Thief Forum
http://thief-forum.pl/

Wrażenia z kilku godzin rozgrywki
http://thief-forum.pl/viewtopic.php?f=8&t=6137
Strona 1 z 2

Autor:  Bukary [ 21 lut 2014 16:15 ]
Tytuł:  Wrażenia z kilku godzin rozgrywki

Jak pisałem, przyglądałem się wczoraj na żywo rozgrywce przez 3-4 godziny, po czym zrezygnowany i zdołowany postanowiłem się z wami podzielić przykrymi wiadomościami.

Nie mam pojęcia, jaką wersję gry widzieli dziennikarze rok czy kilka miesięcy temu, ale ostateczna wersja Thiefa prezentuje się jak jakaś produkcja budżetowa lub bardzo wczesna wersja produktu, który będzie poprawiany przez co najmniej pół roku.

Dishonored bardziej przypomina Thiefa niż nowy Thief.

Projekty poziomów (level design):
Poziomy (obszary) są dosyć małe lub - jesli idzie o standardy dawnego Thiefa - mikroskopijne. Wszędzie towarzyszą nam ekrany wczytywania, których Eidos Montreal nawet nie potrafiło jakoś zręcznie ukryć: zaserwowano graczom portale z błękitną mgłą. Tego rodzaju portale są nie tylko w Mieście, ale również w wieży zegarowej. Garrett nie schodzi z wieży do Miasta, tylko teleportuje się do nowego obszaru, gdy w jego oknie pojawia się błękitna, wirująca w powietrzu kula. Poziomy są nie tylko małe, ale do tego dosyć linearne. I nie dotyczy to tylko misji treningowej czy rozpoczynającej grę. Rozmieszczenie łupów nie ma większego sensu (drogocenny świecznik stojący na starej skrzyni na środku ulicy?). Wszystkie miejsca wspinaczki zostały wyraźnie oznaczone przez projektantów, gracz niczego nie przeoczy. Ciągle jesteśmy prowadzeni za rączkę. Są również miejsca, do których lub na które nie sposób się dostać, chociaż wydaje się, że nic nie powinno stać temu na przeszkodzie (np. skrzynie, niskie balkony): konkretne ruchy Garretta są bowiem w tych miejscach "zablokowane". Ogólnie rzecz ujmując: porażka.

Sztuczna inteligencja (AI):
Strażnicy zachowują się gorzej niż AI z dawnych Thiefów lub z Dark Moda. Czasami pogrążają się w oskryptowanych czynnośiach, a wtedy nie widzą Garretta stojącego w pełnym świetle tuż przed ich nosem. Można podbiec do strażnika, pokazać się i rozpocząć ucieczkę, wejść na jego oczach do szafy i... siedzieć w niej, obserwując, jak strażnik "zlodowaciał" i w milczeniu stoi, gapiąc się na szafę przez... wieczność i nie podejmując żadnych czynności (typu próba wezwania pomocy czy otwarcia drzwi, za którymi widać złodzieja). W starych grach strażnicy przynajmniej krzyczeli i wygrażali Garrettowi. Tego rodzaju "zlodowacenie" doytyczy również innych niż strażnicy postaci (np. kobieta i mężczyzna nagle "zamierają" w czasie aktu erotycznego, gapią się na siebie i w ogóle nie zauważają i nie słyszą Garretta, który robi mnóstwo hałasu). Częstokroć strażnicy mają tylko jedną linię dialogową i za każdy razem, kiedy Garrett przechodzi obok AI, można usłyszeć to samo: "Mam nadzieję, że dziś wieczorem sobie pociupciam" (sic!). Naprawdę: jest źle.

Dźwięk:
W niczym nie przypomina tych industrialnych klimatów z dawnych gier. Muzyka bardzo pompatyczna (jak z każdej innej gry) i nie wiążąca się ze światem Thiefa. Różnorodne melodie (ambient sounds) są bardzo agresywne i głośne na tle innych dźwięków. Kiedy więc strażnik zauważy Garretta, włącza się muzyczka jak z jakiegoś filmu sensacyjnego. Za każdym razem taka sama i za każdym razem tak głośna i szybka, że czułem się jak bohater "Szklanej pułapki", a nie zodziej. Poza tym są jakieś poważne problemy techniczne z dźwiękiem: czasami melodie urywają się jakby w połowie, czasami nagle się uruchamiają na dużym poziomie głośności (nie ma delikatnych przejść), a czasami na ekranie jest absolutna cisza.

Fabuła:
Nie chcę tutaj zdradzać żadnych szczegółów, więc ograniczę się do wybranych elementów "opowiadania" historii ukazanej w grze. Wszelkie przerywniki, które posuwają fabułę do przodu, są niebotycznie kiczowate. Dialogi, pełne patosu i napuszone, wywołują ból zębów. Oto dwie próbki, które zapamiętałem:

GARRETT: "Tu nie chodzi o zapłatę. Chodzi o to, kim jestem".
KLIENT BURDELU: "Uszczypnij mnie w sutki! Daj mi wszystko, co masz! Mocniej! Mocniej! O tak! Jeszcze raz!".

W grze widać ogólny brak dobrego smaku. Np. Garrett rozwiązuje tajemniczą, mroczną zagadkę przy "akompaniamencie" bardzo głośnych dźwięków o zabarwieniu pornograficznym. Zresztą obserwowanie tych sztucznych ruchów par, które uprawiają seks w burdelu, może tylko wywołać uśmiech politowania (dla projektantów gry).
Kolejny problem to oskryptowane wydarzenia. Np. Garrett ma się dostać do pewnego pomieszczenia. Do drzwi, które tam prowadzą, dobija się ciągle strażnik. Przestanie się dobijać i wezwie innego (tarczownika), żeby otworzył drzwi, dopiero wtedy, gdy Garrett znajdzie się w tym pomieszczeniu. Jeśli więc Garrett będzie długo krążył po mapie, to nawet przez kilka godzin będziemy ciągle słyszeć miarowy dźwięk dobijania się i krzyki tego nieszczęsnego strażnika. Biedaczyna nie ucichnie, póki nie przekroczymy wyznaczonej przez projektantów "linii". W skrócie: dialogi, język, teksty i shematy fabularne to zdecydowanie pięta Achillesowa tej gry.

Zanurzenie się w świecie gry (Immersion):
Portale z błękitną mgłą, które zupełnie nie pasują do Miasta. Teleportacja między różnymi obszarami. Filmowe przerywniki, które ciągle wyrywają nas z ciała bohatera. Idiotyczni strażnicy. Zmiany perspektywy w momentach wspinaczki. Fatalne skrypty. Linearność. Etc. Projektanci dbają o to, żebyśmy nigdy do końca nie zanurzyli się w świecie gry.

Autor:  bob [ 21 lut 2014 16:31 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Wkrótce kupię (oby) w formie pudełkowej, okaże się czy to prawda czy nie. Muszę sam się przekonać, nawet jeśli miałby to być niewypał :oops:

Autor:  Leming [ 21 lut 2014 16:43 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Bukary napisał(a):
Sztuczna inteligencja (AI):
Strażnicy zachowują się gorzej niż AI z dawnych Thiefów lub z Dark Moda....

W jednym z ostatnio dodanych filmików w innym temacie, gdzie producenci grali i rozmawiali o grze, padło pytanie o inteligencję AI. Osoba odpowiedzialna rzekła, że gra ma bawić a nie przyprawiać o frustrację, zbyt wysoka inteligencja przeciwników wywołuje u graczy irytację i nie mogli przesadzić ze zbyt wysokim stopniem jej ustawienia, zatem inteligencja AI jest na poziomie optymalnym dla gry. Już wtedy wyglądało mi to na marne usprawiedliwienie, że tak naprawdę nie potrafili zrobić dobrego AI ale wstyd się im do tego przyznać (niczym stolarz, który twierdzi, że gładki stół ma większą śliskość i nie chcąc ryzykować spadających naczyń specjalnie zostawił pełno drzazg na jego blacie).

Ciekawostka. Jak wiecie po misji pokazane są statystyki o grze, ilość zrabowanego złota, ilość ogłuszeń, itd. Jak to się ma do sytuacji, gdy gracz ghostuje przez całą misję a na końcu misji odpalana jest scena pościgu, ucieczki przed strażnikami. A później w statystykach pisze: "zauważeń przez strażników = 0". :))

Autor:  Hadrian [ 21 lut 2014 18:30 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Cytuj:
Można podbiec do strażnika, pokazać się i rozpocząć ucieczkę, wejść na jego oczach do szafy i... siedzieć w niej, obserwując, jak strażnik "zlodowaciał" i w milczeniu stoi, gapiąc się na szafę przez... wieczność i nie podejmując żadnych czynności (typu próba wezwania pomocy czy otwarcia drzwi, za którymi widać złodzieja).


Też oglądałem gameplaye na żywo z Domu Kwiatów i na własne oczy widziałem, jak strażnik wyciągał Garretta z szafy i razem z koleżką raz-dwa rozprawił się z intruzem.

Autor:  Bukary [ 21 lut 2014 18:50 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Hadrian napisał(a):
Też oglądałem gameplaye na żywo z Domu Kwiatów i na własne oczy widziałem, jak strażnik wyciągał Garretta z szafy i razem z koleżką raz-dwa rozprawił się z intruzem.

To dobra wiadomość. Może sytuacja z szafą, którą ja widziałem, była tylko jakimś błędem, który się nie powtórzy. Oby.

Autor:  Hadrian [ 21 lut 2014 19:03 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Bukary napisał(a):
Hadrian napisał(a):
Też oglądałem gameplaye na żywo z Domu Kwiatów i na własne oczy widziałem, jak strażnik wyciągał Garretta z szafy i razem z koleżką raz-dwa rozprawił się z intruzem.

To dobra wiadomość. Może sytuacja z szafą, którą ja widziałem, była tylko jakimś błędem, który się nie powtórzy. Oby.


Może oglądałeś kawałek czasu po mnie, bo ja widziałem kawałek, jak gościu kilka razy zaczynał od wejścia do Domu Kwiatów i chował się w szafce koło maszyny z opium. Zależy też, czy był to inny fragment - wtedy u ciebie mógł to być inny poziom trudności.

Autor:  Bukary [ 21 lut 2014 20:05 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Hadrian napisał(a):
Może oglądałeś kawałek czasu po mnie, bo ja widziałem kawałek, jak gościu kilka razy zaczynał od wejścia do Domu Kwiatów i chował się w szafce koło maszyny z opium.

Mogłem widzieć inny stream. Wczoraj były w sieci chyba trzy różne.

Polecam przeczytać ten post na TTLG (nie ma w nim spoilerów). Pokrywa się całkowicie z moimi odczuciami.

Autor:  Aen [ 21 lut 2014 20:20 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

8 h rozgrywki... Coraz lepiej!

Autor:  spamer [ 21 lut 2014 20:25 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Spokojnie, chłopaki - relacja Bukarego jest zapewne tak wiarygodna jak jego mapka do Lockdown.

Bukary ---> nie gorączkuj się tak, bo nawet twoja ortografia na tym ucierpiała... ;)

Autor:  Aen [ 21 lut 2014 20:34 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

spamer, poczytaj sobie post z ttlg który wrzucił Bukary. Opisano tam czarno na białym czym jest, a czym nie jest (thiefem) nowy...nowa gra. No trudno, pozostaje DM. Olewam, nie dam zarobić partaczom, za parę miesięcy wysupłam pewnie z kosza w Biedronce za grosze.
Pikanterii dodaje fakt, że na życzenie Eidosa usunięto już ten sam post na reddicie. Żerować na klasycznej marce i rąbać kasę każdy by chciał, ale spojrzeć w oczy prawdzie to już nie bardzo.

Autor:  Bukary [ 21 lut 2014 21:22 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

spamer napisał(a):
Spokojnie, chłopaki - relacja Bukarego jest zapewne tak wiarygodna jak jego mapka do Lockdown.

A cóż jest w niej takiego niewiarygodnego? I czymże sobie zasłużyłem na brak zaufania? :cry:

Ale skoro jestem taką niewiarygodną osobą, to jak wyjaśnisz fakt, że kilkadziesiąt innych osób (np. na forum TTLG i Neogafie) widziało dokładnie to samo, co ja? Pewnie zapadliśmy na jakąś zaraźliwą chorobę, mamy alergię na nowego Thiefa lub ulegliśmy zbiorowej halucynacji.

Autor:  TricksieThiefsie [ 21 lut 2014 22:56 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Przyglądając się temu całemu cyrkowi, który teraz się wyprawia, zarówno po stronie devów jak i graczy, można łatwo coś przykrego zauważyć. Ludzie, którzy najeżdżali na grę jeszcze grubo przed premierą teraz dolewają oliwy do ognia rzucając hasłami typu "liniowe poziomy" etc. Reszta podłapuje to, robi aferę, i powstaje taki łańcuch, który wywołał ogromne zamieszanie. Śmiem twierdzić, że wasz osąd jest nieco zaćmiony, kieruję to do tych, którzy tak bardzo grę zhejtowali.

Łatwo będąc negatywnie nastawionym do czegoś wyłapywać co krok bolączki, wady, negatywne aspekty, a przecież aspekty typu klimat, smaczki, szczegółowość poziomów nie da się tak łatwo wyciągnąć z czyjejś gry. Ta konkretna osoba podążyła jedną, konkretną ścieżką, i już pada zdanie, że poziomy są linearne XDD Ja osobiście dam szansę nowemu Thiefowi, bo o ile AI, czasy ładowania i inne głupoty łatwo zobaczyć na typowym "playthrough", tak nie zbadaliście jeszcze rzeczy, które ostatecznie mogą przyćmić wady (co jest mało możliwe, ale możliwe), i gra może okazać się godną skradanką, pozdro.

Autor:  Bukary [ 21 lut 2014 23:57 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

N Harmonia napisał(a):
i gra może okazać się godną skradanką, pozdro.

Pewnie, że gra może ci się spodobać. Słowo "godna" zupełnie jednak nie pasuje do tego kiczu, który zobaczyłem w domu publicznym.

Nie nazwałbym tego, co się wyprawia, "hejtowaniem", które wynika np. z jakiejś nieuzasadnionej obawy przez nowymi rozwiązaniami czy sprofanowaniem ukochanej serii gier. Albo z nieuzasadnionej alergii na NuThiefa. Jeszcze wczoraj po południu szukałem sklepu, w którym najlepiej byłoby zamówić edycję Master Thief. Wieczorem trafiłem na adres przekazywanej na żywo rozgrywki. Pomyślałem sobie: "popatrzę przez chwilę, żeby zaspokoić ciekawość i nacieszyć się Thiefem po tylu latach oczekiwania". Włączyłem filmik i... straciłem wszelkie złudzenia i nadzieje. Gra prezentowała się tak nijako, a poszczególne rozwiązania dialogowe czy fabularne okazały się tak pozbawione smaku, że miałem już gdzieś to, czy sobie "zaspoileruję" ewentualną rozgrywkę.

Nie każda krytyka niesie z sobą negatywne cechy zjawiska zwanego "hejtowaniem". Napisałem dokładnie, co mnie zniesmaczyło i zaskoczyło in minus. Kto chce, może się sam przekonać, bo adresy filmików z rozgrywki są powszechnie dostępne. To już nie jest wróżenie z fusów.

Każdy może się przekonać na własnej skórze, czy krytyka tej gry jest uzasadniona. Możecie wydać swoje pieniądze, aby Stephane Roy utwierdził się w przekonaniu, że podjął dobre decyzje projektowej i doskonale zgłębił tajemnicę "DNA Thiefa".

I jeszcze jedno: jeśli ta gra jakimś cudem okaże się jednak przyjemna, to najzwyczajniej w świecie się ucieszę. Bo należę do grupy ludzi, którzy w końcu chcieliby zagrać w porządnego Thiefa naszych czasów.

Autor:  spamer [ 22 lut 2014 00:24 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Aen napisał(a):
8 h rozgrywki...Coraz lepiej!

A pierwszy Thief oferował tylko 40 minut rozgrywki!!! :shock:
http://www.youtube.com/watch?v=LjkPQDKlpAA

Autor:  TricksieThiefsie [ 22 lut 2014 00:30 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Zdaję sobie sprawę, że krytyka jest podparta głównie wrażeniami z gameplayów, a nie jest to po prostu czysty hejt. Chciałbym tylko, aby nie stworzyła się reakcja łańcuchowa, która zniszczyłaby kompletnie szanse na zdrowy osąd. Tak naprawdę, to mechanika jest przeżytkiem, trudno, gra najwyżej pod tym względem będzie kupskiem i tyle, ja bym się bał o samo uniwersum, bo ono jest najwyżej w hierarchii. Wszystko wybaczę, tylko nie niszczenie mojego ukochanego uniwersum.

Autor:  Bukary [ 22 lut 2014 00:33 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

spamer napisał(a):
A pierwszy Thief oferował tylko 40 minut rozgrywki!!! :shock:
http://www.youtube.com/watch?v=LjkPQDKlpAA

Porównujesz speedrun do normalnej rozgrywki? Nie podejrzewałem, że pójdziesz na taką łatwiznę. ;)

Gracze, którzy wczoraj transmitowali na żywo swoje zmagania z nowym Thiefem, przechodzili grę w "normalnym" tempie. Czasami pomijali pewne rzeczy, a czasami przez kilka minut próbowali się uporać z jednym miejscem. Średnio to wszystko wychodziło ok. 8-9 godzin. A odliczając cutscenki - ok. 6 godzin.

Podejrzewam, że jeśli będziemy szukać wszystkich kosztowności, ten czas się wydłuży o jakieś 2-3 godziny.

Zwróć uwagę, że projektanci wprowadzili "osiągnięcie", które polega na prowadzeniu rozgrywki przez co najmniej 15 godzin. (I nie mam na myśli ciągłego grania bez odchodzenia od ekranu komputera). Wynika z tego, że 15 godzin to już wyjątkowo długi czas spędzony z świecie nowego Garretta. :)

N Harmonia napisał(a):
Wszystko wybaczę, tylko nie niszczenie mojego ukochanego uniwersum.

A co byłoby tego rodzaju "niszczeniem uniwersum"?

Autor:  TricksieThiefsie [ 22 lut 2014 01:23 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Już sama idea rebootu jest jego niszczeniem, ale projektanci podkreślili, że to tylko miękki... jak miękki i w których miejscach, tego się dowiemy grając. Jestem też ciekaw, co zrobili z dawnymi frakcjami, jak wyglądała przeszłość Garretta, czy miejsca typu Paszcza Chaosu w ogóle mają prawo bytu etc. (nie mów mi, bo zapewne już znasz grę :) )


http://www.youtube.com/watch?v=7ZyA61BReh8 btw. legalny "playthrough".

Autor:  Bukary [ 22 lut 2014 09:22 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

N Harmonia napisał(a):
http://www.youtube.com/watch?v=7ZyA61BReh8 btw. legalny "playthrough".

Nie. Jak słychać na początku, to jest akurat rozgrywka wypuszczona w świat "pod kontrolą" Square Enix.

"Niekontrolowana" rozgrywka (ale inna od tej, którą widziałem na żywo) jest np. tutaj:
https://www.youtube.com/user/MilkaZone/ ... d=3&view=0
(BTW, to jakiś gracz, który chyba nigdy wcześniej nie miał do czynienia z Thiefem. Niezła komedia.)

Autor:  PiotrS [ 22 lut 2014 10:12 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Nie zapominajmy, ze Thief to produkt komercyjny, on musi się sprzedać, czyli musi być dla wszystkich. My jesteśmy specyficzną grupą, ważną dla twórców ale niestety nie najważniejszą.
Zgadzam się z przedstawicielem firmy, AI przeciwników nie może być zbyt wysokie, wystarczy popatrzeć na grę amatorów na tych filmikach. Dla mnie jedno jest ważne, w małych lokacjach po zauważeniu nie ma szans na zwycięstwo ze strażnikami, to mi wystarczy, Thief to unikanie strażników, mam tak robić, żeby nie uruchomić skryptów szukania.

Zresztą zarówno w Thiefie jak w innych grach świat jest umowny, narzekamy na AI a układ jasność-ciemność :?: też jest nierealny. Moja żona, swego czasu, widząc jak gram i skradam się w pobliżu strażnika (ona nie interesuje się grami, jest ponadto :ser ) ) stwierdziła krótko: "przecież to idiotyczne…" później było coś o moim wieku i itd ;) I nie mogę nie przyznać jej racji :( .

Ważna jest natomiast opowiedziana historia, nieliniowość rozgrywki i wszystko co składa się na klimat gry. Tu mam obawy, ale...
Pamiętacie jak przed TDS była podobna sytuacja, a mimo wszystkich wad w 3 części było kilka perełek które nas zafascynowały :oki .

Autor:  Bukary [ 22 lut 2014 10:30 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Zgadzam się z tobą całkowicie, jeśli idzie o AI, bo... uwielbiam AI ze starych gier. Uwielbiam bawić się w kotka i myszkę ze strażnikami, uwielbiam pałować wszystkich na obszarze całej mapy etc. Nie mógłbym tego robić, gdyby AI było cholernie inteligentne.

Ale...

AI z dawnych gier ma trudny do uchwycenia w słowach urok. W całej swojej naiwności jest... urocze. Przypomnijcie sobie świetne odzywki i dialogi strażników (także te z TDS). Przypomnijcie sobie Benny'ego.

Niestety, AI z Thiefa 4 nie nadrabia głupoty "urokiem". I w tym tkwi problem.

PiotrS napisał(a):
Ważna jest natomiast opowiedziana historia, nieliniowość rozgrywki i wszystko co składa się na klimat gry. Tu mam obawy, ale..

No więc właśnie tutaj, moim zdaniem, gra mocno zawodzi. Ale przekonamy się o tym ze stuprocentową pewnością za kilka dni.

Ktoś na forum TTLG przywołał dawny post fetta (moderatora), który miał okazję rozmawiać w 2008 roku z producentem z EM odpowiedzialnym za Thiefa. Ta osoba nie miała zielonego pojęcia o istnieniu TTLG i całym środowisku fanów, fanmisji i modyfikacji do dawnych Thiefów. Już wtedy fett powiedział, że w wyniku tej rozmowy nabrał przekonania, iż nowy Thief nie będzie miał wiele wspólnego z dawnymi.

Dla mnie przyczyna tego całego zamieszania tkwi w całkowitym niezrozumieniu przez twórców Thiefa 4, w czym tkwiła siła dawnych gier. Zamienili Thiefa w znacznie, znacznie gorsze Assassin's Creed (prawie połowa gry to cutscenki!) w pierwszej (i trzeciej) osobie. Po prostu taka grupa ludzi nie była w stanie zrobić porządnej gry. Potrzebowali przynajmniej jednej osoby, która "czuje" Thiefa. A zrezygnowali nawet ze Stephena Russella.

Autor:  Daweon [ 22 lut 2014 11:32 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Bukary napisał(a):
Ktoś na forum TTLG przywołał dawny post fetta (moderatora), który miał okazję rozmawiać w 2008 roku z producentem z EM odpowiedzialnym za Thiefa.


Czwartego Thiefa ogłoszono w 2009, więc jakim cudem mógł z nim o tym rozmawiać w 2008?

Bukary napisał(a):
Niestety, AI z Thiefa 4 nie nadrabia głupoty "urokiem". I w tym tkwi problem.



Przypominam, że AI w Thiefie było na takim poziomie, że strażnicy wchodzili w ścianę robiąc w jej kierunku kilkanaście kroków. Podczas poszukiwania, kiedy chcieli wejść do innego pomieszczenia i otwierali drzwi, wystarczyło, że Garrett zamknął im je kilka razy przed ich nosem i już zmieniali kierunek. Poza tym w samem przeszukiwaniu, po dotarciu na podejrzane miejsce panowała totalna losowość (oczywiście na określonym terenie). W nowym Thiefie tak chyba nie ma, więc mimo, że sztuczna inteligencja jest idiotyczna to wciąż bardziej rozwinięta.

Bukary napisał(a):
Po prostu taka grupa ludzi nie była w stanie zrobić porządnej gry. Potrzebowali przynajmniej jednej osoby, która "czuje" Thiefa.


Z tego co pamiętam to ktoś na forum mówił, że twórcy są wiernymi i zapalonymi fanami poprzednich części, więc może byli w stanie zrobić, ale nie mogli.

Autor:  Bukary [ 22 lut 2014 11:50 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Daweon napisał(a):
Czwartego Thiefa ogłoszono w 2009, więc jakim cudem mógł z nim o tym rozmawiać w 2008?]

Tu jest ta wypowiedź.

Cytuj:
Z tego co pamiętam to ktoś na forum mówił, że twórcy są wiernymi i zapalonymi fanami poprzednich części, więc może byli w stanie zrobić, ale nie mogli.

To mówił jeden z moderatorów Eidosu (bodajże Master Taffer), który został przez Eidos zaproszony do obejrzenia dema gry.

Byłbym ostrożny, jeśli idzie o wypowiedzi tego pana, ponieważ to osoba, która twierdziła również kategorycznie, że Garrett może skakać i wspinać się tam, gdzie chce. A poza tym: gdybyś pracował nad Thiefem, to przyznałbyś się do tego, że nie byłeś fanem starych gier? :roll:

Cytuj:
Przypominam, że AI w Thiefie było na takim poziomie, że strażnicy wchodzili w ścianę robiąc w jej kierunku kilkanaście kroków. Podczas poszukiwania, kiedy chcieli wejść do innego pomieszczenia i otwierali drzwi, wystarczyło, że Garrett zamknął im je kilka razy przed ich nosem i już zmieniali kierunek..

No to się zdziwisz, bo widziałem podobne błędy w nowym Thiefie. :)) Oczywiście, mam nadzieję, że to były tylko "błędy".

Autor:  Leming [ 22 lut 2014 12:27 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Bukary napisał(a):
"Niekontrolowana" rozgrywka (ale inna od tej, którą widziałem na żywo) jest np. tutaj:
https://www.youtube.com/user/MilkaZone/ ... d=3&view=0
(BTW, to jakiś gracz, który chyba nigdy wcześniej nie miał do czynienia z Thiefem. Niezła komedia.)

Zdaje się, że już jej nie ma na kanale Youtube.
Aczkolwiek podzielam opinię, że gracz w Thiefa nie grał nigdy. Zresztą sam mówił, że woli gry akcji i bijatyki.
Zdaje się w filmiku nr 16 przez dobre 25 minut męczył się z zagadką (odpowiednie ustawienie dwóch zaworów na rurach), gdzie przeciętny gracz z tego forum by to rozwiązał jak sądzę w mniej niż minutę.

Autor:  spamer [ 22 lut 2014 12:35 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

Bukary napisał(a):
Porównujesz speedrun do normalnej rozgrywki? Nie podejrzewałem, że pójdziesz na taką łatwiznę. ;)


Nie wierzę, że nie dostrzegłeś ironii.

Bukary napisał(a):
Czasami pomijali pewne rzeczy

No właśnie - diabeł zazwyczaj tkwi w szczegółach. Twoja mapka do Lockdown też miała być pełnym obrazem poziomu...

Szukanie schowków (sekretów) i ukrytych po kątach świecidełek w znacznym stopniu wydłużało rozgrywkę w pierwszych odsłonach gry.

Bukary napisał(a):
Ale przekonamy się o tym ze stuprocentową pewnością za kilka dni.

Wreszcie napisałeś coś z sensem. Pobierz grę z torrentów/kup ją i wyrób sobie zdanie. Chociaż, odnoszę wrażenie, że przez te wszystkie streamy tak zaspoilerowałeś sobie rozgrywkę, że utraciłeś spory procent zabawy, jaka płynie z grania.
I być może również z tego wynika twoja frustracja i te "rejtanowskie" wpisy.

Bukary napisał(a):
PiotrS napisał(a):
Ważna jest natomiast opowiedziana historia, nieliniowość rozgrywki i wszystko co składa się na klimat gry. Tu mam obawy, ale..

No więc właśnie tutaj, moim zdaniem, gra mocno zawodzi. Ale przekonamy się o tym ze stuprocentową pewnością za kilka dni.


Bukary, jeśli mnie pamięć nie myli, tobie podobało się Dishonored, które, moim zdaniem, przedstawia żenującą historię (pełną ogranych schematów), a Outsider to najbardziej pretensjonalna fikcyjna postać ostatnich lat. Jest więc nadzieja, że zarys fabularny Thiafa nie będzie taki zły (skoro tobie on nie odpowiada). ;)

N Harmonia napisał(a):
Wszystko wybaczę, tylko nie niszczenie mojego ukochanego uniwersum.


Fanmisje już dostatecznie je zniszczyły...

Autor:  Bukary [ 22 lut 2014 12:59 ]
Tytuł:  Re: Wrażenia z kilku godzin rozgrywki - BEZ SPOILERÓW

spamer napisał(a):
Twoja mapka do Lockdown też miała być pełnym obrazem poziomu...

Możesz w końcu powiedzieć, o co ci chodzi z tą mapą?

Po pierwsze, miała być przybliżonym obrazem poziomu. Przecież są na niej znaki zapytania, które zresztą opisałem w legendzie do mapy.

Po drugie, okazało się, że jest jednak dosyć dokładnym obrazem poziomu. I właściwie się w żadnym miejscu drastycznie nie pomyliłem. Wręcz przeciwnie: większość znaków zapytania (np. te u góry mapy lub ten na samym początku) to, jak się okazało, ślepe zaułki. Do mapy należy dodać chyba jedynie 2 krótkie ścieżki: jedna to alejka okalająca dom jubilera (na końcu dużego placu z 3 strażnikami), która prowadzi do... miejsca, gdzie wspinamy się na linie (czyli z powrotem na czerwony szlak); a druga - to również mała alejka przy tym samym placu, która prowadzi z powrotem... na ten sam plac.

A zatem?

Cytuj:
Szukanie schowków (sekretów) i ukrytych po kątach świecidełek w znacznym stopniu wydłużało rozgrywkę w pierwszych odsłonach gry.

I, jak napisałem, tutaj też wydłuży. Ale tylko o jakieś 2-3 godziny. Skomplikowanych sekretów tutaj nie ma. To nie ten rodzaj gry. Przekonasz się wkrótce sam.

spamer napisał(a):
Bukary, jeśli mnie pamięć nie myli, tobie podobało się Dishonored, które, moim zdaniem, przedstawia żenującą historię (pełną ogranych schematów), a Outsider to najbardziej pretensjonalna fikcyjna postać ostatnich lat. Jest więc nadzieja, że zarys fabularny Thiafa nie będzie taki zły (skoro tobie on nie odpowiada). ;)

Cieszę się, że dobrze się bawisz. 8-) Ale mam złą wiadomość: dialogi i filmiki (cutscenki), które posuwają fabułę ku wymęczonemu końcowi, to chyba najsłabsze ogniwo w grze.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/