Zaloguj | Zarejestruj








Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 647 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 lis 2016 21:26 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 sty 2005 10:16
Posty: 2533
Lokalizacja: Statua postępu
Maveral napisał(a):
Ogląda ktoś nowy serial Nolana, Westworld?

Z braku ciekawych seriali sci-fi z nudów spojrzałem co to. Początkowo obawiałem się, że to kolejny serial "w klimatach", gdzie twórcy tanim kosztem (scenografie, kostiumy) próbują zrobić serial, w którym nie ma nic ciekawego. Okazało się jednak, że serial trzyma wysoki poziom.

Ciekawe, czy w ostatnim odcinku ostatniego sezonu okaże się, że cała ta "agencja" i wszyscy jej pracownicy, to zaprogramowane przez kogoś hosty wyższego rzędu. :)

_________________
Kupię Azjatkę - najlepiej Japonkę (może być używana)

Suma całkowitej ilości Informacji we Wszechświecie jest stała i jest równa 0 (zero)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 cze 2017 09:00 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
Obejrzalem kolejny sezon House of Cards i muszę niestety napisać, że ten sezon był słaby. Nawet bardzo. Widać, że odszedł główny scenarzysta serialu i wszystko się rypło :( Zabrakło nagle pomysłu na niektóre postacie. Doug przez 11 odcinków w zasadzie nei robi nic poza gadaniem przez telefon i dopiero w ostatnich dwóch dokłada swoją cegiełkę do akcji. Seth, to już w ogóle nic nie robi w tym serialu oprócz wygłaszania kwestii, że musi napisać przemowę ;) Hammerschmidt cały czas drąży wątek śmierci Zoe Barnes i nadal niczego nie wie. Serio? Przez 2 sezony gość drąży i drąży i nic z tego nie wynika. Masakra. Na scenę weszła też jakaś lalunia - Jane Davis. Wszystko wie, wszystkich zna, łazi sobie po Białym Domu bez ceregieli, ma wszędzie potężne kontakty... no po prostu Pan Bóg w spódnicy ;) A najlepsze, że wcześniej nikt o tak potężnej personie nawet nie wspomniał. Spadła z nieba chyba ;)

Konstrukcja sezonu to też chaos. Do połowy trwa walka o prezydencki stołek z Willem Conwayem, nagle w 6 odcinku Will przegrywa i dosłownie znika z ekranu. Nie ma gościa. Wprowadza się nowy wątek walki Claire z Frankiem i już. Słabo.

--------------

Obejrzałem też nową Anię z Zielonego Wzgórza. Generalnie, produkcja spoko, tylko wali tak chamsko między oczy feminizmem, że aż oczy łzawią, a uszy krwawią. Te drętwe teksty, które pojawiają się dośc często, typu "Przecież kobiety mogą wszystko to co mężczyźni", albo Maryla niemal-feministka :shock: :)) Feminizm wtrącony z subtelnością niemieckiego pornola. Szkoda, bo realizacja stoi na wysokim poziomie, a aktorzy grają świetnie. Nie ich wina, że scenarzyści schrzanili niektóre rzeczy.

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 cze 2017 07:33 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3766
Niestety się zgadzam co do HoC. Pierwsze dwa sezony były boskie. Trzeci bardzo dobry. Czwarty już trochę przynudzał a piąty męczę i jakoś nie mam ochoty wymęczyć do końca. Między innymi przez haotyczny sposób prowadzenia narracji. Chyba trochę już zmęczyli materiał ;)

Przy czym polecam hicior ostatnich lat twórcy Weeds - Orange is The new black. Serial o żeńskim więzieniu. Bardzo ciekawa produkcja. Jest masa czarnego humoru i bardzo ciekawie wykreowane postaci :oki

No a ponadto polecam Netflixowe produkcje Marvela:
Jessica Jones > Daredevil > Luke Cage > Iron Fist - w tej właśnie kolejności :) Warto się z nimi zapoznać bo nadchodzi miniserial The Defenders gdzie wrzucą wszystkich "super"bohaterów do jego wora. Ciekawe co z tego wyjdzie...

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lis 2017 13:52 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
Drugi sezon Kronik Shannary za mną. Muszę przyznać, że jak zaczęło się dość słabo, gdzieś do 4 odcinka, tak potem sezon tylko zyskiwał w moich oczach, a finalnie okazał się lepszy niż pierwszy. Nadal najmocniejszą stroną jest tutaj warstwa wizualna - stara się ekipa w tym względzie i to bardzo. Wizualia zmiatają serialową konkurencję z powierzchni ziemi!

Co tu dużo gadać... nadal jest to "Władca dla gimbów", ale dobrze się bawiłem i na pewno obejrzę 3 sezon ;)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 gru 2017 18:30 
Bełkotliwiec

Dołączył(a): 29 lis 2017 14:05
Posty: 4
The walking dead teraz najnowszy sezon rządzi.
_________
Nie masz jeszcze grzybni to w https://grzybnie.pl/grzybnia-kurka radzę się szybko zaopatrzyć :)


Ostatnio edytowano 18 lip 2018 13:08 przez wolfas, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sty 2018 21:09 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 sty 2005 10:16
Posty: 2533
Lokalizacja: Statua postępu
Aktualnie czekam na Modyfikowany węgiel.

No i niedługo 3 sezon The expanse.

_________________
Kupię Azjatkę - najlepiej Japonkę (może być używana)

Suma całkowitej ilości Informacji we Wszechświecie jest stała i jest równa 0 (zero)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2018 11:22 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
Leming napisał(a):
No i niedługo 3 sezon The expanse.

Już nie mogę się doczekać :sup Drugi sezon był lepszy niż pierwszy, więc mam nadzieję, że trzeci przebije drugi :)

Przy okazji, jeśli ktoś oglądał Kroniki Shannary, to mam złą wiadomość - Paramount skasowal projekt :(

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 sty 2018 08:04 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3766
Podobno Modyfikowany Węgiel nie podołał :( Zbyt słabo przyłożyli się do fabuły a za duży nick położyli na akcję i rozbierane sceny ;) Mi tam pewnie i tak wystarcz żeby się dobrze bawić ale szkoda bo też czekałem i to na coś więcej. W tak zwanym międzyczasie oglądam, jeśli chodzi o klimaty sci-fi, nowego Star Treka Discovery. Fanem treka nie jestem i w sumie nie znam uniwersum więc mogę tylko powiedzieć, że jako serial sajfaj jest niezły i ogląda się na prawdę dobrze. Znajomi trekowcy też nie marudzą więc jest chyba lepiej niż nieźle :)

Poza tym ostatnio rządzą seriale true cirme. jak ktoś lubi takie klimaty to polecam Mindhunter i Manhunt Unabomber.

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sty 2018 15:47 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
eLPeeS napisał(a):
W tak zwanym międzyczasie oglądam, jeśli chodzi o klimaty sci-fi, nowego Star Treka Discovery. Fanem treka nie jestem i w sumie nie znam uniwersum więc mogę tylko powiedzieć, że jako serial sajfaj jest niezły i ogląda się na prawdę dobrze. Znajomi trekowcy też nie marudzą więc jest chyba lepiej niż nieźle

To masz zapewne luzackich fanów Treka, bo "beton" nie zostawia na serialu suchej nitki ;) Wystarczy wejść na forum startrek.pl. Ja, mimo że jestem zagorzałym fanem uniwersum ST, nie jestem aż takim "betonem", bo wiem, że formuła tych starych Treków już nie wróci. Trzeba się z tym pogodzić. Discovery jest dobrym "oglądadłem", nie wybijającym się ponad przeciętność. Ze starego, ukochanego Treka zostały tutaj jeno strzępy, ale dla mnie dobre i to ;)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sty 2018 18:24 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 sty 2005 10:16
Posty: 2533
Lokalizacja: Statua postępu
Nowy Star Trek (SJW) Discovery? :roll:
Czy to ten serial, gdzie głównym bohaterem jest kobieta, murzynka o męskim imieniu, serial z obowiązkowym (wyeksponowanym) wątkiem gejowskim w co drugim odcinku.
Czekam tylko na odcinek jak Federacja Planet szeroko otworzy granice i zacznie przyjmować klingońskich uchodźców. :))

Ten serial, to jest wiadomo, bo grzybnia już jest. Pozdro dla kumatych. ;)


To ja już wolę The Orville.

_________________
Kupię Azjatkę - najlepiej Japonkę (może być używana)

Suma całkowitej ilości Informacji we Wszechświecie jest stała i jest równa 0 (zero)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2018 12:43 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3766
O masz! Trekowiec się odezwał ;) No dobra przyznam się, że mam słabość do głównej bohaterki i może dlatego mi się ogląda lepiej niż przeciętnie. Aha i pozdro 8-)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 lut 2018 21:45 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 sty 2005 10:16
Posty: 2533
Lokalizacja: Statua postępu
Archiwum X 11/2

_________________
Kupię Azjatkę - najlepiej Japonkę (może być używana)

Suma całkowitej ilości Informacji we Wszechświecie jest stała i jest równa 0 (zero)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 mar 2018 14:40 
Skryba

Dołączył(a): 26 lis 2003 14:59
Posty: 268
Lokalizacja: Leżajsk
http://kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,23084687,wiedzmin-netfliksa-scenarzystka-ujawnila-kto-pojawi-sie.html#Z_Czolka3Img
Jakieś sugestie dla reżysera co do obsady? Nie będę oryginalny, ale pomimo fatalnej opinii o polskiej wersji twarz Żebrowskiego na stałe zrosła się dla mnie z Wiedźminem. A może to bardziej za sprawą gry?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 mar 2018 16:10 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
Bogdantes napisał(a):
Jakieś sugestie dla reżysera co do obsady?

Mnie się wydaje, że Geralta mógłby zagrać Clooney. Dodać mu trochę blizn, długie włosy, a kwadratową szczenę już ma :) Myślę, że by się sprawdził.

Z to jakoś nie mam pomysłu na to kto mógłby zagrać Jaskra. Może Leto? Aktorsko by sobie poradził, a i śpiewać też umie, chociaż do końca nie jestem przekonany do tego wyboru :)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 mar 2018 23:11 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2002 18:07
Posty: 3713
Jaskier - Steve Buscemi

_________________
Zezwierzęcony, o zdradzieckiej mordzie, umysłowo niestabilny, Thiefmaniak najgorszego sortu, do którego trzeba strzelać. Kanalia. Patologiczny element czyli OBYWATEL.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 paź 2018 13:50 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin

Obrazek



Jakieś dwa miesiące temu, po wielu latach(!) zbierania się w sobie, w końcu zawziąłem się na obejrzenie całego Babylon 5. Wcześniej widziałem pilota serialu chyba ze 2 razy, mając w zanadrzu obejrzenie całej serii, ale... pilot jest dość nudny i mnie odrzucało. Dlaczego tak chciałem się z tym męczyć? Ano dlatego, że serial ten był napisany pod banderę Star Treka, ale po zawirowaniach z wydawcą ostatecznie powstał Star Trek: Deep Space Nine, zaś dzieło Straczyńskiego, z gotowymi scenariuszami na wszystkie sezony (podobno co do odcinka!), wydano ostatecznie jako Babylon 5. Jako fan uniwersum Star Treka nie mogłem tego odpuścić, tym bardziej, że środowisko trekowe bardzo pochlebnie opowiada o B5. Tym razem więc już zmusiłem się do dalszego oglądania. Pięc sezonów po 23 odcinki + filmy pełnometrażowe. Spiąłem poślady i zacząłem oglądać.

Ogólna koncepcja polega na tym, że po konflikcie zbrojnym Ziemian i Minbari, ci drudzy, stojący znacznie wyżej technologicznie, omal nie zmietli ludzi z powierzchni wszechświata, ale przed samym atakiem na Ziemię coś ich powstrzymało. Szybko podpisano pokój. W celu uniknięcia międzyrasowych konflików powstawały kolejne stacje kosmiczne o nazwach Babylon, które były centrami dyplomatycznymi znanej części galaktyki, centrami handlu oraz stacjami przelotowymi do innych systemów gwiezdnych. Wersje 1-3 zostały rozwalone przez konflikty lub awarie, Babylon 4 pewnego pięknego dnia po prostu zniknął, więc w końcu wybudowano Babylon 5. Serial przedstawia losy tej, ostatniej już z serii, stacji. W serialu od razu walą nam między oczy tekstem, że Babylon 5 był ostatnią stacją tego typu, na końcu zniszczoną. Serial opowiada jak do tego doszło.

Pilot serialu nie porywa i to chyba największy zarzut w stosunku do tego serialu, bo później jest już tylko lepiej. Sezon pierwszy to typowe rozstawienie pionów na szachownicy. Nie ma tu typowych dobrych i złych. Każdy ma coś za uszami i każdy ma coś dobrego do zaoferowania. Tutaj już jest dobrze i po kilku odcinkach zaczynamy sie wciągać, ale co się dzieje w sezonach 2-4 to jest poezja. Widać, że fabuła dla wszystkich odcinków była napisana przed kręceniem serialu, bo tak spójnego fabularnie widowiska, to ja chyba jeszcze nie widziałem. Wszystkie działania bohaterów mają swoje konsekwencje, nawet w odległych odcinkach. Często zdarzają się sytuacje, że jakiś odcinek trzeciego, czy czwartego sezonu nawiązuje do czegoś tam w sezonie pierwszym. I to nie luźno, ale ściśle. Tu nie ma przypadków i pisania scenariusza na kolanie, choć jak się dowiedziałem, poprzez zawirowania kadrowe Straczyński był zmuszony do modyfikacji historii w trakcie kręcenia serialu, ale były to zmiany na tyle nieduże, że nie wpłynęły na spójność przedstawionej historii. Sezon piąty to wygaszanie wszystkich wątków i zakończenie żywota Babylon 5. Zakończenie jest niesamowite. Łzy mi popłynęły podczas ostatnich scen Sheridana :(

Muszę podkreślić kapitalne role Jursika i Katsulasa. Jak ten duet się uzupełniał w całej historii, to bajka. Wszyscy aktorzy grali dobrze swoje postacie, ale ta dwójka zmiotła ich swoimi rolami. Pięciosezonowy, aktorski majstersztyk!

Oczywiście efekty specjalne trącą myszką, choć nie ma też na tym polu tragedii. Serial ma już niemal 25 lat, więc nie ma się czemu dziwić. Na początku trochę te efekty kłują po oczach, ale po kilku odcinkach można się do nich przyzwyczaić.

I tak mi zleciały dwa miesiące - żyłem Babylon 5 :) Niech to będzie najlepszą rekomendacją.

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 paź 2018 20:28 
Złodziej
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 maja 2006 22:32
Posty: 2417
Lokalizacja: Pabianice
Obrazek

Obrazek

Obrazek

:))

_________________
PAŃSTWO POLSKIE ODZYSKUJE GODNOŚĆ


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lis 2018 15:24 
Paser

Dołączył(a): 04 lip 2011 19:57
Posty: 250
http://westeros.pl/wp-content/uploads/2018/11/p00.jpg


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2019 11:30 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
Obejrzałem sobie całe Narcos. Pierwsze trzy sezony super - historia Escobara i jego ekipy, choć znałem ją już z filmów dokumentalnych, została tak napisana, że serial i tak wciągnął mnie niesamowicie. Fajnie pokazany też kartel z Cali w 3 sezonie. Na wyróżnienie zasługują dwaj aktorzy - Wagner Moura grający Escobara i Pedro Pascal grający Javiera Pene. Kapitalnie zagrali! Czwarty sezon, opowiadający o mafii meksykańskiej jest już nieco słabszy, choć nadal do dobry kawałek serialu. Po prostu miał bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę przez poprzednie sezony.

Mocne 8/10 (przy czym jeśli miałbym oceniać tylko pierwsze trzy sezony, to 9/10)

Na drugiego strzała poszedł Stranger Things. Na razie obejrzałem tylko pierwszy sezon i muszę przyznać, że serial lekko mnie zawiódł. Nasłuchałem się od znajomych jaki to wspaniały serial, więc oczekiwania miałem też wygórowane, a okazał się "tylko" dobry. Fajnie się ogląda, ale jednak nie jest to Ekstraliga ;) Bardzo fajnie zagrał młody Finn Wolfhard. Widać, że dzieciak ma potencjał na naprawdę dobrego aktora. Winnona Ryder też zagrała całkiem fajnie. Tylko w całej historii zabrakło mi czegoś więcej o "drugiej stronie". W zasadzie nie dowiadujemy się, ani z ust bohaterów, ani z samych scenerii, niczego konkretnego. Może w drugim sezonie będzie coś więcej.

Póki co 7/10.

Obejrzałem też Black Mirror: Bandersnatch. Netflix stworzył interaktywny film, w którym dokonujemy wyborów za bohatera. Świetnie to wyszło. Podobno jest 10 zakończeń. Ja na razie "przeszedłem" film raz, ale na pewno jeszcze do tego wrócę. Jedno "przejście" filmu zajmuje ok. 1,5 godziny, a materiału filmowego na wszystkie rozwidlenia fabuły i na zakończenia jest 5 godzin :) Świetna rola Fionna Whiteheada! Wciąga! ;) Więcej nie będę pisał, spróbujcie sami :)

9/10 (po ponownych seansach może nawet 10/10) :ok

Aha, żeby film był interaktywny trzeba oglądać na Netflixie ;)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2019 13:23 
Złodziej

Dołączył(a): 14 wrz 2002 21:31
Posty: 2354
Lokalizacja: Łódź
IMO Bandersnatch jest straszliwie słaby. Panowie niby coś tam wiedzą z historii gier, ale nie umieją tego wykorzystać. Zasadniczo dostajemy film o grze z ery źle napisanych i kompletnie nie testowanych przygodówek, dokładnie z taką samą kiepską mechaniką (domyśl się czego chce zły mistrz gry albo wróć na początek sekwencji), banalnym przesłaniem (wybór jest iluzją, to designer decyduje – serio?) i przaśnymi wtrętami (słaby żart-autoreklama Netfliksa jako platformy w interaktywnej przyszłości).

Szkoda, zwłaszcza że teraz jest ogromna moda na retro, a design poszedł znacznie do przodu, tak aby ożenić tę stylistykę z mechaniką dla współczesnego odbiorcy. Natomiast panowie z Netflixa przygotowali rachityczną grę CYOA żywcem wyjętą z lat 80.

_________________
https://www.artstation.com/artwork/gJPEzL


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sty 2019 18:20 
Garrett
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2004 14:55
Posty: 3766
Judith napisał(a):
IMO Bandersnatch jest straszliwie słaby.

A mi tam też się podobał. Nie jest to wybitne dzieło - bo są lepsze odcinki Czarnego Lustra - ale sama konwencja jest moim zdaniem bardzo ciekawa. Nie ma za wiele produkcji na rynku - w zasadzie wcale nie ma a przynajmniej ja nie znam - gdzie można w jakikolwiek sposób, siedząc z pilotem przed TV, kierować w jakikolwiek sposób bohaterem. No i uśmiałem się też w kilku momentach - zwłaszcza pod koniec. Generalnie jest to taki cudak jak Hardcore Henry gdzie cały film oglądamy z perspektywy głównego bohatera a on sam się nie odzywa. Tamten film też fabularnie nie porywał - by nie powiedzieć, że był strasznie słaby - ale sama forma moim zdaniem była ciekawa. Na tyle by mnie przytrzymać przy ekranie do końca co nie zdarza się za często. Moim zdaniem Bandersnatcha warto obejrzeć choćby dla doświadczenia czegoś nowego.

@Maveral
Jeśli chodzi o Narcos to ja oglądałem do śmierci Pabla. Bez niego to już jednak nie to samo. Potem serial, przynajmniej dla mnie, staje się równie nieoglądalny niczym House of Cards bez Kevina Spaceyego ;)

Z innych produkcji ja ostatnio z wypiekami na twarzy (dobra - przesadzam ;)) oglądałem na Netflixie drugi sezon Punishera. Może i jestem funboyem Marvela ale postać Punishera ma w sobie jakiś powab no i hej - to jednak kawał dobrego kina akcji. Ciekawie przeniesiona na ekran postać Jigsawa - bez komiksowego przejaskrawiania kreacji. No i jak zwykle przesadzone sceny walk i nadludzie wręcz możliwości regeneracji postaci, ale ogląda się dobrze :)

_________________
"I'm the best there is at what I do, but what I do best isn't very nice."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2019 14:18 
Bruce Dickinson
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2003 11:07
Posty: 4542
Lokalizacja: Radlin
Ostatnio zacząłem oglądać seriale Netflixa. Uwaga, będzie trochę spojlerów!

1. Punisher. Póki co obejrzałem pierwszy sezon. Jest nieźle. To chyba najlepszy bohater Marvela, a przynajmniej ta jego adaptacja. Kolo nie biega w śmiesznym stroju, z majtkami nałożonymi na spodnie :D Mimo wszystko trzeba pamiętać, że to nadal Marvel, więc Punisher co rusz przeżywa kilka kulek w ciało i w następnym odcinku jest już cały i zdrowy, a jego poprzednie starcie, w którym stracił hektolitry krwi, mają symbolizować dwa plasterki na ramieniu i bandaż na klacie :D Kolo jest wytrzymalszy niż terminator hehe Swoją drogą, dziwi też fakt, że były komandos, najlepszy z najlepszych, na przeciwników nie stosuje zbyt wyrafinowanych taktyk, tylko zazwyczaj wpada na nich od frontu i uważa się za czołg, który wytrzyma zmasowany ostrzał... no i wytrzymuje :D Ale to Marvel, więc na takie nielogiczności musimy przymknąć oko. Jeśli to zrobimy, to serial jest całkiem niezłym, dobrze zrealizowanym kinem akcji i co ważne nie przynudza :) Jak ktoś lubi rozwałkę, to szczerze polecam :)

2. Nightflyers. Nowy serial sci-fi na podstawie książki Martina. Książki nie czytałem i szczerze mówiąc trochę mnie zwiódł ten Martin, bo uważam go za świetnego pisarza, a serial niestety mnie zawiódł. Nie wiem ile w nim jest z książki, ale produkcja Netflixa okazała się słaba. Przede wszystkim raziła mnie nierówna, a raczej bardzo nierówna, gra aktorów. Jedni grali dobrze, zaś inni to takie drewno, że aż oczy krwawiły od patrzenia. Druga rzecz, to fabuła. Jest źle. Na statku mającym ocalić ludzkość leci banda rozchwianych emocjonalnie naukowców. Każdy tam jest po przejściach, a co drugi ma zadatki na niezłego psychopatę. I oto mamy taką koterię świrów. To się musiało źle skończyć. Sami bohaterowie podejmują czasem durne decyzje podyktowane najczęściej ich niezbyt stabilnym stanem emocjonalnym. Do tego fabuła bawi się czasem, więc mamy przeskoki o kilka dni, tygodni, miesięcy niemal bez żadnej wskazówki. Człowiek przez dwa odcinki ma wrażenie, że akcja dzieje się niemal "dzień po dniu", a tu nagle pokazują nam coś, co wskazuje, że upłynęło dużo więcej czasu. Źle to był zrobione. No i sama intryga, to już jest niezła jazda po bandzie. Motyw z matką-heterą kapitana statku spowodował, że zapłakałem nad scenariuszem ;( Scenarzyści też pewnie płakali jak pisali :D Generalnie, po tym co zobaczyłem, to jeszcze bardziej czekam na The Expanse :)

3. Kontynuuję sobie oglądanie Star Trek: Discovery. Akurat emitują 2 sezon. Na razie nie jest źle, poziom zbliżony do sezonu pierwszego. Oczywiście zagorzali fani Treka nie zostawiają na tej produkcji suchej nitki, a mnie (także zagorzałemu fanowi Treka) nawet przyjemnie sie to ogląda. Wiadomo, że "to nie jest już to", ale moim zdaniem stara formuła Treków już nie powróci, trzeba się z tym pogodzić i łapać co dają ;)

Pozdro :)

_________________
SZKICE UMYSŁU - reaktywacja
Wherever You Go, There You Are...
Ciemność jest naszym sprzymierzeńcem!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 647 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26

Teraz jest 18 lut 2019 08:22


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj: