[LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Rozplącz swoją wyobraźnię. Zagość w świecie stworzonym przez fanów lub do nich dołącz.

Moderator: SPIDIvonMARDER

Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Garrett
Posty: 4945
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Płeć:
Kontakt:

Re: [LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Post autor: SPIDIvonMARDER »

Dzięki ;) A teraz to co miałem powiedzieć: jak się chce, to można, wystarczy ruszyć dupę :)
WZIĄĆ I NAPISAĆ!!! (walenie głową w klawiaturę).

Ok, a na poważnie, to niestety taka jest prawda. Piszesz Adrian, to sorry, ale 4 strony nie są majątkiem ani opasłym tomiszczem :) Moja ostatnia recenzja, ma "tylko" 12 stron. Aktualnie mam rozgrzebane 59 stronicową książkę, 91 stronicową książkę i kilka mikroopowiadań.
Czemu służy to szpanowanie? xD
Że jak się chce to można pisać dużo. Naprawdę. Dlatego napisanie Thiefa leży spokojnie w Waszym zasięgu, a korzyści tej pracy będą się naliczać do końca życia... skill... satysfakcja...
TDP powstał jak miałem 16 lat, w 3 miesiące.
Obrazek
Awatar użytkownika
Flavia
Egzekutor
Posty: 1606
Rejestracja: 07 maja 2012, 15:34
Lokalizacja: Dno Piekieł

Re: [LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Post autor: Flavia »

Czytając zarzuty o braku oryginalności spodziewałam się czegoś niesamowitego, a tu, niestety, dominuje przeciętność. Ot, wszedł, ukradł, wyszedł. Jest kilka interesujących momentów grozy, motyw z bóstwami egipskimi za to, moim zdaniem, zupełnie nietrafiony (nawet pomijając fakt, że Miasto znajduje się w innym świecie, niż Egipt :P). No i Twoja wizja Garretta jest zdecydowanie zbyt romantyczna, jak na mój gust. Niby narzeka, że to dla niego "zamknięta księga", ale co i rusz angażuje się w jakieś ckliwe przygody. A fe :P

W początkowych częściach styl strasznie sztywny, ale od Białej opaski (pierwsza wersja) wyraźnie się poprawia.

Podobał mi się pomysł w Ujrzyj i zapomnij. Tu faktycznie mamy coś nowego i za to plus.

Era Metalu - fajny dowcip, ale jako opowiadanie już tego nie widzę.

Trzy czaple i trzy krogulce - pomysł ciekawy, ale zakończenie pozostawia uczucie niedosytu. No i skoro według przepowiedni to Śmiałek miał zdobyć artefakty i wrzucić do fontanny, to po co ich tam dwóch?

Fajnie poprowadzone momenty grozy w Upadku złodzieja i Książce, choć ta ostatnia trochę zbyt chaotyczna, a zakończenie to już totalnie z... duszy wzięte. Pamiętnik powinien być poprowadzony tak, żeby czytelnik był w stanie sam na jego podstawie odtworzyć przebieg zdarzeń. A i wątek miłosny trochę niepotrzebnie moim zdaniem pokręcony. Czy ten czas naprawdę miał aż takie znaczenie? I czy naprawdę musiała aż ich wszystkich pozabijać?

Co do Mroku mam mieszane uczucia. Z jednej strony groza Kołyski spłycona i sprowadzona do prostackiego atakowania kolejnymi potworami. Z drugiej - fajny pomysł z wprowadzeniem wspomnień Garretta. Ale i takie rzeczy robiono lepiej (natychmiast przychodzi mi na myśl świat Emilie w ostatniej misji kampanii The Black Frog). Zakończenie za to znowu milusie - też bym chciała, żeby Garrettowi w końcu coś w życiu wyszło.

Inne uwagi:
- po kij te angielskie tytuły? Żeby być bardziej "tró"?
- "ów", wbrew pozorom, się odmienia. Nie musisz mi wierzyć na słowo
- zastanawia mnie też ta skłonność do stosowania "ciebie", kiedy zwykłe "cię" w zupełności by wystarczyło. Mądrzy ludzie prawią, że dłuższą formę stosujemy przed czasownikiem, po nim zaś - krótszą. "Tobie się to nie podoba". "Ale proszę cię, zrozum". Kapewu? ;)
- zdecyduj się, czy stosujesz system metryczny czy historyczny

W każdym razie miło byłoby zobaczyć jakieś Twoje nowsze dzieła dla porównania. Widać wyraźną ewolucję stylu i kto wie, do czego to teraz doszło :P Tylko nieco więcej oryginalności niż w Pani Jeziora, proszę?
Heroes are so annoying.
Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Garrett
Posty: 4945
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Płeć:
Kontakt:

Re: [LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Post autor: SPIDIvonMARDER »

Wow! Ktoś odkopał moje tekstu i przeczytał, wszystkie! Wielkie dzięki, zupełnie straciłem wiarę, że ktokolwiek to zobaczy

Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że "ów" się odmienia :P Często w rozmowach mnie ludzie na tym łapią, że zapominam.

Ciężko mi się odnieść do poszczególnych uwag, bo zupełnie już dziś nie pamiętam wielu z tych tekstów... np. jak skończyła się Książka :P A nie lubię czytać swojej twórczości, bo wydaje mi się być wtedy zupełnie zła.

Angielskie tytuły... wiele różnych rzeczy w tych wszystkich opowiadaniach, elementy stylu itd są dziwne, bo wymyślałem je w wieku 16 lat. Chciałem być konsekwentny i powielałem to potem w każdym kolejnym tekście.
Co do samych tytułów, to nie wiem... brzmiały fajnie jak dla mnie :P Po prostu.


Bardzo dziękuję za przeczytanie i opinię. Nowych tekstów raczej nie udostępniam w naiwnej nadziei, że ktoś je kupi, ale obiecuję cokolwiek wstawić.
Obrazek
Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Garrett
Posty: 4945
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Płeć:
Kontakt:

Re: [LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Post autor: SPIDIvonMARDER »

archeologia_on


Muszę przyznać, że czasy wstawiania opowiadań bezpośrednio do postów lub wysyłanie ich mailem to niezły paleolit. Jak czasami o tym opowiadam młodszym kolegom, że chmury to były na niebie i jak ktoś zrobił hashkomorę... to ciężko im uwierzyć.

Nie jestem za bardzo w stanie czytać swoich dawnych tekstów. Są jak dla mnie zbyt naiwne.
Obrazek
Awatar użytkownika
Moira
Skryba
Posty: 319
Rejestracja: 04 listopada 2008, 21:15
Lokalizacja: Białystok

Re: [LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Post autor: Moira »

Chyba każdy tak ma, że gdy wraca do swoich starych tekstów to jest taki lekki cringe 😁😁😁 no przynajmniej ja tak mam :p
Obrazek
Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Garrett
Posty: 4945
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Płeć:
Kontakt:

Re: [LITERATURA] THIEF - OPOWIEŚĆ O ZŁODZIEJU...

Post autor: SPIDIvonMARDER »

No właśnie. Zajrzałem przed chwilą do patronującej temu tematowi powieści... no i musiałem sobie wciąż powtarzać, że miałem tylko 16 lat, gdy to pisałem. Tylko 16 lat... tylko 16 lat...

A po co w ogóle to zrobiłem? Aby dobrze przygotować się do pytania w "Złodziejskich Zagadkach".
Obrazek
ODPOWIEDZ