Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Jak oceniasz misję?
Granie w tę misję jest bliskie doświadczeniu mistycznemu! Coś niesamowitego! 0%  0%  [ 0 ]
Misja dorównująca oryginalnym poziomom. Bardzo dobra! 0%  0%  [ 0 ]
Misja dosyć dobra, ale nie wszystkim może przypaść do gustu. 75%  75%  [ 3 ]
Misja przyzwoita, ale niczym nie zaskakuje. Przeciętniak. 0%  0%  [ 0 ]
Na bezrybiu ryba rak. Możecie w to zagrać, jeśli się naprawdę bardzo nudzicie. 25%  25%  [ 1 ]
Szkoda czasu na ściąganie takich śmieci. Trzymajcie się od tej misji z daleka! 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 4
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 cze 2014 12:26 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
Tytuł: Mortuos Liber
Typ: T2 (NewDark 1.21)
Autor: Beltzer
Data wydania: 24.06.2014
Język: angielski

Do pobrania z:
http://www.southquarter.com/downloads/2 ... sLiber.zip
https://drive.google.com/file/d/0B4FoUg ... sp=sharing

Wątek na forum TTLG

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 cze 2014 23:07 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Ktoś w to już grał? Dużo tekstów? Długie? Da się ghostować? JEST PAŁKA???


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2014 00:13 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2012 11:43
Posty: 523
Ja grałem i przeszedłem. Tekstów bardzo mało , oprócz krótkiego opisu celów, około dziesięć wiadomości do znalezienia podczas gry.

Długie i frustrujące. Na liczniku mam trzy godziny, bez dwóch minut. Licząc z loadingami pewnie jeszcze dłużej.

Pałka jest, ghostować można , chociaż jest to problematyczne w pewnym miejscu.
Dlaczego misja frustrująca ? Złośliwie ustawieni strażnicy w miasteczku i przygodówkowy charakter perypetii. Będzie rwanie włosów z głowy, co zrobić dalej by posunąć akcje do przodu. Sam miałem problemy chociaż bardzo lubię trudne gry przygodowe, szczególnie point&click.

Architektura mini miasteczka jest przeciętna, dosyć poprawnie wyciosane klocuszki. "Park" paskudny, stare domostwo klasowe, to samo wnętrza budowli ( szczególnie willa w centrum ). Mamy do czynienia z bardzo dużą ilością kustomowych przedmiotów i tekstur. Niektóre z nich robią piorunujące wrażenia by inne raziły zbytnią współczesnością i sterylnością. Ogólnie same miasteczko jest dla mnie oteksturowane trochę zbyt sztucznie i sterylnie.
Stara rezydencja to za to piękność w zaskakujących "barwach".

Sama historia jest bardzo uproszczona i praktycznie nic nie wyjaśnia. Doświadczyłem jednak podczas gry pewnych "mistycznych" doznań. Produkcja posiada kilka z najlepszych skryptów jakie widziałem w T2. Nie chcę nic zdradzać, ale zagrajcie w nocy ze słuchawkami na uszach. Pewne sceny i zagadki potrafią zfichrować głowę. W Dromedzie jeszcze diabeł siedzi.

Czas na podsumowanie. Trochę niewykorzystany potencjał praktycznie w każdym calu. Elementy wybitne mieszają się z przeciętnymi. Kilka baboli i frustracja gwarantowane, z drugiej strony kilka kapitalnych akcji i zaskakujących zagadek. Ponownie , jak z "Island of Sorrow" mam kłopot z oceną. Póki co , "zaskoczenie roku" i chciałbym podyskutować dokładniej o tym FM-ie. Grać i pisać.

Ocena wstępna : 4-/6


Ostatnio edytowano 03 wrz 2014 00:43 przez Kurhhan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2014 13:36 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2012 11:43
Posty: 523
Elementy godne odnotowania lub które skopały mi cztery litery, nie grałeś NIE CZYTAJ!! NIE BĘDĘ WRZUCAŁ W SPOJLER, W RAZIE WĄTPLIWOŚCI NIE CZYTAĆ DALEJ!!!


Pierwszy zaskakujący skrypt pojawia się, bodaj gdy odwiedzimy zbrojownie. Opustoszałe dotąd miasteczko zapełnia się nagle "strażą miejską". Dlaczego ? Na początku nie wiadomo o co chodzi, a mniej spostrzegawczy pewnie nawet się nie dowiedzą, kwitując, "to głupie, że nagle pełno strażników". Gdy jednak umiejętnie się zakradniemy, okaże się, że na ulicach miała miejsce zbrodnia. Morderstwo kobiety. Bez fanfar, głośnych zapowiedzi, po prostu się stało i realistycznie pozostanie już tajemnicą dla nas, jaki był motyw. Ciało oblega tłumek gapiów, a pojawienie się straż ładnie wtłoczono w dalsze przygody.

Następnie mamy bardzo przyjemną zagadkę z wytworem metalowej klamki do drzwi, bardziej skomplikowane zamknięcie wymagające innych wytrychów , zaskakujący zjazd po linie ( trochę niedopracowany ) czy "dywersję" generatora.

Później przenosimy się do starej rezydencji gdzie zaczyna się jazda bez trzymanki. W skrócie wydarzenia tutaj zaprezentowane można określić horrorem z naleciałościami Silent Hill z "rzeźnickim" finałem. Mamy tutaj trochę niedopracowaną ale niepowtarzalną, schizofreniczną zagadkę z gramofonem oraz kilka "niszczących straszaków". Pukanie do drzwi a następnie... czy akcja w piwnicy to naprawdę jedne z najlepszych momentów z Thiefem 2 w ogóle. Zapewne wielu tutaj zacznie łapać frustracja bo pominęło się mały przycisk czy trzeba się gdzieś wrócić , albo coś się otworzyło nie wiadomo gdzie. Trochę klimat horroru siada przez taką bezowocną bieganinę.
Po dalszych perypetiach z zagadkami ( np. cmentarz czy spisanie glifów ), pojawi się nasz poplecznik który dzielnie stawi czoło hordom wrogów, w tym ciekawie wykreowanego monstrum. Nasz woj przy okazji wydaje się z siebie trochę zabawne , trochę "chore" odgłosy. Potrafi latać i przemierzy z nami pół mapy. Po drodze, fluorescencyjne pajączki również rzucą się nam na pomoc.

I to chyba tyle, nie opisałem wszystkich zagadek czy dokładniej, zastosowanych customowych tekstur oraz przedmiotów. O tym, może kiedy indziej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2014 14:13 
Arcykapłan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 paź 2009 14:01
Posty: 1409
Lokalizacja: Miasto, Południowa Dzielnica (przy fontannie)
Woj?!

Od kiedy w Thiefie są towarzysze???


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2014 14:49 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2012 11:43
Posty: 523
Grać a nie czytać, chociaż pewnie z Flavią wymiękniecie :zlo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 cze 2014 19:45 
Bełkotliwiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2013 08:33
Posty: 27
Lokalizacja: Bydgoszcz
@Kurhan
Napisz proszę via spolier o co chodzi
Spojler:
z tym zjazdem po linie.

Grałem - przeszedłem - wprawdzie na poziomie normal ale nie doświadczyłem tego o czym piszesz.

I czy wiadomo
Spojler:
kto stoi za morderstwem tej kobiety? Sztylet wygląda dość orientalnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 wrz 2014 17:09 
Skryba

Dołączył(a): 02 gru 2004 22:40
Posty: 317
Lokalizacja: WROCLAW
Co ja mam zrobić tą klamkom gdzie sa do niej dzwi ????


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 wrz 2014 00:25 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2012 11:43
Posty: 523
Odpisałem ci w odpowiednim temacie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sty 2016 01:54 
Egzekutor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 maja 2012 14:34
Posty: 1606
Lokalizacja: Dno Piekieł
Mortuos Liber
czyli księga miernoty

Autor: Beltzer
Data wydania: 2014
Otoczenie: miasto/dzicz/posiadłość
Główny przeciwnik: straż/nieumarli
Motyw przewodni: zagadki
Ocena końcowa: przeciętniak*

Wstęp: Kolejna misja autora znanego z tłuczenia kaszalotów i nieznacznego poprawiania jakości swoich wypocin z misji na misję. Czy nadszedł już ten moment? Czy udało mu się wreszcie stworzyć coś wartego zagrania? Przekonajmy się...

Pomysł: Już sam opis daje nam do zrozumienia, co to za misja. Kilka zdań wprowadzenia, fabuła ograniczona do kradzieży jednego przedmiotu, a wszystko opisane w sposób tak mdły i pozbawiony polotu, że aż się odechciewa. Niby później dochodzi wątek tytułowej księgi, który wiedzie nas w dość ciekawym kierunku, niestety - zabrakło umiejętności warsztatowych, żeby go dobrze przekazać. Tekstów jest mało i są one bardzo źle napisane, przez to trudno wczuć się w fabułę czy w jakiś sposób przejąć tym, co się dzieje na ekranie. Braku podpowiedzi do zagadek czy wytłumaczenia pewnych wydarzeń nawet nie skomentuję, bo co wrażliwsi czytelnicy mogliby oślepnąć od nadmiaru wulgaryzmów.

Wykonanie: Jest dokładnie takie, jakiego można się spodziewać po autorze: mnóstwo ładnych, nowych tekstur i obiektów, a wszystko dość poprawnie porozkładane w klocowatych i pozbawionych polotu pomieszczeniach. Widać, że autor trochę się stara, mamy ulice na różnych poziomach, trochę zróżnicowania w architekturze, a jednak w niektórych miejscach miasto aż powala brzydotą. Szczególnie tam, gdzie Beltzer postanowił zaszaleć i poobklejał wszystko jakimiś koszmarnymi, jarzącymi namiastkami tekstur. O drugiej części misji trudno się wypowiedzieć, gdyż po prostu tonie ona w mroku, rozświetlanym jedynie nielicznymi gigantycznymi pająkami i grzybami i nawet podkręcenie jasności do maksimum niewiele dało. Z kolei ostatnia część, czyli nawiedzony dom, jest nawet spoko, chociaż też dupy nie urywa.
Na uwagę faktycznie zasługują skrypty, choć niektóre są bezsensowne, inne jednak wywołały uśmiech na mej twarzy lub dreszcz na plecach - za to wielki plus. No i wielki finał był naprawdę efektowny (nawet jeśli mało złodziejski).

Wrażenia: Ech, no dobra, miejmy to z głowy - granie w tę misję jest mniej więcej tak przyjemne, jak łupanie kamieni gołymi cyckami. Mapa jest brzydka, oświetlenie chujowe (w mieście za jasno, w dziczy - za ciemno), strażników jak nasrał, w dodatku wyczulonych na najlżejszy ruch. Gdzieś przeczytałam, że większość pojawia się po wykonaniu pewnego zadania - cóż, ja wykonałam je przed wyjściem na ulice, więc nie robiło mi to różnicy. Do rozwiązania dostaniemy też garść zagadek, momentami dość nieszablonowych, szkoda jednak, że do żadnej z nich nie ma ani wytłumaczenia, ani podpowiedzi. A ciąg myślenia autora czasami naprawdę powala. Przykład? Musimy udać się do domu szeryfa, wydobyć Wielce Tajemniczy Kod do sejfu w jego gabinecie na posterunku, stamtąd wydobyć Super Specjalne Wytrychy, którymi otwieramy skrzynię w jednym magazynie, aby wyjąć formę, której używamy w odlewni do zrobienia klamki, której to z kolei używamy, aby otworzyć miejską bramę. Że co kurwa?! I to akurat, mimo że bezsensowne, przynajmniej było dość proste. Nie zawsze tak jest.
No i błędy. Jako że misja jest dość mocno oskryptowana, zdarzają się one dość często. Niektóre niegroźne, inne dość frustrujące, zwłaszcza pod koniec misji, kiedy to musimy podążać za pewnym pajacem, który ciągle się gdzieś blokuje jak ostatni debil i doprowadzenie go do końca to istna mordęga.
Chyba jedynym, co mogłoby jeszcze bardziej popsuć rozgrywkę byłoby wymuszone duchowanie. Ale nie podsuwajmy autorowi pomysłów...

Wnioski: No i tu mam dylemat, bo w sumie nieciekawy pomysł i badziewne wykonanie pchają misję w stronę przeciętniaczka, a jednak oryginalne skrypty i fajny finał nakazywałyby podciągnąć ku przyzwoitce... A jednak błędy i wkurzające momenty ciągną w dół i kończymy na przeciętniaczku. Dziękuję, dobranoc.

*Moja własna, prywatna skala prezentuje się następująco:
Perełka - ideał
Całkiem całkiem - do ideału jeden krok
Przyzwoita - byłaby dobra, gdyby wyeliminować kilka bolączek
Przeciętniak - nic specjalnego
Kaszana - brak słów

_________________
Heroes are so annoying.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2018 11:07 
Kurszok
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2012 11:43
Posty: 523
Misja doczekała się kontynuacji w kampanii:

http://www.beltzer.nu/Mortuos.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2018 20:41 
Młotodzierżca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2008 21:42
Posty: 802
Lokalizacja: Swarzędz
Właśnie skończyłem 4 misje kampanii,poniżej spoilery.
hmmm Pierwsza misja to właściwie prawie to samo co było wcześniej z chyba drobnymi zmianami gameplayowymi. Mamy miasto które niby jest dobrze wykonane ale jakoś to wszystko bez duszy jest i nie sprawia frajdy. Ale respawn strażników jakoś nie irytuje jak dawniej więc nie jest aż tak źle.

Po mieście przychodzi czas na mięsko czyli nawiedzony dom który jest znacznie lepiej wykonany od bezjajecznego miasta. Poprzednie posty już bardzo dobrze się wypowiedziały na temat tego domu więc nie będę za bardzo się rozwodził na ten temat.

Druga misja to znowu to samo miasto tyle że teraz mamy odnaleść części stroju strażnika+cały czas mamy ghosting który jest dobrze zrobiony i nie irytuje.

Trzecia misja to.....prawie że Robbing the Cradle. :) Klimat grozy wylewa się z ekranu i skrypty straszakowe są naprawdę świetnie zrobione. Szkoda tylko że w drugiej części misji trochę siada napięcie bo pojawiają się tutejsze odpowiedniki hauntów.

W czwartej misji krótka wizyta w grobowcu+kryjówka keeperów, nic wybitnego ale spełnia swoje zadanie. Tylko te zamknięcie wątku kampanii takie mocno z dupy. Jakiś starszy keeper chce zajebać Garretta w sposób jaki to robią przeciwnicy Bonda, a dlaczego? Bo go nie lubi.
Lekkiego facepalma miałem po tym.

Podsumowując część miejska to wyższe stany średnie, byle szybko przejść przez to i grać w rewelacyjną horrorową część kampanii. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Teraz jest 16 gru 2018 01:07


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron