosne. I śmieszne nawet dla mnie, zwłaszcza po latach. :P

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 maja 2012 19:25 
Paser
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2011 18:18
Posty: 234
Lokalizacja: Doki, Zatopiona Cytadela
:)) Adriannn, ale ty masz wspomnienia z Thiefa! :D
Mnie kiedyś na Skalnym Targu zauważyła pogańska szamanka... Poganie mnie jeszcze wtedy nienawidzili! Za to Młotodzierżcy lubili. ;)
Zaczęła mnie za pomocą swej różdżki atakować. Ja zaczęłam uciekać.
Zauważyłam stojącego nieopodal Młotodzierżcę... Pomyślałam: Ah... No jasne! Skoro się lubimy, a oni nienawidzą, to niech mi pomoże!
Zaczęłam biec w jego kierunku. Poganka dalej atakowała mnie, tyle że teraz na odległość. Podbiegłam do Młotka, a on jakby nigdy nic najspokojniej w świecie się ze mną przywitał.
Poganka zaczęła mnie gonić. Podbiegła nieopodal Młotka, dalej mnie atakując. Stali wtedy do siebie nieomal twarzą w twarz. Schowałam się za Młotkiem, licząc na to, że nic mi się nie stanie. Poganka dalej atakowała Garretta.
Gdy po raz kolejny rzuciła jakiś swój "czar", trafił on w Młotodzierżcę. On się zdenerwował, odskoczył i wyjął swój młot. Odwrócił się i wrzeszcząc coś na biednego złodzieja, rzucił się na mnie.
Zauważywszy, że oboje mnie atakują, wyglądałam mniej więcej tak: :shock: .

:))


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 maja 2012 01:30 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1603
Lokalizacja: Dno Piekieł
Było to w którejś fanmisji. Ogłuszyłam strażnika, a ponieważ leżał w przejściu, to chciałam go przenieść. Zajęłam odpowiednią pozycję i wtedy omsknęła mi się myszka: zamiast go podnieść wyrzuciłam kulę szpiegowską. Obraz, jaki mi się ukazał - MYŚLIWY I JEGO ZWIERZYNA :))
Opcjonalnie: "Garrett Tryumfator".

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2012 12:47 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Rozsadziłem zombiego i przelatująca głowa walnęła mnie i zabiła...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2012 14:37 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2009 13:38
Posty: 2329
Lokalizacja: Archiwa Miejskie
Mi się to nigdy nie zdarzyło, mimo, że czasem zombie wybuchał dwa metry przede mną :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2012 17:25 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lis 2011 16:40
Posty: 869
Lokalizacja: The Keepers' Chapel (Zamurze)
Właśnie. Zdarzało się, że kawałek zombiaka trafiał mnie nawet ze sporej odległości, co najwyżej mnie lekko przesunął, ale nic poza tym. Nigdy nie otrzymałem obrażeń w ten sposób, o śmierci nie wspominając... Spidi, grasz na Lythę? Bo nie wierzę, żeby od czegoś takiego mógł zjechać cały lajf.

_________________
Moje konto DA:
http://keeperhattori.deviantart.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2012 18:47 
Paser

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 219
Mnie też raz zombiak załatwił wybuchając od poświęconej strzały wodnej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2012 21:46 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2008 21:32
Posty: 4502
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Tak, miałem full życia, a nie widziałem dookoła niczego, co by mnie zabiło.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 255 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Teraz jest 16 gru 2017 00:28


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron