Nowa kampania T2: Matriarch

Wpadnij tutaj, jeśli chcesz zapoznać się z istotnymi wiadomościami, podyskutować o najnowszych doniesieniach ze świata Thiefa oraz opatrzyć zjadliwym lub miłym komentarzem poszczególne informacje.
ODPOWIEDZ

Jak oceniasz misję?

Granie w tę misję jest bliskie doświadczeniu mistycznemu! Coś niesamowitego!
0
Brak głosów
Czołówka swojej kategorii. Bardzo dobra!
0
Brak głosów
Misja dosyć dobra, ale nie wszystkim może przypaść do gustu.
2
67%
Misja przyzwoita, ale niczym nie zaskakuje. Przeciętniak.
0
Brak głosów
Na bezrybiu ryba rak. Możecie w to zagrać, jeśli się naprawdę bardzo nudzicie.
1
33%
Szkoda czasu na ściąganie takich śmieci. Trzymajcie się od tej misji z daleka!
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 3

Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Garrett
Posty: 5189
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Płeć:
Kontakt:

Nowa kampania T2: Matriarch

Post autor: SPIDIvonMARDER »

Tytuł: Matriarch
Typ: TMA
Autor: Balboa
Data wydania: 31.03.2023
Język: angielski, niemiecki

Opis: Kampania trzech misji. Zwiedzamy dzielnicę High Towne i napotykamy trochę niespotykanych rzeczy, hehe.

Do pobrania z:
ENG

https://download.darkfate.org/fan-missi ... ch_v1.0.7z

DEU

https://download.darkfate.org/fan-missi ... ch_v1.0.7z

Wątek na forum TTLG
Strona misji na Thief Guild
Obrazek
darkonia
Mechanista
Posty: 410
Rejestracja: 04 lipca 2011, 20:57

Re: Nowa kampania T2: Matriarch

Post autor: darkonia »

Już prawie zdążyłam zapomnieć, że w to grałam :-D .
Kampania średnio dopracowana. Mam wrażenie, że autor bardziej skupił się, żeby nakreślić coś fabularnie, niż na samej grywalności. Trzeba będzie ukraść berło z posiadłości Baffordów. Nie wiem, czy taki był zamysł, ale jest za jasno, a dużą część przeciwników eliminowałam albo przez ściany, albo jakimś cudem padali pod pałką na twarz. Nie mam pojęcia, jak się dostać do niektórych miejsc normalnymi sposobami, szczególnie w pierwszej misji, naskakałam się, a czasem prowokowałam strażników, żeby otwierali drzwi nieistniejącym kluczem, albo tak ukrytym, że nikt już nawet nie pamięta, gdzie.
Jeśli nie traktować tej kampanii zbyt poważnie, to można zagrać.
Awatar użytkownika
SPIDIvonMARDER
Garrett
Posty: 5189
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Świątynia Nieba z Zaginionego Miasta
Płeć:
Kontakt:

Re: Nowa kampania T2: Matriarch

Post autor: SPIDIvonMARDER »

Trochę jestem zaskoczony wobec samego siebie, że dałem tego tak niską ocenę, ale niestety...
Na początku do zagrania zachęciła mnie miniaturka z balonem (o! Coś nowego!) oraz ogólnie wysokie oceny na Thief Guild. Widzimy intro z jakąś cyrkową menażerią. Proste, wręcz nieco prostackie, ale jednak wciąż intrygujące swoją odmiennością. Czegoś takiego w Thiefie nie widziałem (spoiler: dostatecznie nie wykorzystano tego motywu, a sama przestrzeń cyrkowa biedna. Ale był easter egg). Inną pozytywnie nastrajającą rzeczą była mapa, która dość dobrze nawigowała mnie przez całą grę. Plansza ma niecodzienny, ukośny kształt.

No i tutaj pozytywy zaczęły blaknąć, gdyż już od pierwszego kwadransa FMka nudziła. Przede wszystkim czułem się ograniczony niewielką ilością budynków dostępnych do spenetrowania i dużą liniowością. Przejścia między poszczególnymi strefami pojedyncze. Strażnicy liczni, ale banalni. Wkurzyła mnie też lokacja bardzo biedacko zaprojektowanej knajpy, gdzie musiałem chodzić przy wszystkich po metalowej windzie. Piętro wyżej patrolował strażnik, którego nawet nie byłem w stanie obserwować z powodu różnicy poziomów. Ten błąd jeszcze się powtórzy w misji 3, o ile nie częściej. Piętra nie odseparowane drzwiami i dźwięk niesie się po całym budynku lub ulicy. Mnóstwo razy byłem słyszany przez przeciwników, których istnienia jeszcze nie miałem szans zauważyć.
Ogólnie autor za bardzo lubił dźwięczne płytki powsadzane literalnie wszędzie, nawet w piwnicach. Po co? W efekcie coraz bardziej się irytowałem i mój poziom imersji spadał i spadał... aż miałem wylane w to, co robię i nie próbowałem zachować ciszy. Szczególnie końcówka była tutaj znamienna. Pokoje pełne cywili i lootu... nie znalazłem opcji gaszenia światła, a sprzętu (jak strzały gazowe lub bomby błyskowe) są strasznie rzadkie na expercie.

Mamy tutaj dwie misje miejskie (1 i 3), z czego trzecie to w sumie mini miasto i mini rezydencja. Tak, mapy ogólnie są małe i liniowe. Czasem wbrew logice i dostanie się do jakiegoś oczywistego sektora sztucznie utrudniono. Bardzo też brakowało lootu w miejscach, gdzie wypadałoby, aby czyms nagordzono gracza.

Rządziły niefrobowalne drzwi, ślepe zaułki i pustki. Zarówno w komnatach, jak i na powietrzu. Czasem natomiast wypełniali to straznicy, jak przy kościele w misji 1. Tam już przestało chciec mi się starać.

Dodatkowymi grzechami były różne detale i pierdółki, jak umiejscowienie miejsca ważnego dla misji w czymś, co teoretycznie nie zostało oznaczone jako skrytka, a w praktyce nią było. Nie zgadzam się też z zakończeniem misji 1, gdzie technicznie mógłbym uniknąć finału, no ale fabuła ma swoje wymagania. Ogólnie to lokacja o kompletnie zmarnowanym potencjale.

I pośród tej nudy zdecydowanie wybija się misja 2, która posiada bardzo oryginalną i fascynującą latającą szkołę magii. Zarówno pierwsza połowa, jak i druga misji to coś, co nadaje całości sporo kolorytu. Tylko ten finał dwójki... ponownie kwestionowalny.

Z kolei trójka to już ochłodzenie i znowu nuda na zrecyklingowanej mapce z jedynki, z bonusowymi domkami i wycięta połową reszty. Nuda.

Podsumowując, kampania dość słaba i przeraźliwie nudna. Niewykorzystany potencjał i liczne ograniczenia. Jakby autorowi skończył się czas, więc 60% lokacji zamknął niefrobowalnymi drzwiami. Zamiast zrobić jakieś konkretne przeszkody, to zamienił podłoże na głośne i powsadzał więcej NPCów. Czas na CSa. Ale za lokację numer dwa dodaję dwa punkty do oceny. I za liczne skrytki.

Aż dziwne, bo Balboa nie jest nowy na scenie Thiefa...

Na koniec odrobina ocieplenia wizerunku. Elementy fabuły i smaczki zasługują na pochwałę, jak sam pomysł z matką Bafforda czy oczyszczaniem relikwiarza z Hammerytów.
Od filmiku końcowego zrobiło mi się przykro, że jestem takim złym złodziejem :sword:

PODSUMOWANIE:
Ogólna ocena: 4
Grywalność: 2
Audio: 3
Video: 4
Plusy: misja numer 2, a dokładnie jej wygląd, pewne elementy fabuły, smaczki
Minusy: nuda, liniowość, ograniczenia mapy, wkurzające rozwiązania, za głośno tu
Obrazek
ODPOWIEDZ